Jeśli skrapianie wodą święconą jest tylko symbolicznym obrzędem, to
dlaczego mówi się, że jest woda święcona ? Niech kapłani z KK wyraźnie
powiedzą ludziom, że to symbol i że woda święcona niczym nie różni się od
zwykłej wody, tak jak i że równie dobrze bez tego skrapiania można się
obejść. Ludzie teraz w Polsce naprawdę myślą że taka woda i skrapianie ma
magiczną moc. Ta sama czarna magia za którą w średniowieczu palono na
stosie.

· 

Mariusz nie wiem czy wiesz o czym mowisz - nie widze mozliwosci przekonania
mojej mamy ze woda swiecona nie jest swiecona - nawet gdyby ksiadz tak
powiedzial pewnie by mu nie uwierzyla ;)

lenny

Jeśli skrapianie wodą święconą jest tylko symbolicznym obrzędem, to
dlaczego mówi się, że jest woda święcona ? Niech kapłani z KK wyraźnie
powiedzą ludziom, że to symbol i że woda święcona niczym nie różni się od
zwykłej wody, tak jak i że równie dobrze bez tego skrapiania można się
obejść. Ludzie teraz w Polsce naprawdę myślą że taka woda i skrapianie ma
magiczną moc. Ta sama czarna magia za którą w średniowieczu palono na
stosie.



Czy ktoś mógłby mi powiedzieć czy dział literatury fantastyka i
fantazy to to samo czy fantazy to dział fantastyki.


1. Fantasy, nie fantazy. To zaimportowane słowo angielskie.
2. To nie to samo. Fantasy (~fantastyka baśniowa, "magii i miecza",
   osadzona w realiach zbliżonych do mitycznego średniowiecza) jest
   podgatunkiem fantastyki, obejmującej ponadto np. utopię, anty-utopię,
   cyberpunk, space-opera, social-fiction etc. Jest wiele różnych
   podziałów literatury fantastycznej.



| To 'Lokis' jest niby fantasy? Na tej zasadzie kazdy
| horror z jakims wilkolakiem jest fantasy.

Moment, nie mam pod reka slownika Sluszkiewicza/
Niewiadowskiego, ale z tego co pamietam, kazdy
utwor korzystajacy z basni i legend, gdzie nie
obowiazuje cos takiego jak zdrowa rzeczywistosc,
to fantasty. Or something. W kazdym razie do


     ^^^^^^^^
Fantasty? 8-)

uznania czegos za fantasy nie jest konieczna
obecnosc smoka i rycerza z dlugim mieczem 8)


Ale jezeli zastosujesz taka definicje, to filmem "fantasy" bedzie np.
kazdy film o duchach. I nie bedzie potrzeby dawania "Lokisa" jako
przykladu "polskiego filmu fantasy przed Wiedzminem", bo takich filmow
"korzystajacych z basni" bylo na peczki, z "Kingsajzem" wlacznie.

Zrodla sa raczej zgodne, ze "fantasy" to jest takie cos, co sie dzieje
w basniowym swiecie zblizonym cywilizacyjnie do naszego sredniowiecza,
ale z elementami magii i zaludnionym oprocz ludzi przez stwory typu
elfy, krasnoludy, smoki czy trolle. I wlasnie musi byc ten rycerz na
koniu, elf i smok. Moze nie wszyscy naraz, ale jednak.

Jeden romans z niedzwiedziem (i tez nie wiadomo, czy nie imaginowany)
w XIX w. w jakims majatku na Zmudzi to stanowczo za malo, zeby cos na
miano "fantasy" zasluzylo.

  MJ
PS. Dopisalem sf-f...


· 


| Król Kristof I zatroskany jest wielce, bo ze Srebrnej Wieży w państwie
| Sąsadzgóry stojącej, jadowita czarna magia wypływa i kraj jego kala.

Jak głoszą kroniki, w czasach dawnych magyę takową inną, potężniejszą magyą
zwalczano, konstruując przemyślne urządzenia adapteryonami zwane. Magiczne
dyski, jakich w nich używano, znacznie większe były i czarne, nie
srebrzyste. Magya, jaką na dyskach owych wyryto, nie była tą, którą znamy, o
nie - była to starożytna, klasyczna, poważna magya naszych praprzodków.


Kristof I swoją księgę magiczną studiuje, coby ją przed Czarodziejską
Komisją z jak najlepszej strony ukazać i wojna magiczna z królestwem
Sasiadzgóry w wielką szkodę by mu weszła. Gdy Kristof I w poczet magów
wejdzie i mocy nabierze to..
.
.
.
.
.
.
.
.
.
rozżarzonym prętem zrobi jesień średniowiecza z dupy tego pieprzonego
gnoja ;-D


Jezeli chodzi o ten przyjazd papieza to tez nasunal mi sie podobny pomysl ,
zastanawiam sie czy mozna wykazac ze niektore ceremonie religijne (elementy
mszy , pielgrzymki itp.)  sa podobne do pewnych rytualow magicznych ?. Gdyby
ktos bardziej zorientowany w tym temacie zechcial sie wypowiedziec to
wiedzialbym czy warto isc w tym kierunku .
pozdrawiam
Howard


Alez msza katolicka to jest pelnoprawny rytualal magiczny.
A konkretnie Teurgiczny czyli odwolujact sie do "Sil Wyzszych" . boskich czy kto tam jak tonazywa.
Zwroc uwage na  zwyczaj tzw "dawania na msze"  w intencji czegostam, za gogostam itp.
Najzwyklejsze dzialania magiczne.
Ba w sredniowieczu bylo cos takiego jak Czarna Msza z Toledo.
Chodzilo o to ze ksiasdz odprowial msze zalobna w intencji kogos kto jescze zyl, zebyspowodowac jego zejscie smiertelne.
Proponuje sobie poczytac opis starej wersji rytulaly  Mszy Sietej Koscila Rzmymsko Katolickiego tzw Msza Rzymska lub Msza Lacinska.

A tak przy okazji to zawsze sie zastanawialem co to ma wspolnego  z naukami  Jeszua ben Josefa znanego obecnia jako Jezus.

pozdrawiam
StarFae



Dlaczego na paranaukach wciaz przewija sie temat wiary. Wiem, ze np.
wskrzeszenie Lazarza, suszenie recznikow przez buddyjskich mnichow
itp. sa dosc paranaukowe, ale czy nie moglibysmy skoncentrowac sie
tylko na zagadnieniach jak i dlaczego. Po co te wojny religijne, ktore
niczego konkretnego do dyskusji nie wnosza oprocz wzajemnej nienawisci
(choc to moze za mocno powiedziane).


Może dlatego, że Ci, którzy na tej grupie interesują się głownie okultyzmem
(magią, what ever, nie ważne, czy tylko nawet teoretycznie) są zaraz w
kolejce po satanistach
Może dlatego, że jeżeli pozwoli się Pieskom Pańskim dalej szczekać powtórzy
się średniowiecze w nowym wydaniu?
Nie nienawidzę tych propagandzistów, gardze nimi i się nimi brzydzę i choćby
mnie cały usenet za moje "bluźnierstwa" wyplonkował ja się nie zamknę

pzdr



Może dlatego, że Ci, którzy na tej grupie interesują się głownie
okultyzmem
(magią, what ever, nie ważne, czy tylko nawet teoretycznie) są zaraz w
kolejce po satanistach


A kiedy tutaj byly ostatnio posty o okultyzmie??
No chyba ze ja cos przegapilem.

Może dlatego, że jeżeli pozwoli się Pieskom Pańskim dalej szczekać
powtórzy
się średniowiecze w nowym wydaniu?
Nie nienawidzę tych propagandzistów, gardze nimi i się nimi brzydzę i
choćby
mnie cały usenet za moje "bluźnierstwa" wyplonkował ja się nie zamknę


Jakos na razie to nie zauwazylem zeby ktos cie chcial plonkowac. Zreszta ty
i tak ostatnio sie malo udzielasz wiec nie masz sie czego obawiac.



| Moze dlatego, ze Ci, którzy na tej grupie interesuja sie glownie
okultyzmem
| (magia, what ever, nie wazne, czy tylko nawet teoretycznie) sa zaraz w
| kolejce po satanistach

A kiedy tutaj byly ostatnio posty o okultyzmie??
No chyba ze ja cos przegapilem.


Oj żadko, ale jednak coś było. Np. kiedyś gadałem przez pewien czas z
Anderzejem Wilewskim, praktycznie o wszystkim :-)

| Moze dlatego, ze jezeli pozwoli sie Pieskom Panskim dalej szczekac
powtórzy
| sie sredniowiecze w nowym wydaniu?
| Nie nienawidze tych propagandzistów, gardze nimi i sie nimi brzydze i
chocby
| mnie caly usenet za moje "bluznierstwa" wyplonkowal ja sie nie zamkne

Jakos na razie to nie zauwazylem zeby ktos cie chcial plonkowac. Zreszta
ty
i tak ostatnio sie malo udzielasz wiec nie masz sie czego obawiac.


Dostałem gdzie indziej :-)


Szanowny Ardzuno twoje posty robia sie coraz zabawniejsze:

Teraz jest 1000 razy wieksze Sredniowiecze, anizeli w wiekach XII-XVI
Zobacz: wierzy sie w takie bzdury jak: magia, rozdkarstwo, wrozby,
radiestezja, piramidki, promieniowanie krysztalow....
Takiej ciemnoty w Sredniowieczu nie bylo!!!!!!


A teraz

Dziecinnosc i naiwnosc mozna przypisac osobom
wierzacym w roznorakie bzdury rodem ze Sredniowiecza: zabobony, czary,
magie, radiestezje, rozdkarstwo, astrologie, wrozbiarstwo itp. bzdety.


Czyzby twoj subiektywny oglad sredniowiecza zmienil sie tak szybko ? Bardzo
bylbym rad wiedziec co wplynelo na taka rewolucje w pogladach.

Julius


Cenie sobie i te rade chociaz mija sie ona troche z tematem : sa ta ksiazki
sredniowieczne traktujace glownie o magii, a poszukuje ich bardziej ze
wzgledu na charakter studiow niz prywatne zainteresowania. Tutaj chyba
zaszlo po prostu nieporozumienie

| PS. Jesli nie masz nic do powiedzenia to moze lepiej nie pisz. Czy nie
| byloby fajniej gdyby byly tutaj pomysly ( nawet najbardziej zwariowane)
i

Sluchaj gosciu, nie rob jaj, ja chyba udzielilem wyczerpujacej odpowiedzi.

Rinaldo

--
====================================
Swiat jest jak lustro, w ktorym kazdy dostrzega swoje wlasne odbicie. W
naszym otoczeniu postrzegamy glownie takich ludzi, ktorzy nosza przede
wszystkim nasze wlasne cechy: nasze wady, przywary i zalety. Bo  latwiej
nam
dostrzec ludzi posiadajacych nasze wlasne cechy, nawet jeslibysmy przed
swiatem te nasze cechy ukrywali. I tak staja sie one widoczne poprzez
otaczanie sie ludzmi, ktorzy te cechy nosza.




Cenie sobie i te rade chociaz mija sie ona troche z tematem : sa ta ksiazki
sredniowieczne traktujace glownie o magii, a poszukuje ich bardziej ze
wzgledu na charakter studiow niz prywatne zainteresowania. Tutaj chyba
zaszlo po prostu nieporozumienie


Na Twoim miejscu nie przejmowalbym sie durnymi tekstami Rinalda. On nie
robi nic innego, tylko pracuje na opinie o scepach :)))

        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany


Cenie sobie i te rade chociaz mija sie ona troche z tematem : sa ta
ksiazki
sredniowieczne traktujace glownie o magii, a poszukuje ich bardziej ze
wzgledu na charakter studiow niz prywatne zainteresowania. Tutaj chyba
zaszlo po prostu nieporozumienie


Jasne, sorry. Najmocniej przepraszam, ale nie wyczulem intencji. Moj kolega
(polonista) pisal kiedys prace magisterska na temat magii i jej znaczenia w

wspomnianym przez ciebie Albercie i tybetanskiej ksiedze zmarlych. Ale nie
ma go w Polsce, wiec nie moge go zapytac o szczegoly.
Rinaldo




Naprawde sądzisz ze magia to tylko trick, manipulacja naiwnymi??


To nie jest trik. Co innego zwykla iluzja, a co innego magia. Chociaz moze
to podobnie sie prezentowac.
Iluzja to prosta sztuczka techniczna, ktora da sie wyjasnic na sposob
fizyczny. Magia to oddzialywanie poprzez sugestie. Rodzaj hipnozy na jawie.

| Magia NIGDY nie dziala na kazdego czlowieka!!!!!! Zawsze tylko na
| nielicznych, ludzi o slabej konstrukcji psychicznej.

Buhaha gdyby ludzie o słabej konstrukcji psychicznej stanowili na tym
świecie tylko nieliczną grupe to ta rzeczywistość wierz mi wyglądałaby
zupełnie inaczej


Nie ma teraz wielu magikow, a w Sredniowieczu byla ich cala masa. Bo ludzie
zmadrzeli. Nie dadza sie juz omamiac byle czym. Moze jest to uboczny skutek
natretnych reklam telewizyjnych, w ktore sie do konca nie wierzy.
Poza tym mamy juz XXI wiek i troche juz mniej jest naiwnych.

I bardzo dobrze tyle tylko że z regóły magicy zajmują się tanimi
sztuczkami
a nie prawdziwą magią:))


Ja tez mowie o prawdziwej magii. Chyba ze zle zrozumialem.

Rinaldo



 Chyba nikt nie oczekiwał pierwszego
dnia Wielkiej Encyklopedii w sieci?;))))))))))))))


Jest mini moze byc maxi, nie ma co ukrywac ze magia
uniwerku w Warszwie zadziala na kilku historykow.
Mam przynajmniej taka nadzieje

A propos średniowiecza;))))))))) - rozmawiałem i z ludzmi zajmującymi
się i tą epoką - więc myślę, że może w przyszłym tygodniu znajdzie się w
HyperLogosie coś i dla Ciebie, Sebastianie;)))))))))))))))))))))))))))))


Gratuluje i witam w klubie znow musze cos wymyslec aby was przebic :-)))
Zycze zrowia, cierpliwosci i aby serwer sie zagotowal od ilosci chetnych
sebastianb





| Czy istnieje jakis media player (zalezaloby mi tylko na odtwarzaniu filmow)
| potrafiacy w locie dekompresowac pliki .rar (takze te podzielone) i je
| odtwarzac? W XBMC jest takie feature i jest calkiem zajebisty :) Szukam
| wiec czegos takiego na pc, VLC odtwarza ale niestety nie potrafi sobie
| poradzic z archiwami wieloczesciowymi.

| Naprawde czegos takiego nie ma? Niezla bieda w takim razie z video
| playerami na pc :)

Nawet nie masz pojęcia jaka! Ale największy problem jest z użytkownikami.


Szczególnie takimi co nie umieją korzystać z Google i czekają na gotowca
na grupach dyskusyjnych. ;-)

Wyobraź sobie, że większość z nich w ogóle nie dostrzega oczywistej dla
wszystkich poza nimi potrzeby posiadania dedykowanego narzędzia do
odtwarzania zrarowanych filmów i nadal robi to jak w średniowieczu:
7zip x -so BigTits&WetPussies.part01.rar | mplayer -

;)


Wiesz, gdyby pytający wklepał magiczną frazę "rar player" w Google, to
już w trzecim linku ma odpowiedni program. :-)
Ale komu by się chciało... ;-)



Niechaj czyń wolę swą będzie całym Prawem.

To nie jest kwestja ekscytacjii ale skutecznosci, a o tej jak narazie


zaden z nas nie moze wydac fachowej opinii.
Choć mniemam, że w moim przypadku na pewno miał by mierną skuteczność.
Zaprawdy wiara w obiektywność doświadczeń magicznych, czy owych bytów jak i
krew, zarzynany kury i tego typu praktyki nie wpłynęły by na mnie
pozytywnie.
Ja w ogólę nie lubię średniowiecznej magii, zbyt bardzo pachnie mi
hmm...szarlatanerią i zbyt wiele w niej mitologii i wierzeń chrześcijańskich
:-P

Miłość jest prawem, miłość poddana woli.

| teom


--
"Where there is ecstasy, there is Creation.
Where there is no ecstasy, there is no Creation.
In the Infinite, there is ecstasy;
There is no ecstasy in the finite."
          -CHANDOGYA-UPANISAD

Be illuminated!
Frater L.



(a):


| (a):

| | Czy ktoś może mi wytłumaczyć,
| | na czym właściwie ten cud polega,
| | który jest zaprzeczeniem ciągłości
| | przyczyny i skutku...?

| | --

| | ( _  )  . _ )   wolność ! równość ! braterstwo !
| | """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
| | Z absolutnej pustki i Salomon nie naleje...

| | c["]c["]c["]   :o)

| | Jaki cut?

| | To że nie umiemy wyznaczyć jednocześnie położenia i pędy, to jest
dowód
| nasze
| j
| | impotencji, a nie magii fizycznej.

| Tez mi się tak zdaje, a nawet jestem tego prawie pewny,
| tyle że wiekszość wierzących naukowców upatruje w tym szansy
| na ociupinkę Boga :o) w nauce - he, he.

| No, nie byłbym taki naiwny, zeby Dobrego Boga do poziomu kwarków
sprowadzać.
| Jakby nie miał się już gdzie schować....

No cóż, naukowcy zdają sobie sprawę, że praktycznie
to nie ma już gdzie..., tak sie horyzont zwykłych ludzi
poszerzył od średniowiecza..., że pozostały kwarki
i skomplikowane fizyczne cud-wzorki :o)


No pozostaje jeszcze ta niepewność co do ilości wymiarów....

Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie


Witam wszystkich


Mnie jednak interesuje, w ktorym momencie i dlaczego pewne
slowa nabraly skrajnie pejoratywnego znaczenia.
Czy slowa te zaistnialy juz jako wulgaryzmy, czy moze
najpierw mialy obojetny charakter i z czasem ulegly metamorfozie?


Zasadniczo nie tworzy się słów z założenia mających być przekleństwami. One
wszystkie nabrały takiego sensu w wyniku przemian kulturowych (np. cham),
zmian o charakterze etnologicznym (np. dziwka - animozja do braci Czechów)
czy operacji językowych (np zgrubień - babsztyl).
Nasza narodowa "kurwa" ma etymologię dość niezwykłą: słowo to (w łac. formie
curvus) było zwykłym przymiotnikiem (łac. krzywy); a nasza szlachta łaciny
używała dość powszechnie (w tzw. polskiej wersji: np. końcówkę 'tio' tylko w
Polsce czytało się 'cjo'). W okresie średniowiecza czarownice łamane kołem
uzyskały powszechną nazwę 'krzywe' (łac. 'curvi' - chyba) , co lud
spolszczyła na 'kurwy'. Ot cała magia.

Tomek


Pozdrawiam grupę

Ronan the Great

University of Wroclaw,  Psychology

ICQ 8954988

- SALVE LUX POST TENEBRAS -



IMNSHO różnica jest i to wielka. Upraszczając: magia to władza nad
siłami nadprzyrodzonymi, technologia zaś nad prawami przyrody.


Może jednak nie jest to takie głupie, w końcu dzisiejsza technologia
przeniesiona w np. średniowiecze, to byłaby dla tych ludzi czarna magia. Ja
mam inne wyobrażenie chyba o magii niż wy i dlatego przytoczyłem ten cytat.

Cytat ten
jest zatem co najwyżej przewrotny, ale na pewno nie adekwatny.


Na pewno? Ktoś tu wspomniał o naukowości magii, to jest chyba adekwatny
cytat do naukowości.

A tak w ogóle czy widział ktoś 'magika' w kitlu? ;-)


Zależy co rozumieć pod pojęciem magika (i pod pojęciem kitla ;-) ).

Pozdrawiam
'Boulinek'
_________________

UIN: 9948472


Witajcie !

Mam problem, i bynajmniej nie tytulowy. A mianowicie chce sie pobawic w
maga :). Na dworze Ludwika XV Abbe Nollet pokazywal magiczne sztuczki z
elektrycznosci, na dworze angielskim to samo pokazywal Winkler i Gray
(Winkler jest podejrzany o to ze pierwszy porazil sie sie pradem (z
butelek lejdejskich)). Poza tym cala trojka zabijala pradem co popadnie
(od myszy do innych takich):). Nollet wslawil sie tym ze parazil pradem
100 osob z dworu ludwika (czym strasznie ludwika rozbawil :).

Ja nie chcac byc gorszy od jakis sredniowiecznych szarlatanow (Hic!) :),
postanowilem samemu wytworzyc cos co posiada nazwe kondensator Van de
Graaffa. Jest to inaczej mowiac kondensator kulisty. A ja chcialbym
skonstrulowac cos co czasem widzi sie na filmach s-f. Szklana kule, w
srodku mala metalowa kulke i bijace z niej pioruny. Pomysl prosty i do
wykonania.

Liczymy wymagane napiecie z roznicy potencjalow kondensatora kulistego.
stosujemy powielacz by osiagnac wymagane napiecie i jedziemy. Szkopul
tkwi w jednym. Zewnetrzna kula musialaby byc przezroczysta (inaczej bylo
by to bez sensu :), i przewodzaca prad. Myslalem o naparowaniu jekiegos
przewodnika na szklana kule od zewnatrz ale nie znam technologii
odpowiedniej. Moze ktos z Was tu obecnych zna odpowiedz na to frapujace
mnie pytanie. Jak taki material osiagnac.

Z gory dzieki :)

Krzysztof Sliwinski

ps. Naturalna blyskawica ma kolor blekitny w ziemskiej atmosferze, czy
blyskawica zmienila by kolor od roznicy osrodka (powinna) a jesli tak to
jaki osrodek daje jaki kolor ?


Madragora to roślina - w średniowieczu przypisywano jej magiczne właśności.
AWP

| Witam , nie wiem czy dobrze napiszę nazwę ale chodzi mi o "MANDRAGORA"
| podobno była to jakaś skrzynka  w posiadaniu Hitlera.  Proszę jak ktoś
wie
| nie napisze co to było lub gdzie w necie można to znaleźć.
| Kuba

| tzn. coś co było w skrzynce sory

No mandragora to roslina taka, ale to pewnie jakis kryptonim. Najlepiej
wrzucic do gogla "madragora hitler" i zobaczyc, co wyskoczy
- Szwejk

--
E-mail: |  Moja strona o I Wojnie Swiatowej:                   |
wszwejk |                        http://www.wielkawojna.prv.pl |
   <-  +-- An error occurred: --------------------------------+
poczta  +-- Your reader doesn't support animated signatures! --+



jest nawet taka frywolna komedia 'Mandragora" autorstwa znanego skadinad i
cenionego pana N. Machiavellego z Florencji :)
pozdrawiam, jako, ze to moj pierwszy post na liste
                                        M.

Madragora to roślina - w średniowieczu przypisywano jej magiczne
właśności.
AWP

| | Witam , nie wiem czy dobrze napiszę nazwę ale chodzi mi o "MANDRAGORA"
| | podobno była to jakaś skrzynka  w posiadaniu Hitlera.  Proszę jak ktoś
wie
| | nie napisze co to było lub gdzie w necie można to znaleźć.
| | Kuba

| tzn. coś co było w skrzynce sory

| No mandragora to roslina taka, ale to pewnie jakis kryptonim. Najlepiej
| wrzucic do gogla "madragora hitler" i zobaczyc, co wyskoczy
| - Szwejk

| --
| E-mail: |  Moja strona o I Wojnie Swiatowej:                   |
| wszwejk |                        http://www.wielkawojna.prv.pl |
|    <-  +-- An error occurred: --------------------------------+
| poczta  +-- Your reader doesn't support animated signatures! --+



Przede wszystkim odpowiedz na ten negatyw,bo widze ze tego nie zrobilas.
Napisz cos w stylu:


 thx; teraz już wiem jak to jest, ale mam tą panią gdzieś nie będę
odpowiadać - z tego co piszecie wnioskuję że rozsądny człowiek zobaczy że
żadna szuja i oszustka nie jestem, a z nierozsądnymi nie chcę mieć do
czynienia, poza tym zanotowano na moim koncie i pozytywa  :).

"UWAGA.Typowy neg odwetowy,wystawiony przez sprzedajacego pomimo wplaty
umowionej kwoty na konto!Kolega biskup okazal sie zwyklym malostkowym
handlarzem,niepotrafiacym przyjac zasluzonej krytyki"
PS. Nie umieszczaj w ustawieniach czytnika news swojego pelnego maila,
wstaw
jakies zabezpieczenie antyspamowe, bo bedziesz miala ze skrzynki jesien
sredniowiecza!!!


chętnie bym nie umieszczała pełnego maila tylko jestem ograniczona (czasem
głupia) blondynka i obsługa komputera jest dla mnie momentami czarną
magią.... nie umiem inaczej ustawić i jeżeli komuś będzie się chciało
powiedzieć mi jak to będę dźwięczna, tylko jedna uwaga - jestem ograniczona
z obsługą kompa i po ogólnikowych instrukcjach nie dojdę z nim do ładu.
Także gdyby ktoś chciał mi w tej kwestii udzielić pomocy to proszę o
szczegółową instrukcję obsługi.

jeszcze raz dziękuję, pewnie o nie jedno jeszcze zapytam

miłego weekendu

m.


16, ale czy większość grupy to młodzież??? dla mnie faceci więcej niż
20 to nie jest młodzież.


_____________________________________
kiedyś nie było "młodzieży", np. w średniowieczu i wcześniej. Z dziecka od
razu się wstępowało w świat dorosłych. Wiele obrzędów, obecnie trochę
niezrozumiałych ma ten magiczny charakter, np. bierzmowanie - to rytuał
przyjęcia w poczet dorosłych członków kościoła.
Dla mnie - młodzież zaczyna się z chwilą stania się osobą dorosłą
biologicznie (tj. od chwili uzyskania potencjalnej możliwości do rozrodu) do
chwili usamodzielnienia się społecznego - podjęcia pracy i odpowiadaniu za
siebie. Np. student - będący na utrzymaniu rodziców - jest dla mnie
młodzieżą, a student pracujący - jest dorosły.

Pozdrawiam - Yac



| albo papież.

| Ten to dopiero jest niezły, ale klątw chyba nie rzuca?

Kosciol Katolicki ma swoje klatwy; nie wiem, jak jest ze stosowaniem ich
teraz, ale w sredniowieczu byly z pewnoscia rzucane. Jedna z nich jest
opisana na mojej stronie - trza wejsc do dzialu "magia", a potem do dzialu


"rytualy".

Ach, ta ?
Fakt niezla sprawa i jeszcze to"lusterko " :))
Czysta rozkosz. :))

pozdrawiam
frater Star Fae
-----------------------------------------------------------

" Co zgodnie z twoim doswiadczeniem i dociekaniem odpowiada twemu rozumowi i
sluzy twemu wlasnemu dobru i szczesciu, jak tez wszystkich innych istot, to
bierz za prawde i zyj wedlug niej."
Budda w  "Anuttara Nikaya"



Galaktyki stworzyl czlowiek (oczywiscie przy pomocy Mocy Bozej).


Uzywal magii?
To moze Wrzechswiat powstal w okresie Sredniowiecza?
Moze to Merlin przyczynil sie do powstania Wrzechswiata?
A moze ty cofnales sie umyslowo do epoki Sredniowiecza?
Jest tak wiele pytan.....zakladam ,ze dzieki twoim wszechsronnym
umiejetnoscia uslyszymy odpowiedz!!!!
HAHAHAHAHA   :-)))))))))))))))



Uzywal magii?
To moze Wrzechswiat powstal w okresie Sredniowiecza?
Moze to Merlin przyczynil sie do powstania Wrzechswiata?
A moze ty cofnales sie umyslowo do epoki Sredniowiecza?
Jest tak wiele pytan.....zakladam ,ze dzieki twoim wszechsronnym
umiejetnoscia uslyszymy odpowiedz!!!!
HAHAHAHAHA   :-)))))))))))))))


Zamiast sie smiac powiedz mi, kto wedlug Ciebie stworzyl wszechswiat?????

Ardzuna PETRIC


Ave!

To nie tak jak myślisz. Trochę już w życiu przeszedłem i wiem jak ludzie
reagują na tego typu wzmianki. Nauczyłem się jednego. Jeśli w życiu już coś
się stało to nie mów, że wiedziałeś. Narażasz się tylko na śmieszność. Znam
to z autopsji.


A nie pomyslales ze ludzie tak mowia dlatego ze zazdroszcza innym tych
zdolnosci i podswiadomie boja sie ich dlatego ze wykorzystujac swa "wiedze
uprzednia" moga ich wyprzedzac w innych dziedzinach? Podobna sytuacja miala
przeciez miejsce w sredniowieczu. Ludzie ktorzy mieli zdolnosc widzenia
przyszlosci, produkcji zlota, cudownego uleczania byli posadzani o kontakty
z diablem, osadzani w trybie PRZYSPIESZONYM i paleni. Wiesz dlaczego?
Bo ludzie sie ich bali, obawiali sie nizszosci wobec innych ktorzy mieli
wiecej.
A ta bajka o kontaktach z diablem, kto ja wymyslil jak nie Kosciol. On takze
obawial sie ludzi MADRYCH ktorzy mogli zdemaskowac jego poczynania, ba,
do tej pory Kosciol zakazuje przeciez praktyk magicznych i ezoterycznych.
Druga sprawa. Czy bycie osmieszanym to znaczy bycie gorszym? Wydaje mi sie
ze to poprostu bycie innym. Zauwazyles ze w niektorych kregach mlodziezowych
niepicie i niepalenie = osmieszenie? Przeciez to calkowite wymieszanie
wartosci! Nie palenie marychy na exluzywnych przyjeciach powoduje ze inni
nazywaja cie sztywniakiem i nie zaprosza cie ponownie...

Piotr Szymon Adamczyk


Qmpel Diabla



sobota, 24 listopada 2007 23:22. carbon entity 'Uforaport'

following letter:

| Intuicja podpowiada mi, że przychodzi, ale w sensie "przychodzenia na
| świat". Tak jak matka rodzi normalne dziecko fizyczne, tak mag rodzi
| anormalne dziecko astralne, czasem może oczywiście przywoływać coś co
| jest stworzone przez kogoś wcześniej, przed tysiącami lat, może jeszcze
| przed powstaniem alfabetu. Ale z drugiej strony zastanawiam się jak coś
| takiego może przychodzić, skoro już jest.

| 1. nie prosze pana mag nie rodzi anormalnego dziecka i to astralnego .

To co się dzieje podczas teurgii,gdy tworzona jest godforma czy sigil? Jak
to tłumaczysz?  Zakładam, że robi to zawodowy mag, który chce programować
nową godformę, a nie amator rozwoju już istniejących programów.


Teurgia (gr. θεουργία -cud),praktykowanie rytuałów niekiedy o magicznym
charakterze, występujące w późnej starożytności i średniowieczu. Celem
teurgii był kontakt z Bogiem, bóstwami lub duchami (lub innmi bytami
nadprzyrodzonymi) i mniemanym zmuszaniu ich do pożądanego działania .

Aczkolwiek "na minutach" znalazłem opinię Lamy Gombo z Lamrim Khild, że 2012
może być rokiem, w którym Rudraczakrin powróci wraz z Hanumantem


Hanuman już powrócił

ooooooo

 Ale z drugiej strony zastanawiam się jak coś

| takiego może przychodzić


a tu pana mam :)

Teurgia



Wróżę z kart od 25 lat.
Seans koszuje 60 zł.


Vivat Sredniowiecze!
Vivat wrozbiarstwo!
Vivat magia i czary!
Vivat loty na miotle na Lysa Gore!
Vivat astrologia!
Vivat zabobon!
Vivat glupota i naiwnosc za jedyne 60 zl!

Ardzuna PETROC



| Wróżę z kart od 25 lat.
| Seans koszuje 60 zł.

Vivat Sredniowiecze!
Vivat wrozbiarstwo!
Vivat magia i czary!
Vivat loty na miotle na Lysa Gore!
Vivat astrologia!
Vivat zabobon!
Vivat glupota i naiwnosc za jedyne 60 zl!


Gościu... nie pomyliłeś grup? Na jakiej grupie jesteś, że tak
objeżdżasz wróżbiarstwo? Czy to nie paranauka?

Ps. Piszę ten list w imieniu osoby, która na prawdę dobrze to robi i
na prawdę od wielu lat. Sama nie zna się na komputerach i internecie,

Eterna


Alez to wasz szefunia Antychrystianiczny Ojczulek Jacus Gie zadaje sie z
wrozkami...


| Wróżę z kart od 25 lat.
| Seans koszuje 60 zł.

Vivat Sredniowiecze!
Vivat wrozbiarstwo!
Vivat magia i czary!
Vivat loty na miotle na Lysa Gore!
Vivat astrologia!
Vivat zabobon!
Vivat glupota i naiwnosc za jedyne 60 zl!

Ardzuna PETROC

--
Pelny dostep do Internetu juz od 8,34 PLN na miesiac - http://rubikon.pl



| ...a ja wygralam na orkonie kokurs strojow :) ...no ale to chyba nic
|  paranormalnego....naprawde byl fajny :)...

A jak bylas ubrana ?


zaznaczam ze to bylo pare lat temu!
czarna aksamitna dluga suknia....stylizowana na sredniowieczna...
srebrne obszycia...srebrny metalowy ozdobny pas, przy nim
sakiewka z komponentami magicznymi...duzy okragly srebrny
medalion z tajemniczymi znakami i zielonym okiem...no i
czarodziejska rozdzka (bo oczywiscie bylam maginia ;))
rozdzka to juz osobny temat - pomagal mi ja robic kolega (ktory
zreszta stawial mi tarota :))
wygladala tak: dluga galaz z jasnego drewna (okorowana)
roztrojona na koncu...w srodku krysztalowa kula (no tak naprawde
to szklana ;)), wpleciony w to pryzmat (super refleksy swietlne
oczywiscie...takie tecze, jak mozna sie domyslec :)), zwisajace
rzemyki z muszelkami, piorami...no tak mniej wiecej... :)
a pozniej na kiju bylo juz pelno paskow zycia naszych wrogow :)
(czyli naszej druzyny :)) Ha! ja tez niezla bylam :) szczegolnie ta
bitwa przy zamku kiedy wszyscy bali sie mnie dotknac aby nie
uszkodzic (oczarowalam ich czy co ;))...a gdy zostal juz tylko jeden
i walka byla nieunikniona to jakos tak staral sie ostroznie do tego
podejsc ze...no po prostu jednym blyskawicznym zdecydowanym
ruchem pozbawilam go jego zywota...pozniej przez pare godzin
jeczal ze kobieta go pokonala ;D...
(taki zabawny przyklad, choc akurat walki tam mojej bylo niewiele :)
ale to tam :))
ech..fajne czasy :)...ale teraz tez jest fajnie :)

a tak wogole - dlaczego pytasz? bywasz/bywales na terenowkach? :)

pozdrawiam,
MM


zaznaczam ze to bylo pare lat temu!


[...]

O rany, juz mi sie to podoba! :)))

a tak wogole - dlaczego pytasz? bywasz/bywales na terenowkach? :)


Raczej nie bywalem, ale tez mam stroj maga :))). Na takich mniejszych
lokalnych imprezach czasem go przywdziewam. Tez mam sakwe z magicznymi
przedmiotami, mam tez magiczny pierscien. Kule krysztalowa tez mam i inne
takie tam drobiazgi - zebys sobie nie myslala:))).

Ostatnio mialem podejsc na KRAKON, ale w sumie tak wyszlo, ze sie nie
wybralem, zreszta to w zimie bylo wiec jakichs spektakularnych widowisk
raczej nie mozna sie spodziewac.

Jako widz bylem na kilku imprezach krakowskiej Konfraterni Rycerskiej
(ostatnio na zamku w Dobczycach, nawet mam stamtad mpeg-a tyle, ze zajmuje
okolo 2 GB bo nie kompresowalem do divX-a), ale to tak bardziej w stylu
sredniowiecza (walki na miecze, stroje, pochodnie i te klimaty) niz w stylu
fantasy. Ogolnie bardzo-bardzo mi sie takie rzeczy podobaja.

Kiedy w najblizszym czasie przywdziejesz ten stroj bialoglowo ? :))) Na co
takiego w najblizszym czasie warto by sie wybrac ?

pozdrawiam, jedno M


Użytkownik "MaDeR"...

Mam nadzieję, że ktoś z paraludków to przeczyta i mi wyjaśni tę
dysproporcję
między _potencjałem_ paranauki (czyli możliwościami, jakie one mają
oferować
według twierdzeń paranaukowców) a ich (nie)widocznymi powszechnie (tzn.
tak
jak np. samochody na ulicach) _realnymi_ skutkami?


Tu trzeba wyroznic dwie rzeczy.

Po pierwsze,
Ramy poznawcze nauki ciagle sie rozszerzaja, a dzieje sie to nieustannie
kosztem paranauki. To, co kiedys bylo anormalne, magiczne, niewyjasnione i
tajemnicze, dzis jest naukowo udokumentowanym zjawiskiem. Jak myslisz, jak
czlowiek sredniowiecza, czy oswiecenia postrzegalby nasz swiat konca...
ops.. poczatku XXI? Jako zaawansowany cywilizacyjnie, czy po prostu jako
paranormalny przejaw jakiesc szalonej magii? Zareczam ci, ze to drugie.

A po drugie,
To faktycznie na Ziemi wystepuje obecnie zachwianie rownowagi rozwoj
technologiczny-rozwoj duchowy w kierunku technologi, co objawia sie tym,
czym sie objawia. Ale tego watku nie bede tu rozwijac, bo pewnie bys wymiekl
:PPP




--
Pozdrawiam,
Paweł Klimaszewski
ICQ UIN: 8757954



Teraz jest 1000 razy wieksze Sredniowiecze, anizeli w wiekach XII-XVI
Zobacz: wierzy sie w takie bzdury jak: magia, rozdkarstwo, wrozby,
radiestezja, piramidki, promieniowanie krysztalow....
Takiej ciemnoty w Sredniowieczu nie bylo!!!!!!

Ardzuna PETRIC

--
Pelny dostep do Internetu juz od 8,34 PLN na miesiac - http://rubikon.pl


fakt...
ale wtedy ludzi "myslacych" bylo znacznie mniej
przecierz wiekrzosc stanowili chlopi, a im zalezalo na tym zeby przezyc
(w jakikolwiek sposob)... a ich "panowie" byli zainteresowani tylko
dobra "balanga"...
dzisiaj za to kroluje naiwnosc, ludziom sie nudzi i chca wierzyc w takie
bzdury...
eehh...  ludzkosc schodzi na psy... a raczej dazy do bezmozgowia....
cu



Teraz jest 1000 razy wieksze Sredniowiecze, anizeli w wiekach XII-XVI


Sredniowiecze w wiekach XII - XVI. Ardzuno, czyzby nowa historia  ? :))))

Zobacz: wierzy sie w takie bzdury jak: magia, rozdkarstwo, wrozby,
radiestezja, piramidki, promieniowanie krysztalow....
Takiej ciemnoty w Sredniowieczu nie bylo!!!!!!


No tak. Jasny blask stosow oswietlil wszystkich (niektorzy do dzisiaj z tego
nie wyszli :))) ). Plonace czarownice, nawracanie mieczem niewiernych, ale
tez alchemicy produkujacy zloto na dworach, to byly czasy.

Julius

PS Widze, ze twoja znajomosc historii dorownoje twojej znajomosci
mechanizmow swiatowej polityki. Moje najszczersze gratulacje :)))))



Teraz jest 1000 razy wieksze Sredniowiecze, anizeli w wiekach XII-XVI
Zobacz: wierzy sie w takie bzdury jak: magia, rozdkarstwo, wrozby,
radiestezja, piramidki, promieniowanie krysztalow....
Takiej ciemnoty w Sredniowieczu nie bylo!!!!!!

Ardzuna PETRIC


A ja coraz badziej mam wrażenie, że nie do końca wiesz, o czym piszesz:-).
Po pierwsze- o rzeczach, które wymieniłeś- pojęcia, niestety- nie masz. P
odrugie- w Średniowieczu rzeczy te, mimo kościelnych sankcji- były
cośkolwiek powszechniejsze (biorąc oczywiście pod uwagę iloś mieszkańców
Europy)



| nikt kto odrzuca cos z gory nie jest myslacy.

| Tomek.

Inteliencja czlowieka polega na umiejetnosci szybkiego odrzucania z gory
wszelkich bzdur


Co to jest "bzdura"? Cos niezgodnego z dotychczasowym doswiadczeniem?

oraz natychmiastowego przyjmowania "na wiare" teorii
zgodnych ze zdrowym rozsadkiem i swiatlem rozumu.


Mowisz o teoriach zgodnych z jego oczekiwaniami?

Dlatego tez takie zabobony
sredniowieczne jak: magia, czary, uroki, zaklecia, wrozbiarstwo, astrologia,
radiestezja, rozdkarstwo itp. nie moga zaslugiwac na ZADEN szacunek u
czlowieka "zdrowomyslacego", albo przyszlego naukowca.


Dlaczego?

Jesli zas ktos z gory
zaklada ze nauka mu "smierdzi"


Co masz na mysli "nauka ... <<smierdzi| "? Mozesz to sprecyzowac?

no to coz, mowi sie trudno,
powodzenia......pozostaje mu wylacznie hokus pokus!


Pozdrawiam serdecznie,

Bilus


Inteliencja czlowieka polega na umiejetnosci szybkiego odrzucania z gory
wszelkich bzdur oraz natychmiastowego przyjmowania "na wiare" teorii
zgodnych ze zdrowym rozsadkiem i swiatlem rozumu.


zdefiniuj bzdure i powiedz czemu postrzegasz to wszystko
w kategoriach madry / glupi, dobry/zly (o ile sie nie myle,
ale tak to odbieram) Dla mnie niektore rzeczy sa moze mniej
prawdopodobne niz inne, ae nie odrzucajmy czegos tylko dlatego
ze tego nie rozumiemy. Historia dala wiele przykladow z Jezusem
na czele - podobnie rzecz tyczy sie np. korpuskularnej natury
swiatla zeby pozostac w temacie nauki. Nawet einstein mowil
ze podstawa odkrycia jest zdziwienie. Mamy sie rozwijac a nie
ograniczac.

Dlatego tez takie zabobony
sredniowieczne jak: magia, czary, uroki, zaklecia, wrozbiarstwo, astrologia,
radiestezja, rozdkarstwo itp. nie moga zaslugiwac na ZADEN szacunek u
czlowieka "zdrowomyslacego", albo przyszlego naukowca.


kto tak powiedzial, moja droga ?

Jesli zas ktos z gory zaklada ze nauka mu "smierdzi"


slucham ? idac tym tropem co jesli ktos zaklada ze
para"nauka mu "smierdzi"" ?

pozdr.
Tomek


nikt kto odrzuca cos z gory nie jest myslacy.

Tomek.


Inteliencja czlowieka polega na umiejetnosci szybkiego odrzucania z gory
wszelkich bzdur oraz natychmiastowego przyjmowania "na wiare" teorii
zgodnych ze zdrowym rozsadkiem i swiatlem rozumu. Dlatego tez takie zabobony
sredniowieczne jak: magia, czary, uroki, zaklecia, wrozbiarstwo, astrologia,
radiestezja, rozdkarstwo itp. nie moga zaslugiwac na ZADEN szacunek u
czlowieka "zdrowomyslacego", albo przyszlego naukowca. Jesli zas ktos z gory
zaklada ze nauka mu "smierdzi" no to coz, mowi sie trudno,
powodzenia......pozostaje mu wylacznie hokus pokus!



Inteliencja czlowieka polega na umiejetnosci szybkiego odrzucania z gory
wszelkich bzdur oraz natychmiastowego przyjmowania "na wiare" teorii
zgodnych ze zdrowym rozsadkiem i swiatlem rozumu.


Gdybysmy od zarania dziejow stosowali to co proponujesz, do dzis
siedzielibysmy na drzewach. Wystarczy popatrzyc niezbyt daleko wstecz,
jeszcze 500 lat temu pomysl, ze Ziemia krazy wokol slonca byl calkowicie
niezgodny ze zdrowym rozsadkiem,  swiatlem rozumu Itd.

Dlatego tez takie zabobony
sredniowieczne jak: magia, czary, uroki, zaklecia, wrozbiarstwo,
astrologia,
radiestezja, rozdkarstwo itp. nie moga zaslugiwac na ZADEN szacunek u
czlowieka "zdrowomyslacego", albo przyszlego naukowca.


Ktos dla kogo kryterium wiedzy jest tylko to jak pewne zjawisko jest
odbierane przez wiekszosc ludzi powinien zostac politykiem a nie naukowcem.
Podejrzewam, ze nie jestes w stanie udowodnic nieprawdziwosci ani jednego
wymienionego zjawiska .

Jesli zas ktos z gory
zaklada ze nauka mu "smierdzi" no to coz, mowi sie trudno,
powodzenia......pozostaje mu wylacznie hokus pokus!


Nie mam nic do nauki. Natomiast takie podejscie jakie proponujesz, to nie
jest zadna nauka. To jest stara szamanska sztuczka stosowana w prymitywnych
kulturach, oni na przyklad nie wypowiadaja slowa choroba czy smierc i juz
jej nie ma. Ty troche rozwinelas te metode, przypinasz etykietke -  magia,
astrologia itd. to bzdura, i juz jest O.K z tym, ze mechanizm pozostal taki
sam (hokus pokus).

pozdrawiam

Julius


O GW Można sobie pooglądać filmik

" Odcinek 11. „Wał Pomorski, odcinek Borne Sulinowo” emisja 20 października 2006 r.

W kolejnym odcineku MISJI GRYF ekipa programu przenosi się z wczesno- średniowiecznego, magicznego, słowiańskiego Wolina dziesięć wieków w przyszłość do Bornego Sulinowa. Głównym celem, jaki tym razem postanowili osiągnąć autorzy tego odcinka jest eksploracja i odkrycie naciekawszych obiektów Wału Pomorskiego.
Zajrzą więc do tajemniczych B-Werków w lasach k/Nadarzyc, zgłębią ciemne i długie na prawie 400 metrów korytarze Grupy Warownej "Góra Śmiadowska". Na koniec wyjątkowy schron, jakim jest jaz na piławie - jedyny tego typu obiekt w Polsce. Okolice Bornego Sulinowa są tak interesujące i kryją tak wiele tajemnic, że również za dwa tygodnie kolejny odcinek MISJI GRYF zostanie poświęcony tym terenom. " http://ww6.tvp.pl/video/2006/10/27/94457/film.asf

Ja bym chcial zeby wkoncu powstalo troche moim ulubionych RPG. Miecze, tarcze, magia i ogolnie powiedzmy sredniowieczny klimat, a nie jak ostatnio jakies sciene fiction same i pistolety laserowe Bo na inne gry to ja nie narzekam sa ciekawe wyscigowki, gry akcji, sportowe czyli te co lubie poza rpg gdy trzeba sie odprezyc przez godzinke:)

| I czy ktoś może jeszcze mieć wątpliwości, że D.C. to nie obcy udający
| człowieka z Ziemi? ;
| Żaden człowiek pochodzący z naszych czasów bez użycia technologii
| przemieszczania sie w czasie nie potrafiłby tego dokonać.

Nie można podróżować w przesżłość;
niezależnie od stopnia rozwoju ew. cywilizacji kosmitów,
poprostu zabraniają tego prawa fizyki,
i prowadziło by do do paradoksów.


Jesteś straszliwym pesymistą. :)
To nie jest takie jednoznaczne. Po prostu ludzkość w naszych czasach nie
zna jeszcze takich praw fizyki, które na to pozwalają. Ale to wcale nie
znaczy, ze takie prawa fizyki nie istnieją, one są i działają, tylko my
ich jeszcze nie poznaliśmy. Ale powinnismy spokojnie spodziewać się ich
ewentualnego istnienia. Uczy nas tego historoia rozwoju nauki i
technologii na tej planecie.
Porównaj to do opinii średniowiecznych "naukowców", że metalowe cięzkie
przedmioty nie mogą latać, bo to wbrew znanych prawom natury (fizyki) oraz
przeciwstawiającemu się tym opiniom gwałtownemu rozwojowi lotnictwa w XX
wieku. Albo porównaj odiweczne bajki o czarownikach używających powiedzmy
szklanej kuli, aby widzieć i porozumiewac się na odległość z dzisiejszym
zastosowaniem telefonów komórkowych najnowszej generacji.
Wczorajsze niemozliwe to dzisiejsza codzienność. Zawsze tak było i zawsze
tak będzie.

| A rozważania o jasnowidzeniu i magii sensu stricto użytej do
| przepowiedzenia liczb w lotto od razu wstawmy między bajki.

być może to było oszustwo ukartowane na szerszą skale?


Być może. Tzw. teorie spisku mają często rację istnienia moim zdaniem.


Niech jeszcze Piotr się wypowie czy sensowne jest skrapianie wodą i
wypowiadanie przy tym magicznych słów, tak powszechnie teraz w Polsce
robione, że piszą o tym gazety przy okazji uroczystości otwarcia obiektów.
Skrapianie to wykonywane jest przez kapłanów - szamanów sekty
rzymskokatolickiej.
   Powstaje więc pytanie czy przy tycz czynnościach następuje jakaś zmiana
fizyczna obiektu skrapianego, bo jeśli tak jest to należy zatrudnić dwóch
kapłanów na etatach na Uniwersytecie Warszawskim, niech skrapiają wszystko
wodą a naukowcy niech te przedmioty badają i a nuż uzyskają one
nadzwyczajną odporność na zniszczenie i będzie z tego jakiś pożytek dla
społeczeństwa.
   Jeśli zaś skrapianie nic nie daje oprócz symbolicznej czynności, to
powstaje pytanie po co KK dalej utrzymuje te głupie rytuały, chodzenie w
całych czarnych albo całych białych sukienkach itp. Tak samo można się tu
zastanowić, czy potrzebne jest utrzymywanie starych przepisów i dogmatów.
Istnieje uzasadnione przypuszczenie, że spora ilość głupich czynności
wykonywanych w prostych sprawach wiąże się z takąż ilością w sprawach
poważnych.
   Ja sam przypuszczam, że to skrapianie nie ma żadnego sensu, tylko nie
wiadomo jak zlikwidować ten lub inny głupi zwyczaj KK. Podobna sprawa jest
na przykład w Wielkiej Brytanii, gdzie sporo przepisów wywodzi się ze
średniowiecza. Na przykład jak ten, że taksówkarz może odmówić jazdy ponad
kilka kilometrów, bo dawniej konie mogły się zmęczyć taką długą trasą i to
zostało do dziś. Inną sprawą jest też Izba Lordów. Wyjątkowo
niedemokratycznie wybierająca swoich członków - dozgonnie, dziedzicznie
itp. Powszechnie wiadomo, że wywiad MI6 pracował nad planami działań
mających na celu likwidację Izby Lordów. Teraz Izba Gmin niedawno wniosła
kilka projektów ustaw mających realizować ograniczenie uprawnień Izby
Lordów.


masz w swojej przepastnej bibliotece Tuwima "Pegaz dęba"? Tam były
polskie palindromy...pamiętam tylko ten o Zakopanem: "Zakopane i cel
wieczoru urocze i w lecie na pokaz", ale były jakieś zgrabniejsze?

g.


czesc, Grazyno :),

Tuwim zanotowal jeszcze jeden (oprocz tego o kobyle) znany mu polski
palindrom:

"Co w onei? ow pokoy y okop, woien owoc"

autorem jest slowoigrca (okreslenie J.T.) ks. Wasniowski.

Tuwim zabawil sie "w dzien deszczowy i ponury" we "wteiwewtyzm" tak oto:

1. Muzo, raz daj jad za rozum.
2. Popija rum as*, samuraj i pop.
3. Zakopane i cel wieczoru urocze i w lecie na pokaz.
4. A no, sam maj trapi; sanatora Kujaw martwi to, za ta sanacja bajc; a nas?
a tez! ot, i w tramwaju karota! nasi! partia masona!
5. Amor gada... park... siolo... kwiat... i wonna lez rosa na ule. A nas
orzel, Anno, wita i w kolo iskra pada. Grom! A!!!
6. Aksamitna rama... O, win zolte runo!... Pani, pan... Tak! Kat napina
ponure tlo... Zniwo... Amarant i maska.

wygral tym samym butelke koniaku, bo, jak pisze, chodzilo o zaklad.

w Sredniowieczu krazyl ponoc dwuwiersz palindromiczny autorstwa Szatana (ow
versus diabolici):

Signa te, signa, temere me tangis et angis,
Roma, tibi subito motibus ibit amor

a mial niby znaczyc:

"Rzymie! Przezegnaj sie, przezegnaj! Nierozwaznie dotykasz mnie i dreczysz.
Przez te ruchy przyjdzie ci nagle milosc (do mnie)"

slynny francuski palindrom:

L'âme des uns jamais n'use de mal (Niektore dusze nie posluguja sie nigdy
zlem)

slynny angielski:

Adam do Ewy: "Madame, I'm Adam"

slynny rzymski:

na drzwiach adwokata: "Si nummi immunis" (Jesli masz pieniadze, bedziesz
wolny)

najslynniejszy byl kwadrat magiczny kursujacy w Sredniowieczu, nad ktorym
glowily sie najtezsze glowy:

S A T O R
A R E P O
T E N E T
O P E R A
R O T A S

czyta sie go we wszystko strony. jedna z interporetacji brzmiala:

Bog wlada swiatem, dzielami czlowieka i plodami ziemi.

to tyle na razie, ulatniam sie, hej :-) e.

*nie moge sie powstrzymac, zeby nie dedykowac Asasellowi ;)


"elka-one"

O, dzień dobry, panie hrabio. Stęskniłam się za panem :-)

| Hrabia de St. Hibern marzył o tym, by trafił go piorun. A jednak
pracowicie
| wyłączal wtyczkę z kontaktu, żeby nie oglądać telewizji w czasie burzy.
[...................]

Muszę powiedzieć, że kontakty pana hrabiego z telewizorem bardzo mnie
zaskoczyły, ponieważ wydawał mi się zawsze bardzo odległy od
współczesności.


Według mojej hipotezy Elu - Hrabia St. Hibern urodził się wiele
wieków temu, jedynie co jakiś czas poddaje się niezwykłej hibernacji
(co sugeruje imię rodowe Hibern), w czym niewątpliwie pomaga mu
magiczny zegar. "Przygodę z piorunem" zaproponował mu jego przyjaciel
Franekstein.Przygoda ta, miała nadać jego komórkom przyspieszenia
nadświetlnego, a zjawisko miało uruchomić wewnętrzne dynamo, które
otworzyło by granice wieczności. Niestety wiara, zawiera niekiedy
nieograniczone pokłady naiwności, a mylna ufność w siły nauki
i wiedzy bywa zwodniczą. Hrabia St.Hibern miast kawałka driuta,
trzymał w dłoniach drewnianą tyczkę, która przewodnikiem -
za diabła - być nie chciała. Siła co tylko musnąć go miała swą potęgą,
uderzyła z rozmachem tępym obuchem.

Jak się okazało, hrabia już nigdy nie był tym samym hrabią.
Uległ psychicznej transformacji. Zakuł się w stalowy hełm
z ozdobnym szeregiem nitów, a wzdłuż nogawek wszyte
miał rzędy miedzianych drutów. Do telewizora zbliżał się
jedynie w tym niezwykłym uniformie. Urządzenie to,
jak mniemał, naturą swą przyciągało najpotężniejsze pioruny,
na które nabył alergiczną niechęć. Brakowało mu przyjaciela
Franeksteina, który większą posiadłszy wiedzę zawsze służył
mu radą. Skazany, na niewygodną zbroję, czuł się jak rycerz
romantyk, średniowieczny marzyciel, któremu pantałyk
nie straszny odkąd dłoń trzymającą pilota TV, drutem od
żelazka przywiązał do kranu z wodą. Przydatny odpromnienniik
ratował go, od niezwykłej energii, która przebiegała w szerz, a
raczej w większym stopniu wzdłuż, kiedy rozpoczynał się
program ze znakiem króliczka. Hrabia St. Hibern będąc pod
wpływem niezwykłego pudła roztrzaskał bez żalu magiczny zegar.
Koniec z zerowaniem godzin i miesięcy. Zapragnął już zawsze
śnić sny magicznego pudła, a o własnych wspomnieniach zapomniał.
[biedny Hrabia, i zegara żal...]

| ---
| Marek P.


sorrki Marku, to moja wersja
pozdrawiam
seth ;-)


-----Original Message-----

Sent: Monday, November 12, 2001 2:23 PM

Subject: Re: Wiedzmin, bez spoilerow

| To 'Lokis' jest niby fantasy? Na tej zasadzie kazdy
| horror z jakims wilkolakiem jest fantasy.

Moment, nie mam pod reka slownika Sluszkiewicza/
Niewiadowskiego, ale z tego co pamietam, kazdy
utwor korzystajacy z basni i legend, gdzie nie
obowiazuje cos takiego jak zdrowa rzeczywistosc,
to fantasty. Or something. W kazdym razie do
uznania czegos za fantasy nie jest konieczna
obecnosc smoka i rycerza z dlugim mieczem 8)

amarot


Oj, amarot, wchodzisz na grzaskie grunty. Nad definicja fantasy
przedyskutowano na sf-f juz pewnie kilkadziesiat watkow. A oczywiscie, nie
tylko tam. Oczywiste jest to, ze przyjeta w polsce definicja fantasy jest
zupelnie rozna od amerykanskiej. Z tego co gdzies czytalem, aby utwor mozna
bylo zaliczyc wedlug polskich kryteriow do fantasy, powinien on zawierac
cztery elementy w pewnych proporcjach (z reguly chyba wystarcza tylko 3).
Nie jestem pewien czy dobrze pamietam, ale powinny byc to:

- realia zblizone do sredniowiecza
- magia
- stwory mityczne jak smoki, trolle, elfy, krasnoludy i inne
- nie pamietam

Fantasy dzielimy AFAIR dalej na jakies podgatunki (heroic, quest etc.). Na
filmach to nawet ciezko podawac przyklady (ze wzgledu na ich licznosc, of
course).

BTW: widziales moze takie wloskie cudo "Samotny (ew. Jeden) przeciw
Imperium"? Fantasy to czy nie?

W Stanach najwyrazniej definicja jest szersza i oznacza chyba wszystkie
filmy, w ktorych pojawia sie jakis element nadprzyrodzony. Np. do nagrod za
dzielo fantasy ostatnio kandydowal "Being John Malkovich" i "czego pragna
kobiety". Horror tez sie zalicza do fantasy.

Wedlug tej definicji, to wczesniejsze na pewno bylo chocby "O dwoch takich
co ukradli ksiezyc".

Konrad R. Wagrowski
Magazyn "Esensja": http://www.esensja.pl


Oj, amarot, wchodzisz na grzaskie grunty.


Panowie, calm down :) Michal juz to wrzucil
na sf-f, a znajac mechanizm tej grupy, doprowadzi
to do najazdu freakow i dlugiej dyskusji konaczacej
sie uwagami na temat siateczki na skrzydlach bielinka
kapustnika.

Nad definicja fantasy przedyskutowano na sf-f
juz pewnie kilkadziesiat watkow. A oczywiscie,
nie tylko tam. Oczywiste jest to, ze przyjeta
w polsce definicja fantasy jest zupelnie rozna
od amerykanskiej. Z tego co gdzies czytalem,
aby utwor mozna bylo zaliczyc wedlug polskich
kryteriow do fantasy, powinien on zawierac cztery
elementy w pewnych proporcjach (z reguly chyba
wystarcza tylko 3). Nie jestem pewien czy dobrze
pamietam, ale powinny byc to:
- realia zblizone do sredniowiecza
- magia
- stwory mityczne jak smoki, trolle, elfy, krasnoludy
i inne


Ja znam dwie definicje - z rzeczonego Smuszkiewicza
i Clute'a/Nichollsa. Oki, nie ma sensu sie klocic, czy
obecnosc tylko jednego krasnoluda (albo wilkolaka)
decyduje o uznaniu filmu za fantasy. Co do Lokisa,
to mam kilka leksykonow, w ktorym przy jego opisie
pada slowo fantasy. Nie zamierzam sie klocic, bo
widzialem niejedna dyskusje o tym czym fantasy
jest, a czym nie 8)

BTW: widziales moze takie wloskie cudo "Samotny
(ew. Jeden) przeciw Imperium"? Fantasy to czy nie?


Niestety, nie znam.

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
For we shall seek and we shall find Ammonia Avenue


Jeżeli to prawda, to cofamy się do średniowiecza.

"Ks. Zalewski opowiadał, że egzorcyzmował dziewczynkę z naszej diecezji: -
Nie mogła spać, a jeśli już zasnęła, to miała koszmary, patrzyła dziwnymi,
straszliwymi oczami. Zdarzyło się, że zabrała rodzicom pieniądze, uciekała
nad Wisłę. Szukałem furtki, którą mógł do niej wejść szatan. Wtedy matka
przypomniała sobie, że gdy córka chorowała jako dziecko, sąsiadka
poradziła, by rozbić kurze jaja na patelni i zakręcić nią nad głową małej.
Matka tak zrobiła. I podobno, ku zaskoczeniu wszystkich, jaja na patelni
się ścięły. W wyniku jakiegoś zabobonu zostały zaproszone złe moce, po
kilkunastu latach szatan poprosił o swoją własność"

BTW: KKK faktycznie neguje "moc" zabobonu, traktując takie praktyki jako
"wynaturzenie":

III. "Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną!"

2110 Pierwsze przykazanie zabrania oddawania czci innym bogom poza Jedynym
Panem, który objawił siebie swojemu ludowi. Zakazuje zabobonu i
bezbożności. Zabobon to pewnego rodzaju wynaturzony przerost religijności;
bezbożność jest wadą sprzeciwiającą się, przez brak, cnocie religijności.

Zabobon

2111 Zabobon jest wypaczeniem postawy religijnej oraz praktyk, jakie ona
nakłada. Może on także dotyczyć kultu, który oddajemy prawdziwemu Bogu, na
przykład, gdy przypisuje się jakieś magiczne znaczenie pewnym praktykom,
nawet uprawnionym lub koniecznym. Popaść w zabobon (Por. Mt 23, 16-22) –
oznacza wiązać skuteczność modlitw lub znaków sakramentalnych jedynie z ich
wymiarem materialnym, z pominięciem dyspozycji wewnętrznych, jakich one
wymagają.


Szanowny panie Ardzuno...

Mysle ze pan sam jest niezle oblakany.Nie wiem, czy to w wyniku
praktykowania telepatii czy tez tak poprostu od urodzenia.Pomysl ze odbior
ludzkich mysli moze prowadzic do oblakania wydaje mi sie conajmniej dziwny.
Czytanie mysli - owszem, czasami moze miec niemile skutki w wyniku ktorych
moze ucierpiec zdrowie psychiczne czlowieka.Ale czytanie mysli to cos innego
niz telepatia.Czytanie mysli odbywa sie bez wiedzy "myslacego", natomiast
przekaz telepatyczny wymaga "zgody" na odbior mysli.Idzie pan ulica i nagle
przychodzi panu na mysl hmm... paczka fajek.Oczywiscie uwaza pan z cala

przekaz telepatyczny reklamujacy papierosy :) Nieswiadom tego odrzucil pan
ta wielce szkodliwa sugestie uwazajac ja za jedna z wielu mysli bez
znaczenia.
Osoby biorace udzial w experymentach dotyczacych telepatii znaja czas proby
w ktorym maja sie skoncentrowac i oczekiwac mysli.Pojawiajacy sie obraz w
umysle "czlowkieka-odbiornika" moze byc tym ktory jest nadawany i on dobrze
o tym wie.
----
"Czlowiek ktory posiada umiejetnosc "czytania" cudzych mysli jest dla ogolu
"oblakany", poniewaz nie moze zachowywac sie juz NORMALNIE. " -
zdanie to przypomina mi czasy sredniowieczne.Osoby majace/umiejace wiecej
od innych zostawaly przez "ogol" podejrzane o praktykowanie magii, pakty z
diablem i "oblakanie " (czesto nieslusznie).Zazwyczaj "ogol" stwierdzal ze
taki
osobnik nie mogl zachowywac sie juz NORMALNIE i zostal palony na stosie.
No coz historia lubi sie powtarzac.łelkom bak śnięta inkwizycjo ;)
----

Czytajac panski post odnosze wrazenie ze pisze pan rzeczy nie do konca
przemyslane.Oczywiscie szanuje panskie zdanie, choc dla mnie zbyt
przesycone litereatura spiskowa.Rozumiem doskonale problem wspolczesnego
swiata ktorym jest wszechobecna propaganda i sterowanie ludzmi ale bez
przesady prosze.Idac tokiem panskiego rozumowania trzeba by
wogole przestac myslec, bo wszystkie mysli sa nam przekazywane przez
rzadzace swiatem "moznowladctwo", to jest dopiero obled...

Ps.Sorreczki za ten zlosliwy styl...

ObLaKaNy AiK


Nie tylko przeprowadzono. Udowodniono przy tym, że w Kowarach
występuje anomalia polegająca na niespełnieniu zasady
zachowania pędu, za to obowiązuje tam zasada zachowania
"pędu skalarnego" :) czyli po prostu energii kinetycznej.


Zasada zachowania pędu odnosi się do zderzeń sprężystych, w których żadne
ciało nie "pochłania" energii kinetycznej. W przypadku zderzeń samochodów
(jak też innych rzeczywistych obiektów) zasada ta nigdy nie jest spełniona
bo są to zderzenia niesprężyste - część energii kinetycznej zamieniana jest
na ciepło. To są naprawde podstawy fizyki, więc radze poczytać jakąś książke
do fizyki ze szkoły średniej.

Tak samo jest w przypadku tego "magicznego" zderzaka - część energii jest
pochłaniana przez obiekt (co nie oznacza że ta energia znika).

| No zderzak Lagiewki podobno wyhamuje.
| są jakieś dowody ?

Takim, co za dużo niewygodnych pytań zadają,
dowody okazywane nie są! :b
Wiadomo z góry, że ty te dowody chcesz tylko po to,
żeby się z nich wyśmiewać :)


Tutaj ty zaczynasz być śmieszny. Dowody to PODSTAWA nauki !! Przecież nie
będziemy przyjmować na wiarę że ten zderzak działa i masowo instalować go w
samochodach, przy okazji nabijając komuś kase. Średniowiecze się skończyło
dawno temu - dzisiaj nikt bez dowodów nie zapłaci złamanego grosza z ten
zderzak.

Komplikujecie tylko rozważania tymi "obiektami w środku",
co zaciemnia sytuację. Skoncentrujmy się, na początek, na prostym
fakcie, że w Kowarach nie działa druga zasada dynamiki. :)


Pewnie ! Mamy niekomplikować niczego, a najlepiej to klapki na uszy i oczy,
i pędem do sklepu kupować ten zderzak :)
Poza tym w którym to momencie jakakolwiek zasada dynamiki zostaje złamana ?
Dla mnie to zwykłe zderzenie niesprężyste zachodzące wg. zasad klasycznej
fizyki.


ZGODA, DYSKOTEKA.
    Niech tam. Zyje juz dosyc dlugo, nie widzialem dotad zadnego UFO,
ale swiatel dyskoteki na niebie tez nie widzialem. Co nie oznacza, ze takie dyskoteki nie istnieja... Mozna o nich przeczytac w "pl.misc"... Chociazby.
    Znam osobiscie czlowieka w powaznym wieku, ktory w wiekszym towarzystwie obserwowal przelot UFO nad morzem w Turcji. Gosc nie ma powodu klamac, nie szuka "slawy, ni poklasku", po prostu relacjonuje zdarzenie. A ze jest z wyksztalcenia fizykiem, potrafi podac fakty w sposob scisly i rzeczowy, lacznie z okresleniem odleglosci, wielkosci katowej (obiekt byl ogromny) i kolorem widma otaczajacego, ktore jego zdaniem wskazywalo na silna emisje pola elektromagnetycznego. Wlasnie mam zamiar go zapytac o dokladna date, bo znalazlem w ksiazce opis pogoni za UFO 2 mysliwcow tureckich w 89 roku. Wieza kontrolna lotniska, radar etc.
    Przypominam gwoli scislosci, ze o obecnosci nieznanych i latajacych wspominaja starozytni kronikarze, od czasow biblijnych, poprzez Aleksandra, Sredniowiecze, az po nasze czasy. Wtedy jeszcze nie bylo dyskotek.
    Ktos madry powiedzial, ze cywilizacja starsza od naszej,o duzym zaawansowaniu technicznym bedzie odbierana przez nas jako "sila magiczna", a wiec wszystkie chwyty dozwolone. Zgodnie z teoria mimikry, tacy sa w stanie przebrac sie nawet za wesele goralskie z pochodniami i powiedziec o sobie tylko tyle, ile sami uznaja za stosowne!
    Spokojnie, nawet jezeli UFO wyladuje na waszym dachu i potulnie da sie zamknac w komorce do dalszych badan, to zgodnie ze wspomniana w moim poprzednim poscie "Teoria Bolka" - i tak znajda sie faceci, ktorzy powiedza wam, ze to klamstwo, zludzenie apteczne i dyskoteka w Bobolicach!
M


ZGODA, DYSKOTEKA.
    Niech tam. Zyje juz dosyc dlugo, nie widzialem dotad zadnego UFO,
ale swiatel dyskoteki na niebie tez nie widzialem. Co nie oznacza, ze takie dyskoteki nie istnieja... Mozna o nich przeczytac w "pl.misc"... Chociazby.
    Znam osobiscie czlowieka w powaznym wieku, ktory w wiekszym towarzystwie obserwowal przelot UFO nad morzem w Turcji. Gosc nie ma powodu klamac, nie szuka "slawy, ni poklasku", po prostu relacjonuje zdarzenie. A ze jest z wyksztalcenia fizykiem, potrafi podac fakty w sposob scisly i rzeczowy, lacznie z okresleniem odleglosci, wielkosci katowej (obiekt byl ogromny) i kolorem widma otaczajacego, ktore jego zdaniem wskazywalo na silna emisje pola elektromagnetycznego. Wlasnie mam zamiar go zapytac o dokladna date, bo znalazlem w ksiazce opis pogoni za UFO 2 mysliwcow tureckich w 89 roku. Wieza kontrolna lotniska, radar etc.
    Przypominam gwoli scislosci, ze o obecnosci nieznanych i latajacych wspominaja starozytni kronikarze, od czasow biblijnych, poprzez Aleksandra, Sredniowiecze, az po nasze czasy. Wtedy jeszcze nie bylo dyskotek.
    Ktos madry powiedzial, ze cywilizacja starsza od naszej,o duzym zaawansowaniu technicznym bedzie odbierana przez nas jako "sila magiczna", a wiec wszystkie chwyty dozwolone. Zgodnie z teoria mimikry, tacy sa w stanie przebrac sie nawet za wesele goralskie z pochodniami i powiedziec o sobie tylko tyle, ile sami uznaja za stosowne!
    Spokojnie, nawet jezeli UFO wyladuje na waszym dachu i potulnie da sie zamknac w komorce do dalszych badan, to zgodnie ze wspomniana w moim poprzednim poscie "Teoria Bolka" - i tak znajda sie faceci, ktorzy powiedza wam, ze to klamstwo, zludzenie apteczne i dyskoteka w Bobolicach!
M


Alez ja nie neguje prawdziwosci UFO! Nie zrozumiales postu. Przedstawilem sytuacje, w ktorej upatrywano sie na sile UFO, ktore okazalo sie Gobolightem z dyskoteki!
Mamy bardzo duzo informacji o obserwacjach, ktore nijak pasuja do dyskotek, samolotow, satelit, planet, ksiezyca....
Chodzi tylko o to, ze nie wszyskie UFO to kosmici, ale tez nie wszystkie UFO to swiatla dyskotek! Nalezy jednak to zbadac, a nie wypowiadac sie w stylu, ze sie na pewno wie, ze to byli kosmici, lub ze to na 100% byla dyskoteka.

Kilka ciekawych skojarzen na lini jezykow: polski-hiszpanski,
narodow tak oddalonych :
esposas - znaczy malzonki ... albo kajdanki
pan - chleb
casa - dom
rana - zaba
cura - ksiadz (ale to od uzdrawiania, kurowania; kuracjusz)
pies - nogi, stopy
Aleman (ale MAN) - Niemiec
joroba (czyt.[horoba]) - klopot
vida [bida] - zycie
chiste [cziste] - zart, pointa
bronka - sprzeczka, klotnia
coger [koher]- brac, lapac  (tu cogas - ty bierzesz, ...)
risa - smiech, usmiech
se - sobie, sie, se
Yo - ja , tu - ty
rodzajniki: meski - un i zenski - una
Podobnie jak i w naszym jezyku istnieje mnogosc zmiekczen i zgrubien
przymiotnikow.
Zastanawiajace sa takze vulgarne nazvy narzadow plciowych.
Meski ma rodzaj zenski a zenski - meski.
LA polla            ;  EL cońo  
Za niedlugo powstana klimaty komputerowe no wyszukiwania podobienstw,
plagiatow,  korzeni hist. Ponoc ZESKANOWALI w ten sposob rekopis Biblii.
Doszli do
b. ciekawych wnioskow.

Witam wszystkich

| Mnie jednak interesuje, w ktorym momencie i dlaczego pewne
| slowa nabraly skrajnie pejoratywnego znaczenia.
| Czy slowa te zaistnialy juz jako wulgaryzmy, czy moze
| najpierw mialy obojetny charakter i z czasem ulegly metamorfozie?

Zasadniczo nie tworzy się słów z założenia mających być przekleństwami.
One
wszystkie nabrały takiego sensu w wyniku przemian kulturowych (np. cham),
zmian o charakterze etnologicznym (np. dziwka - animozja do braci
Czechów)
czy operacji językowych (np zgrubień - babsztyl).
Nasza narodowa "kurwa" ma etymologię dość niezwykłą: słowo to (w łac.
formie
curvus) było zwykłym przymiotnikiem (łac. krzywy); a nasza szlachta
łaciny
używała dość powszechnie (w tzw. polskiej wersji: np. końcówkę 'tio'
tylko
w
Polsce czytało się 'cjo'). W okresie średniowiecza czarownice łamane
kołem
uzyskały powszechną nazwę 'krzywe' (łac. 'curvi' - chyba) , co lud
spolszczyła na 'kurwy'. Ot cała magia.

| Tomek

Pozdrawiam grupę

Ronan the Great

University of Wroclaw,  Psychology

ICQ 8954988

- SALVE LUX POST TENEBRAS -




Magia jest pojęciem wieloznacznym, jeśli tego jeszcze nie zauważyłeś.


Skoro sam mam inne wyobrażenie o magii, to chyba zauważyłem, że jest
pojęciem wieloznacznym :) .

Nie mówimy tu o naszej technologii, która byłaby rzeczywiście dla
mieszkańców średniowiecznego świata "czarną magią", czyli rzeczą
niezrozumiałą ze względu na brak odpowiedniej wiedzy, ale o magii
dotyczącej niepoznawalnych sfer bytów nadprzyrodzonych.


Dlaczego twierdzisz, że coś o czym jeszcze nie wiemy jest niepoznawalne? Co
zrobisz, jeśli za kilka(naście, set?) lat ludzie poznają to co niepoznawalne
i okaże się, że to już nie jest magia, tylko element nauki. Koniec końców,
to nie obaliłaś moich argumentów (przynajmniej jak dla mnie). Dla nas
dzisiaj niepoznawalne są byty nadprzyrodzone, dla średniowiecznych ludzi
niepoznawalną była siła zawarta w krzemieniu (itd.). Czas decyduje o
wszystkim. O kształcie magii też.

A jakie jest twoje wyobrażenie magii?


Magia? Dla mnie? Na pewno nie łączy się to z magikami. Dla mnie magia to
piękno, coś czego nie rozumiem. Ludzki umysł jest dla mnie magiczny.
Zamienienie szarej galarety na człowieka to dla mnie magia. Fakt, że szara
masa ma osobowość jest dla mnie magiczny. Byty nadprzyrodzone o których
wspomniałaś nie są dla mnie żadną magią, nie są magiczne. Jeśli są, to
istnieją na innych zasadach niż człowiek, co w tym magicznego? Pewnie dla
niektórych wiele, dla innych nic. Ale do bytów nadprzyrodzonych potrzebna
jest wiara, najpierw jest wiara, później przychodzi dopiero magia, magia
jest uzupełnieniem wiary. Ja nie uzupełniam swojej wiary w ten sposób. Tak
sobie myślę.

| Cytat ten
| jest zatem co najwyżej przewrotny, ale na pewno nie adekwatny.
| Na pewno? Ktoś tu wspomniał o naukowości magii, to jest chyba adekwatny
| cytat do naukowości.
A pamiętasz w jakiej formie wspomniał? Przypomnę Ci. "Magia ?? ...Hmm,
to brzmi 'naukowo' . ;)". Gdzie tu masz przesłanki aby wyciągać takie
wnioski. ;-


To zdanie łączy (przynajmniej dla mnie) _wyraz_ magia z _wyrazem_ nauka.

nadinterpretacja :) , ale nie zmienia to faktu, że to zdanie łączy wyrazy
"magia" i "nauka" i cytat podobnie. W jakimś sensie więc musi być adekwatny
do poprzedniego postu. Wystarczy odrobina wyobraźni i dobre chęci :) .

Pozdrawiam
'Boulinek'
_________________

UIN: 9948472


To z filmow to nie jest generator van der graffa ino wyladowania wysokiej
czestotliwosci wysokiego napiecia z transformatora tesli.Stad tez inny,nieco
bardziej fiolkowy kolor iskier.Po sieci pelno jest info jak takie cudo
zbudowac.

    Nefilim




Witajcie !

Mam problem, i bynajmniej nie tytulowy. A mianowicie chce sie pobawic w
maga :). Na dworze Ludwika XV Abbe Nollet pokazywal magiczne sztuczki z
elektrycznosci, na dworze angielskim to samo pokazywal Winkler i Gray
(Winkler jest podejrzany o to ze pierwszy porazil sie sie pradem (z
butelek lejdejskich)). Poza tym cala trojka zabijala pradem co popadnie
(od myszy do innych takich):). Nollet wslawil sie tym ze parazil pradem
100 osob z dworu ludwika (czym strasznie ludwika rozbawil :).

Ja nie chcac byc gorszy od jakis sredniowiecznych szarlatanow (Hic!) :),
postanowilem samemu wytworzyc cos co posiada nazwe kondensator Van de
Graaffa. Jest to inaczej mowiac kondensator kulisty. A ja chcialbym
skonstrulowac cos co czasem widzi sie na filmach s-f. Szklana kule, w
srodku mala metalowa kulke i bijace z niej pioruny. Pomysl prosty i do
wykonania.

Liczymy wymagane napiecie z roznicy potencjalow kondensatora kulistego.
stosujemy powielacz by osiagnac wymagane napiecie i jedziemy. Szkopul
tkwi w jednym. Zewnetrzna kula musialaby byc przezroczysta (inaczej bylo
by to bez sensu :), i przewodzaca prad. Myslalem o naparowaniu jekiegos
przewodnika na szklana kule od zewnatrz ale nie znam technologii
odpowiedniej. Moze ktos z Was tu obecnych zna odpowiedz na to frapujace
mnie pytanie. Jak taki material osiagnac.

Z gory dzieki :)

Krzysztof Sliwinski

ps. Naturalna blyskawica ma kolor blekitny w ziemskiej atmosferze, czy
blyskawica zmienila by kolor od roznicy osrodka (powinna) a jesli tak to
jaki osrodek daje jaki kolor ?




Sredniowiecze kojarzy sie z czarami, alchemia, paleniem czarownic itp.
Trudno czasem wytlumaczyc, ze wiekszosc z tych zjawisk swe maximum
osiagnela
o wiele pozniej w epoce nowozytnej.


Mam wrażenie, że mieszasz różne zjawiska. Palenie czarownic - owszem, w
średniowieczu nie ma polowania, inne są podstawy intelektualne demonologii,
inne procedury prawne, inna praktyka i stosy zaczynają jasno płonąć w
renesansie. Ale już czary to zupełnie inna bajka. Z tego, co wiem, nie
zdołasz przekonująco - i na róznorodnym materiale statystycznym - udowodnić
znaczącego skoku popularności tych praktyk w renesansie, bo oprócz
materiałów sądowych jest cała masa innych typów źródeł, które poświadczają
popularność czarów w śreniowieczu i to poczynając od bardzo wczesnego
średniowiecza (jest o tym dobra książka, bodajże N. Flint, Magic in Early
Middle Ages).
W renesansie zmienia się recepcja pewnych zjawisk, ale czy wrasta
popularność praktyk magicznych? Trudno powiedzieć. Sądzę, że na poziomie
magii ludowej jest podobna (choć zapewne pojawiają się pewne nowe elementy,
zaczerpnięte z demonologii 'wysokiej', co dość ciekawie wychodzi w naszych
procesach na przykładzie częstotliwości wzmianek o szatanie). A
wykorzystanie oskarżeń o magię dla celów politycznych jest znane od bardzo
dawna i żadna to specyfika renesansu, choć istotnie wówczas robi się
znacznie popularniejsze. Ale to już nie magia, tylko polityka. BTW, niedawno
wyszła po polsku jedna z moich ulubionych książek R. Kieckhefera, "Magia w
wiekach średnich", ona nieźle pokazuje wielotorową obecność magii w
średniowieczu.
A że Putek kształtował jakąś tam recepcję średniowiecza? Toż nie on jeden,
ale to znów polityka, nie historia, nieprawdaż?

Pozdrawiam,

sigrid


z http://www.israelshamir.net/Polish/Polish10.htm
Ariel Toaff urodził się w rodzinie głównego rabina Rzymu.
Będąc profesorem religijnego uniwersytetu żydowskiego "Bar-Ilan",
znajdującego się w okolicach Tel Avivu, zyskał sławę dzięki fundamentalnym
badaniom średniowiecznej historii Żydów.
Trzytomowa praca Toaffa "Miłość, praca i śmierć" (podtytuł "Życie Żydów w
średniowiecznej Umbrii") jest prawdziwą encyklopedią tego stosunkowo
wąskiego tematu.
Pracując nad książką, uczony odkrył, że średniowieczne gminy Żydów
aszkenazyjskich w północnych Włoszech praktykowały szczególnie okrutną
formę
ofiarowywania ludzi. Czarownicy i ich wspólnicy łapali i zabijali
chrześcijańskie dzieci, a krew ich wykorzystywali w magicznych rytuałach,
starając się sprowadzić ducha zemsty na znienawidzonych Gojów.
           W szczególności, uczony zajął się sprawą św. Szymona z
Trydentu.
Tego dwuletniego chłopczyka z włoskiego miasteczka Trydent w roku 1475, w
przeddzień żydowskiej Paschy, kilku aszkenazyjskich Żydów uprowadziło z
domu.
Nocą złoczyńcy zabili dziecko. Spuścili z ciała krew, przebili je
gwoździami
i ukrzyżowali głową w dół, wołając: "Niech zginą wszyscy chrześcijanie na
lądzie i na morzu!".
W ten prymitywnie dosłowny sposób świętowali oni swoją Paschę - archaiczny
obrzęd, na pamiątkę przelanej krwi i zabitych dzieci, nie chcąc w zwykły
metaforyczny sposób zamienić krwi winem.
(...)Ponadto, morderstwo w Trydencie nie było wyjątkowe.
Toaff ujawnił i inne przypadki podobnych krwawych ofiar, składanych w
Europie w ciągu pięciu stuleci.
Krew, ten magiczny napój, była popularnym lekarstwem w tych, i wszystkich
w
innych czasach: Herod dążył do zachowania młodości, kąpiąc się we krwi
dzieci, za pomocą krwi alchemicy chcieli zamienić ołów w złoto.
Zajmujący się magią żydowscy czarownicy, podobnie jak inni, wykorzystywali
krew.


sądzę, że to jest "dzieło" z tego samego cyklu co "Protokóly Mędrzów Syjonu"
. O kąpielach Heroda Wielkiego we krwi dzieci poważne źródła historyczne
milcżą. Owszem, "rzeź niewiniąte" była faktem, ale powodemjej był
paranoiczny strach Heroda prze zamordowaniem przez potencjalnego następcę...

M


sądzę, że to jest "dzieło" z tego samego cyklu co "Protokóly Mędrzów
Syjonu" .


Zdumiewające jest Pańskie porównanie.

Autor artykułu omawia książkę Żyda Ariela Toaffa,  który "urodził się w
rodzinie głównego rabina Rzymu. Będąc profesorem religijnego uniwersytetu
żydowskiego "Bar-Ilan", znajdującego się w okolicach Tel Avivu, zyskał sławę
dzięki fundamentalnym badaniom średniowiecznej historii Żydów."

Zacytowałem początek mojego listu, który jest fragmentem artykułu Israela
Shamira (podałem do niego link).
Israel Shamir także jest Żydem.

Czytając artykuł Israela Shamira znajdzie Pan też taki fragment (profesor
Israel Yuval oraz Elliot Horowitz są także Żydami):
(...)rozumowanie można zrozumieć po przeczytaniu książki izraelskiego
profesora Izraela Yuval'a "Dwa narody w łonie twoim".
Yuval twierdził, że w oczach żydowskich magów krwawe libacje były potrzebne
dla skierowania gniewu Bożego na głowy Gojów.
Podaje niepodważalny (tj. nie negowany przez Żydów) przykład, jak Żydzi
składają krwawą ofiarę (można o tym przeczytać w moim artykule "Krwawe
oszczerstwo").
Toaff poszedł dalej niż Yuval: podkreślił on, że średniowieczni Żydzi często
wykorzystywali krew w magii, i pokazuje antychrześcijańską składową tych
obrzędów: krzyżowanie ofiar i przeklinanie Chrystusa i Dziewicy Maryji.
Wiarygodność faktów, podawanych przez Toaffa, potwierdza materiał z bardziej
umiarkowanej pracy Elliota Horowitza "Szalone rytuały: Purim i spuścizna
żydowskich gwałtów".
Autor tej książki opowiada swoim czytelnikom o dziwnych rytuałach biczowania
statui Bogurodzicy, niszczenia krzyży, pobiciach i zabójstwach chrześcijan.


Pora na podsumowanie podsumowania.
Wracałem ci ja dzisiaj z zakupów mom auteczkiem  tzw. "drogą wojewódzką".
Ruch średni, wiec i ja średnio troche ponad ok 100 km/h. Niestety jechałem
lewym pasem (sami wiecie jak wyglądają prawe pasy naszych dróg wojewódzkich
więc mnie zrozumiecie), gdy nagle z tylu pojawił się super wóz i dawaj mi po
oczach długimi. Spojrzałem w lusterko a zza kierownicy wystaje czapeczka
bejsbolowa ukrywająca maleńką główkę, która z kolei ukrywała maleńki móżdżek
Myślę sobie ustąpić czy nie. Zadzior jestem więc w pierwszym odruchu nie
chciałem. Ale w końcu mi mineło i ustąpiłem. Potem do mnie dotarło. On po
prostu chce popełnić samobójstwo. I pies mu mordę lizał jak chce - jego
problem. Potem zaraz jednak przypomniałem sobie o wypadku jaki miał miejsce
w pewnym pobliskim miescie jakies dwa lata temu, gdzie podobny
"młodzieniaszek" jadąc BMW tatusia zabił dwóch pracujących na drodze
robotników.

Niech każdy jeździ jak chce, 30, 100 i 200 na godzinę. Róbta co chceta.
Można się cel osiagnąć szybko i można nieco wolniej.
I ja i ów "młodzieniaszek" mozemy siebie albo kogoś zabić na drodze.
Policzcie tylko
kto ma na to większe szanse i nie łudźcie się, ze wasze hazardowe systemy
wytrzymaja próbę czasu, "Darwin" działa,  dinozaury wygineły, okazało się ze
ziemia jest okrągła, a średniowieczne metody przewidywania położenia planet
na nie wiele się juz dzisiaj zdają.
To tyle, za pare dni wyjezdzam na urlop wiec raczej będę się juz mało
produkował. Dziękuję za dobrą zabawę i Wasze opinie.

Uważajcie na siebie (bo będę jechał auteczkiem)
root

P.S.
Wyglada na to ze to Dieter miał rację. Czy potafi ktos z tych ktorzy go
wczoraj opluwali, dziś powiedzeć magiczne słowo? Czy moze nie ma wsrod Was
takich zwyczajów, twardziele?



| | Nie - raczej do Indian ;-| .

| Jedni i drudzy ulegli wyższej cywilizacji.

| Zalezy co rozumiesz przez "wyzsza". Osobiscie bym mial warpliwosci co do
| wyzszosci cywilizacji stworzonej przez przestepcow i sekciarzy.

| Na czym w zasadzie polegała wyższość cywilizacyjna Indian amerykańskich?
| Chetie bym sie dowiedzial...
Kolega Nietzsche nie czytal.. A wiec wyzszosc cywilizacjii indjanskiej
polegala
na tym ze mieli bardziej wyrafinowane sposoby tortur.:)


zamiast pisać bzdury zajrzyjcie lepiej do źródeł, kolego pigwa. w pierwszym z
brzega (encyklopaedia na oniecie) uzyskasz następujące fakty:
- wznosili monumentalne kamienne budowle, konstruowane z potężnych bloków
łączonych bez użycia zaprawy
- Nie znając wynalazku koła ani wozu, dokonali niezwykłego osiągnięcia, budując
system dróg liczący łącznie ok. 20 tys. km.
- doskonały system kanałów nawadniających
- opracowali kalendarz, rozwijali nauki matematyczne i astronomię. Wprowadzili
do algebry pojęcie zera i opracowali system liczbowy na długo przed
wprowadzeniem symboli arabskich w Europie
- Znaczne osiągnięcia miała aztecka medycyna. Prócz powszechnie stosowanych
praktyk magicznych umiano np.: leczyć złamania kości (nastawianie,
unieruchomienie), dokonywać trepanacji czaszki, zszywać głębokie rany cięte,
przeprowadzać operacje plastyczne twarzy, sondować żołądek. Znano system
znieczulania przez wprowadzenie w trans lub uśpienie [...]. Wykonywano masaże,
nacierania, lecznicze kąpiele wodne i parowe.

jak na tym tle wyglada np. medycyna europejska z przełomu średniowiecza i
odrodzenia?? i kto tu było reprezentantem wyższej kultury? świniopas pizzarro?
a może te biedne kmioty z mayflowera? to, że ktoś ma przewagę militarną, nie
oznacza, że jest nosicielem wyższej kultury - przykłady (atylla, wandale,
wizygoci) można by mnożyć.
sorry że długie, ale uniosłem się
pozdr
mellon_y


Dlaczego niby? Paganie sa dumni ze swojej starej tradycji (uwazaja
sie za kontynuatorow sredniowiecznych czarownic i
przedchrzescijanskich druidow)


    To ciekawe, że w USA rozróżnia się Pagan, Wiccan i Druidów osobno. To
jakie tradycje czerpią, którzy i skąd, co? :o)))))

, jak i posiadaja setki tysiecy wyznawcow.


    Heheh - znalazłem stronę Wiccan - sami policzyć się nie umieją - w
zależności od źródła jest ich około 4ooo, albo... 4o ooo ooo. Niezła grupa
docelowa, można już dla niej wypuszczać dedykowane produkty :o)

    "The Graduate Center of the City University of New York" w 2oo1 roku po
przebadaniu losowej próbki 5oooo mieszkańców USA doszło do wniosku, że
Wiccan jest ~134 ooo (co bardziej zabawne w 199o było ich ~8ooo więc skok w
ciągu 1o lat jest przeogromy - wychodzi mi na to, że codziennie przez 1o
lat do ruchu przyłączały się 34 osoby), "Pagan" ~14oooo, a "Druidów"
~3oooo. Konia z rzędem temu, kto Pagana od Wiccana odróżni :o)) W
nalepszych obliczeniach (z gatunku tych bardziej realnych) jest w takim
razie tych setek jedna.

    Oooo... LOL. To jest ciekawe - i w temacie LD - Wicca a armia USA -
http://www.religioustolerance.org/boy_army.htm. Nawiasem mówiąc, gdybym
zobaczył, że nadzy (jak to ładnie pisze - odziani jeno w powietrze)
żołnierze USArmy z Fort Hood, Tx biegali sobie z rytualnymi nożami w
wypożyczonej kaplicy to bym nieźle się ubawił ("What's next? Will armored
divisions be forced to travel with sacrificial animals for Satanic
rituals?") ;o)))))))

                       pozdrawiam,
                                      REMOV

      "Czy Departament Obrony USA nie finansuje
        przypadkiem badań nad czarną magią?"
                            [Jacek Dukaj "Czarne Oceany"]


Użytkownik Julius...

| No coz. Patrzec, a widziec to dwie rozne rzeczy :)))

Bardzo trafne spotrzezenie :) Tyle, ze niektorzy widza rzeczy, ktorych nie
ma


Skad wiesz?

| Wszystko to sa sygnaly nadciagajacej rewolucji naukowej."

To nadmierny optymizm. Ja od dawna spotykam sie z podobnymi pogladami,
zapowiadanej rewolucji jednak jak nie bylo tak nie ma. I oczywiscie nie
bedzie. Ale moze to i lepiej ... nauka powinna pozostac wyspa racjonalizmu w
irracjonalnym swiecie, jesli nie to bedzie nieciekawie.


Dlaczego stawiasz jakas sztuczna zapore i dzielisz swiat na naukowy i
irracjonalny?
Swiat jest jeden.
Czesc zjawisk zachodzacych w tym swiecie rozumiemy, wiemy dlaczego tak sie
dzieje a nie inaczej.
Druga czesc jest ciagle dla nas zagadka. Co nie znaczy, ze tak bedzie zawsze.

Kiedys pioruny byly zjawiskiem zdecydowanie irracjonalnym, tajemniczym i
magicznym.
Dzis sa to po prostu "naukowe" wyladowania elektryczne w atmosferze.
Czym roznia sie te sredniowieczne magiczne pioruny od dzisiejszych "naukowych"
wyladowan?
Niczym.
Zmienil sie tylko nasz stosunek do tego zjawiska.

Tak samo jest ze stworca, dusza, itd...
Dzis sa to dla nas zagadki niewykraczajace poza sfere wierzen religinych. Ale
wcale nie jest powiedziane, ze tak bedzie zawsze.
Dzis mowimy o tajemniczej "duszy".
A moze za 20 lat bedzie to po prostu hiperastralny inkarnator wysokoenergetyczny
:)

pozdrawiam

Julius


--
Pozdrawiam,
Paweł Klimaszewski

ICQ UIN: 8757954


Witam Wsyzstkich,

ktos mi powiedzial, ze nie nalezy korzystac z Tarota poniewaz moze
spowodowac
to negatywne skutki w zyciu i nalezaloby sie po nim "oczyscic", bo Tarot
pochodzi od diabla


Przesad pochodzacy z czasow Sredniowiecza, gdzie Tarot sluzyl
doprzekazywania gnoztyckiej wiedzy, znienawidzonej i tepionej przez Kosciol.
Natomiast faktycznie Tarot jest nie dla kazdego, dlatego ze faktycznie z
pomoca jegosymboliki mozna siegac do glebokich i ukrytych rejonow w twojej

przy pracy z Tarotem predej czy pozniej  bedziesz zmuszony to zrobic.
Jezeli jestes przygotowany na solidna prace ztwoja psychika to Tarot moze
byc dobrym rozwiazaniem, jesli chesz sobie tyllo "powrozyc" to lepiejzostaw
gow spokoju. Poaz tym kazda wyrocznia w miare uzywania jej przez wieki
tworzy w przestrzeni astralnej wookol siebie swego rodzaju "bank
pamieci","pseudoosobowosc" zwania Egregorem. A akurat Tarot w swejhistorii
byl uzywany jako narzedzie do bardzo roznych celow przez roznychludzi i
szkoly magiczne i ezoteryczne, wiec pracujac z nim mozesz sopbie przyciagnac

Mysle ze wato by poczytac ksiazki Flawio Anusza, ktory podchodzi do Tarota

Mowila mi to kobieta, ktora wrozy z Lenarta (czy jakos tak, dokladnej
nazwy nie
pamietam). Mowila, ze te karty sa "dobre" bo pochodza od Ducha Swietego.


Lenormand.od nazwiska wrozki ktora je opracowala :D
A co do Ducha Swietego to  hmmm ludzie lubia sie podpierac takimi
autorytetami jakie im wygodnie:D
A karty te sa dosc eklektyczne a nie chrzescijanskie wiec nie wiem skad ten
pomysl.


| Reasumujac

Nie odpowiedziales na pytania i watpliwosci i reasumujesz ?


Przedstawiam moja teorie na te sprawy. Poprostu tak uwazam.

| powiem tylko tyle, ze to co w srednowieczu nazywano MAGIA dzis
| okazalo sie zupelnei wytlumaczalne i dajace sie wytlumaczyc znanymi nam
juz
| prawami FIZYKI.

Jakies przyklady podasz ?


Wystarczyloby, zebys przeniosl sie w czasie do sredniowiecza i np. zapalil
zapalke, albo mial jakas babke dymna (do zrobienia z odpowiednia wiedza),
pewnei by Ci sie tez udalo zrobic jakis generator pradu i troche iskier.
Wystarczy WIEDZA, a stal bys sie najwiekszym magiem w okolicy!

| Dzis znamy pewne zjawiska, ktorych nei potrafimy wytlumaczyc znana nam
| FIZYKA i dlatego uwazamy je za PONADZMYSLOWE (dusza, mysli, wola,
telepatia,
| itd.) Ale byc moze za jakis czas odkryjemy jakies nowe wlasciwosci
fizyczne
| i to wszystko da sie "zmierzyc i zwarzyc". Okaze sie, ze to sa zupelnei
| FIZYCZNE zjawiska.

Jak na razie, to sie nie zanosi..


No jak na razie nie, ale kiedys - jestem pewien.

| Ja uwazam, ze tak wlasnie bedzie. Dlaczego nei potraficie przeskoczyc tej
| bariery psychologicznej i dojsc, ze WSZYSTKO jest FIZYCZNE.

Wiec jak fizycznie okreslisz wole, mysl ?


Jak jzu powiedzialem, na razie nauka tego nei odkryla, to jak ja mam
okreslic? Gdybym wiedzial to bys jzu o mnei slyszal we wszystkich newsach na
calym swiecie. penwi eby mi si ejeszcze skapnal jakis honorowy doktorat ;oP

| Nie ma rzeczy
| ponadzmyslowych. Wszystko odbywa sie w procesach fizycznych.

Ty juz wiesz... tylko skad ?


Nie wiem, ja tak UWAZAM! Mam do tego prawo!
Przeczucie i logoka, to wszystko.
Nie musisz sie ze mna zgadzac.
Zreszt apostaraj sie naprawde nad tym zastanowic, to tez ojdziesz do
podobnych wnioskow.
No chyba, ze jestes zagorzalym katolikiem, to nawet nie probuj.

| Kiedys podobnie podchodzono do MAGII.

Czyli poza haselkami i poboznymi zyczeniami nie potrafisz nic
powiedziec...
a szkoda.


Przykro mi ;o(
Szkoda, z enei dozyjemy pewnei tych czasow jak to sie wyjasni, chialbym
zobaczyc Twoja mine ;o)



eheheheh... :)
o moj stary kregoslop... heheh
to jest grupa paranauki, tutaj jak najbardziej powinny byc i beda poruszane
takie tematy.


Czy ja narzekałem może, że koleżanka pisze NTG? Nie...
Ja tylko uprzedzam ją aby nie dała się robić w konia.

drogi Pszemolu bylo tu juz wiele tematow o duchach,
jedni chcieli sie ich pozbyc, jeszcze inni je wywolac.
duchy byly i zawsze beda. wierza w nie szamanie, magowie, i kto tam
jeszcze, a w prawie kazdej religii jest cos o demonach i zlych duchach.


I o czym to świadczy? Czy to może dowód, że duchy są realne?
Czy ilość wiernych wyznacza co jest prawdą a co fałszem?
90% dzieci mna świecie - setki milionów wierzy w krasnoludki i mikołaja.
Czy to według Twojej teorii oznacza, że zarówno krasnale jak i mikołaj
to realne osoby wałęsające się tu i tam po świecie?

kolezanka potrzebuje pomocy, a Ty jej radzisz wycieczke do psychologa.


Bo koleżanka własnie takiej pomocy potrzebuje. Na razie psychologa...
Jak tak dalej pójdzie i będziecie ją umacniać w przekonaniu, że jej
urojenia są prawdziwe to może skończyć się na oddziale psychiatrycznym.

jesli nie potrafisz jej pomoc to nic nie pisz...


Właśnie chciałem jej pomóc przez obudzenie.
Wybicie jej z głowy tych bzdur! Ludzie, jestesmy u progu roku 2000
a tu zabobony, złe czary i uroki kwitną jak w Średniowieczu...

i jeszcze drobna uwaga - nie pisz nic o zabobonach.
na grupie jest troche magow i niechcacy mogliby sie obrazic...
w koncu magyie tez zaliczano i nadal przez
niektorych zalicza sie do zabobonow...


I bardzo dobrze, magia, klątwy, przesądy, gusła, wróżby to wszystko
są idiotyczne zabobony - kto w nie wierzy jest po prostu idiotą,
skończonym głupcem. Jeśli któryś z obecnych tu magów chciałby
się na mnie obrazić i np. rzucić zły urok to proszę bardzo... :-P
Zapraszam - od wielu lat wyzywam na pojedynek wszelkich magów
czy innych idiotów aby zrobili mi "kuku" za pomocą magii...
Do dziś jakoś nikt się nie zgłosił =magia to bujda na resorach!

Ludzie! Opamiętajcie się! Nic takiego jak magia nie istnieje
poza Waszą (częstą chorą) wyobraźnią! Magia działa tylko na
tych głupców którzy w nią wierzą i się jej boją.
Ja mam magię, magów, czarowników itp. głęboko w d...
Bimbam sobie na Was gamonie magicy! Obrażajcie się jak chcecie!
Hłe, hłe, hłe...



wszelkie aspekty zycia upadlo do horoskopow w gazetach czy
"nawiedzencow"
przepowiadajacych przyszlosc (IMO nawet nie 1% "widzacych przyszlosc"
to
perelki na miare Nostradamusa). Pytanie komu zalezalo na takiej
dyskredytacji astrologii. Ano pewnie komus kto z astrologi korzysta i
broni
lub zaklada monopol na te "informacje dla wybranych". Kto to jest
okultysci,
masoni, Watykan, Obcy nie wiem.

To na razie pozdrawiam wszystkich Piotrek


Jest taka gra RPG, nazywa sie "Mag: Wstapienie". Chodzi w niej dokladnie
o to, o czym piszesz, tylko szerzej. O wplywanie na sposob w jaki mysla,
co akceptuja i co uznaja za prawdziwe masy ludzi. Przy zalozeniu
istnienia Magow - agentow zmian, rewolucjonistow, niosacych swiatlo,
ktorzy wplywaja na ten paradygmat, jaki maja Masy.

Sytuacja jest taka, ze sa cztery wielkie grupy Magow. Tradycjonalisci -
czyli powiedzmy paranaukowcy ;), Technokraci - czyli magowie, ktorzy
zamiast magii stosuja zaawansowana nauke, a zamiast akcesoriow
magicznych - technike, Infernalisci i szalency. Ostatnie dwie grupy nas
w tym watku nie interesuja, wiec zajmiemy sie Tradycjonalistami i
Technokratami.
Gra zaklada ogolnoswiatowa teorie spiskowa. Rozne fakcje magow od
ciemnego sredniowiecza walcza ze soba o to, by narzucic nam swa wizje
swiata. Najpierw byla to wizja Krolestwa Bozego na Ziemi, pozniej
zastapila ja wizja Rozumu. I od tego sie zaczelo. Aby rozum mogl
zatryumfowac nalezalo zniszczyc ufnosc ludzi w rzeczy takie jak magia,
zabobon, wiara. Z dokonan okultystow itp wypreparowano rozum, odrzucajac
mistycyzm. I tak z astrologii powstala astronomia, z alchemii - chemia
itd. W tej chwili wygrywaja Technokraci, ktorzy podporzadkowali sobie
wiekszosc swiata i umyslow ludzi, wpoili Masom sceptycyzm i wlasna
hierarchie wartosci, uzaleznili od techniki i pieniadza.

No to zasygnalizowalem temat. Nie bede rozwijal, bo mam wrazenie, ze
jest lekko off0topic. Jakby ktos chcial jakies dalsze info to na priv
prosze.

PS: tez czekasz z niecierpliwoscia na pl.rec.paranoja? :)


Ramy poznawcze nauki ciagle sie rozszerzaja, a dzieje sie to nieustannie
kosztem paranauki. To, co kiedys bylo anormalne, magiczne, niewyjasnione i
tajemnicze, dzis jest naukowo udokumentowanym zjawiskiem. Jak myslisz, jak
czlowiek sredniowiecza, czy oswiecenia postrzegalby nasz swiat konca...
ops.. poczatku XXI? Jako zaawansowany cywilizacyjnie, czy po prostu jako
paranormalny przejaw jakiesc szalonej magii? Zareczam ci, ze to drugie.


Nie wiem, co ma to do rzeczy. Zauważ, że magia i moce para tłuczą się po
bezdrożach historii już przez wiele tysięcy lat, jeśli nie dłużej. Gdyby
było jak mówisz, to by tą całą lewitację itp. dawno już włączono do nauki.
Ja zresztą sam to twierdzę - gdyby np. telekineza realnie istniała, to jako
fenomen istniejący od tysięcy lat byłaby od dawna włączona w kanon nauki,
oprogramowana, ze wzorkami na przekształcenia Energii potencjalnej w Energię
kinetyczną podczas telekinezy i tak dalej. No i to, co piszesz nadal nie
tłumaczy, czemu istnieje ta dysproporcja.

To faktycznie na Ziemi wystepuje obecnie zachwianie rownowagi rozwoj
technologiczny-rozwoj duchowy w kierunku technologi, co objawia sie tym,
czym sie objawia.


Ale jak owo zachwianie w ogóle mogło powstać, skoro magia i moce
paranormalne działają? Na co komu karabin... nie, miecz... nie, kość, skoro
mamy porażające klątwy? Na co komu Internet... nie, telefon... nie, ogniska
sygnałowe, skoro mamy telepatię?

Ale tego watku nie bede tu rozwijac, bo pewnie bys wymiekl :PPP


Nie sądzę, jak na razie nie mówisz jak JMS. A moment, czy to znaczy, że
rozumiesz, co on mówił? To mi przetłumacz. :-

Pozdrawiam



Najczesciej na poczatku niewiele sie cwiczy, a jesli juz, jest to raczej
chaotyczne probowanie roznych rzeczy niz systematyczna praktyka. To
naturalny bieg rzeczy. Poczatek drogi w magii to gromadzenie informacji i
ich umyslowe "przetrawianie".



informacji, ktora w koncu wezmie gore nad zdrowym rozsadkiem!

Ten poczatek u niektorych trwa pare dni, u niektorych rozciaga sie na lata.


Zgoda.

Czytaj. Czytaj wszystko, co wpadnie ci w rece, lecz czyn to krytycznie,
porownujac, co rozni autorzy pisza o tym samym. Nie przyjmuj na razie
zadnej
ksiazki za swoja biblie ani zadnego autora za swojego guru; za wczesnie na
to, a ja osobiscie nie znam jednej ksiazki, ktora zawieralaby wszystko, co
wystarczy do rozwoju duchowego. Gromadz. Porownuj. Interesuj sie wszystkim.
Rytual, techniki medytacyjne, joga, szamanizm,


Oto twoje sposoby sugestii i wplywania na innych. Dobra bylabys  w reklamie.

astrologia, rebirthing, kabala, feng-shui, wahadelko, tarot, pozytywne
myslenie, magia sredniowieczna itd. Ucz sie o tym wszystkim. Niektorzy beda
ci mowic, ze cos z wymienionych lub nie wymienionych rzeczy jest juz
caloscia drogi i ze to rozwiaze wszystkie twoje problemy, ze nie trzeba nic
innego. Nie wierz wtedy.


I kazdy musi sie zastosowac. Bo jak nie to nie bedzie "czarodziejem". Musi
zasmiecic swoj umysl i swoja swiadomosc tymi wszystkimi informacjami. Az
oderwie sie stopniowo od rzeczywistosci. I co szkodzi, ze normalni ludzie
beda go wtedy uwazac za wariata? A niech sobie uwazaja! On ma przeciez stac
sie nieprzecietny....!

To tylko kawalki wiekszej calosci lub rozne sposoby
potraktowania tego samego. Na pewno niektore z nich spodobaja ci sie
bardziej, a inne wydadza sie bez sensu lub niezrozumiale i malo
pociagajace.
Lecz na tym etapie jeszcze nie oceniaj i nie wybieraj.


Oczywiscie. Tylko zasmiecaj, zasmiecaj, zasmiecaj......zasmiecaj umysl,
serce, rozum.......

---------------------------------------------------------------

ciag dalszy byc moze kiedys tam nastapi ;-)))


Nie watpie!

pozdr
Bast


Cygan Petrescu



Odpisze jeszcze na ten post i na tym koniec...
Nie ma sensu dyskutowac z toba nie masz NIC wspolnego z magia,
jestes jak GreePower ... :)


w moich stronach nazywamy to porazka. takie wycofanie sie.

Zapomnialas chyba, ze satanisci sa zwierciadlem chrzescijan...


protestuje. nie sa. nie wszyscy.

Ksiega prawa ... chmmm.... chmmm...]}


"chmm" - jak juz sie nie wie, co powiedziec...

Chyba mylisz pojecia ... poczytaj jeszcze troche ... maly TIPS
To wlasni Kahuni sa znani z "zywywch trupow" -  jezeli mowi ci to cos...
Polinezja ... mowi ?


tiaaa? :)

Lavey NIE byl magiem tylko tworca Odrodzenego Satanizmu opartego na
jasnych prawach i zasadach...jako satanistaka powinnas takie rzeczy
wiedziec.


zazdroszcze ci pewnosci oceniania, co JEST magia a co nia
NIE jest. ani ani.

| Patrz powyzszy akapit.
| I musze Ci powiedziec, ze nie zawierala ona niczego, co byloby naprawde nowe
| dla kogos studiujacego pilnie to, jak dziala wszechswiat i jak dziala magia.

Teraz juz jestem pewny, ze mowimy o czyms innym ... nie zawiera nic...


a co bys kcial? tayemne y pradawne zaklecie na potencje?

Mylisz tu chyba magie ze schorzeniem psychicznym znanym pod popularna
nazwa "mysleniem zyczeniowym" bedaca forma psychozy.
Spiesze doniesc, ze NIE jest to magia ...


nie spiesz sie. bo sie przewrocisz.

| Dzis przeczytasz to w kazdej ksiazce NewAgeowskiej do nabycia w co drugiej
| ksiegarni.

To wlasnie cechuje twoje podejscie do magii i satanizmu - New Age.


to yest wlasnie cecha dzisiejszych czasow. sredniowiecze juz minelo.
poszlo papa. o czym spiesze doniesc.

obraz ktory mozna nazwac filozofia XXI wieku. Lecz stara magia jest -
nie zginala - drzemie tylko i czeka na przebudzenie... kto bedzie tym
ktory przemowi ... nie wiem ale wiem, ze kiedys to nastapi...


za duzo RPGow?

Dobra juz nic nie bede pisal nt. Twoich pogladaow...
W sumie co mnie to obchodzi... szpitale sa wiec opieke beda mieli -
moze.]}


poddal sie. a szkoda. tak faynie pisal...

----------------
NeverEnding Story
Since 1974
----------------


Kwik, zwany Kwikiem



| Czy Ty wierzysz w każdą magię, każdą legendę, każdy mit?

Nie.
A czy ty nie wierzysz w kazda magie ?


Ja nie wierzę w żadną :-)
No chyba, że mówimy o psychologii jako magii... tak, to w taką wierzę.

Ja wiem, ktora jest wiarygodna.


Która? Podzielisz się z nami tą wiedzą?

| Czy zatrzymałeś się na etapie średniowiecza?

A co to ma do rzeczy ?


A to, że ludzie którzy nie byli nigdy w szkole, nie uczyli się
tego co wie o świecie nauka, byli znacznie bardziej podatni na
wpływ "magii" i sugestii innych, mądrzejszych/sprytniejszych,
którzy po prostu robili ich najzwyczajniej w konia...
Teraz już nie uda się nikogo przekonać, że babcia zza rogu jest
czarownicą i trzeba ją spalić na stosie za to, że lata na miotle
albo rzuca uroki.

| Jakich kryteriów używasz aby ocenić jakieś działanie jako
| prawdziwe a jakieś inne na zwykłe oszustwo czy sugestię?

Jest jedno kryterium: moje doswiadczenie.


Słyszałeś o złudzeniach optycznych? To nie tylko nasze zmysły
optyczne są podatne na robienie błędów - "własne doświadczenie"
może być bardzo złudne...

| Czy jak Ci powiem, że Ci zaraz zrobię kuku to się wystraszysz?

Sprobuj.


Zaraz zrobię Ci kuku :-)

I co? Wystraszyłeś się?

| Dlaczego? A dlaczego nie? Zastanów się odrobinkę.

Zastanowilem sie odrobinke, a nawet wiecej.
Dzieki mojej magii jestem calkowicie bezpieczny.


Powiedz nam coś więcej na ten temat...