| Witam :)

| Co znaczy wspomniane w topicu wyrazenie w horsetexcie (;)) :

| They are all but immune to the effects of magical spells.

Nie są podatni na działanie zaklęć magicznych.

| Dzieki z gory :)

--
Adam Podstawczynski
Linuksłownik: http://slownik.7thguard.net
Co jak co, ale magia do nich nie przemawia


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


· 


Czy Ty na pewno wiesz o co  Ci chodzi?


O niemożliwość wygięcia łyżeczki wzrokiem.
O niemożliwość zrobienia krzywdy laleczką VooDoo.
O nieistniejącą kontrolowaną telepatię.
O nieistniejące latające siłą woli przedmioty.
O nieistniejące bezkrwawe operacje.
O błędnie interpretowane de-ja-vu.
O bezsens zaklęć magicznych.
O bezsens zabobonów i przesądów.

I wiele, wiele innych "dziwnych" rzeczy.
Mających niemagiczne wytłumaczenie.

Parę razy pytałeś o magię,
wysłałem Ci nawet obszerny post,


Wysłałeś i nic to. Parę razy pytałem
o przykłady działania magii. Działania
NA MNIE, OSOBĘ W MAGIĘ NIEWIERZĄCĄ.
No i dostałem kilkaset listów "magicznych"
od jakiegoś kretyna z warszawskiego ppp4-50
ale magią tego nie nazywałbym :-)

a teraz porównujesz magię do snu...
I że to wszystko bzdury.


No bo to są nic nie warte bzdury.

Zdecyduj się człowieku!


Że niby na co mam się zdecydować?
Udowodnisz wreszcie że działa, czy nie umiesz?

Pszemol


Tak pewnie to pytanie gdzies krazylo ale chce wiedziec czy jest jakis
fajny
program by przyspiszyc troszke polaczenie internetowe???
thxxxx


Wiem.onet.pl, Magia:

Magia, ogół wierzeń i praktyk opartych na przekonaniu o istnieniu
irracjonalnych, nadnaturalnych sił i związków, które dają człowiekowi władzę
nad rzeczami, nie opartą na prawach przyrody. Istotą praktyk magii
(zaklęcia, obrzędy) jest stwarzanie pozoru kontroli człowieka nad rzeczami i
zjawiskami, na które nie umie racjonalnie oddziaływać (myślenie magiczne).

pozdrawiam
Merlin



A mnie interesuje jak kogo  ukatrupić przy pomocy magji ?
Za podanie przepisu, kótry się sprawdzi czeka wysoka nagroda :-)

A oto moj przepis.Najpierw przy pomocy magji stworz pistolet
(najlepiej jesli bedziesz go wizualizowal przez jakis tydzien - jesli
preferujesz cicha magie bez efekciarstwa wizualizuj go razem z
tlumikiem)Jesli chcesz uniknac jakiegokolwiek odwrotu magji przeciwko tobi
lepiej niech to bedzie duzy kaliber.Nastepnie odnajdz osobe ktora ma byc
obiektem rytulalu, przygotuj magiczny sprzet,
wypowiedz zaklecie 'hasta la vista babe' i....... delej juz wiesz.
Nagrody nie chce milo bylo pomoc.A jesli juz sie bedziesz upieral
przekaz ja na cele zwalczania przestepczosci ;)


· 


A oto moj przepis.Najpierw przy pomocy magji stworz pistolet
(najlepiej jesli bedziesz go wizualizowal przez jakis tydzien - jesli
preferujesz cicha magie bez efekciarstwa wizualizuj go razem z
tlumikiem)Jesli chcesz uniknac jakiegokolwiek odwrotu magji przeciwko tobi
lepiej niech to bedzie duzy kaliber.Nastepnie odnajdz osobe ktora ma byc
obiektem rytulalu, przygotuj magiczny sprzet,
wypowiedz zaklecie 'hasta la vista babe' i....... delej juz wiesz.
Nagrody nie chce milo bylo pomoc.A jesli juz sie bedziesz upieral
przekaz ja na cele zwalczania przestepczosci ;)


Cięki sposób. Nawet jak gościu się nie zemści (z kulą we łbie jest to trudne
;-) to
jest sobie taka organizacja zwana policją i sądze, że mogli by zwrócić na tę
sprawe
uwage co spowodowało by "prawo karmy" potocznie zwane więzieniem, które
mogło
by na mnie negatywnie odziaływać ;-)

pozdr.  :-)
//==PhoeniX==\


Witam

Czarna magia jest destrukcyjna. Czarny mag wykorzystuje innych dla wlasnych
potrzeb.
Biala magia buduje. Bialy mag bedzie pomagal innym.


Nie bardzo moge sie zgodzic :)
Czarna magia ?? znaczy sie czarnoksiestwo polega na mieszaniu roznych
skladnikow w celu uzyskania jakiegos magicznego efektu magicznego :)
np.zaklecia
Biala zas polega na pomocy boga jakiegokolwiek boga :) i w tej magii odwolujac
sie do laskawosci boga tworzy sie efekty magiczne za pomoca np.inwokacji
Co do tego ktora jest dobra lub zla to zalezy tylko od maga /czarnoksieznika
jedna i druga moze burzyc jak i budowac Mozna oczywiscie powiedziec ze czarne
to zle a biale to dobre ale w bialej magii kolory ubioru wlasnie od czarnego do
bialego oznaczaja hierarhie czyli klecha w czrnym to poczatkujacy a papiez w
bieli to mistrz :)




| Czarna magia jest destrukcyjna. Czarny mag wykorzystuje innych dla
wlasnych
| potrzeb.
| Biala magia buduje. Bialy mag bedzie pomagal innym.

Nie bardzo moge sie zgodzic :)
Czarna magia ?? znaczy sie czarnoksiestwo polega na mieszaniu roznych
skladnikow w celu uzyskania jakiegos magicznego efektu magicznego :)
np.zaklecia
Biala zas polega na pomocy boga jakiegokolwiek boga :) i w tej magii
odwolujac
sie do laskawosci boga tworzy sie efekty magiczne za pomoca np.inwokacji
Co do tego ktora jest dobra lub zla to zalezy tylko od maga
/czarnoksieznika
jedna i druga moze burzyc jak i budowac Mozna oczywiscie powiedziec ze
czarne
to zle a biale to dobre ale w bialej magii kolory ubioru wlasnie od
czarnego do
bialego oznaczaja hierarhie czyli klecha w czrnym to poczatkujacy a papiez
w
bieli to mistrz :)



Wszytko inne sam se dopowiedziales, wymysliles. Przeczytalem mnostwo ksiazek
fantasy wiec co do magii mozesz mi uwierzyc na slowo...


Czesc
z tego co wiem to podzialow magii jest wiele.
Laicy twierdza ze biala to dobra a czarna to zla, doczytalem sie jednak
dosyc ciekawego podzialu, mianowicie czarna magia to magia czynna ,
mianowicie wykonujesz jakas czynnosc magiczna ingerujac w staly porzadek
wrzechswiata, budujesz go wedlug wlasnego widzimisie, to samo zrodlo podaje
ze uzywajac magii czarnej tworzac cos w jednym miejscu , niszczymy lub
zmieniamy w drugim ,dziala to na zasadzie "karzdy kij ma dwa konce.Natomias
biala magia to przewaznie magia pasywna (co wcale nie oznacza ze slaba)
,uaktywnia sie gdy cos na nia dzialywuje, bardzo czesto sa to zaklecia
obronne albo np. zabespieczenia magiczne niektorych miejsc (wchodzisz w
takie miejsce zaklucasz jego porzadek powodujac w ten sposob zmiane lawinowa
zmiane sil.).
Ogulnie niemozna mowic ze ktoras jest zla a ktoras dobra , biala mozna wcale
nie mniej zrobic krzywd niz czarna.
Podzial ten jest tym ktory najbardziej zapadl mi w pamiec, co nieznaczy jest
sluszny cz jedyny

Housik.


Witam ponownie
Chcialbym zapytac o ten podzial,ale bez wzgledu czy ktos wierzy w istnienie
czegos takiego jak "magia"
Czy istnieje cos takiego jak czarna i biala?
Moze sa jeszcze inne klasyfikacje?




itp. - mam
wrażenie, że w XP "dzieje się dużo" -seminaria, szkolenia, wykłady na
konferencjach
itp. Skoro to taka dupa, to dlaczego nie zostało zdmuchnięte po pierwszym
miesiącu?
Działa magia nazwisk - uznanych geniuszy, czy co?


Dziala w Ameryce, z powodu "kolorytu lokalnego": 1. Totalna niekompetecnja
mamagerow, 2. Niske umiejetnosci programistow, wkluczajac problemy z
czytaniem-pisaniem, 3, Brak jakiejkowiek metodologi i procesow w znacznej
czesci projektow, 4. Nieustanne poszukiwanie "silver bullet" czyli Magicznego
Zaklecia ktore Rozwiaze Wszystko, 5. Nieustanne poszukiwanie "dupochronu"
na wypadek niepowodzenia.

XP sankcjonuje przyjete praktyki (brak dokumentacji, brak projektowania,
brak planowania) i promuje je do statusu "najnowszej technologii". Znajduje
to posluch u managerow ktorzy XP traktuja jako "dupochron". Na zarzuty
ewentualne ze projekt padl bo nie bylo projektu, moga miec argument:
"patrzcie, zastosowalismy najnowsza technologie, nawet zaprosilismy
Becka na seminarium, i mimo to nie wyszlo. SILA WYZSZA!".

Jest jeszcze pare innych powodow, np. sposob dzialania rynku konsultantow,
no ale tu by sie tzreba wdawac w szczegoly.

Jedyny zgrzyt XP w tym wszystkim to "pair programming", ktory biorac
pod uwage sytuacje rynkowo/finansowo/zatrudnieniowa jest utipijny
(zreszta, obiektywnie jest totalnie kretynski). Autorzy XP z wolna
wycofuja sie z tego, mowiac ze "pair programming nie jest istotna
charakterystyka XP".

A.L.



| no i można wykorzystać ten sam /etc/X11/XF86Config przez 3 lata
| w różnych systemach i dystrybuacjach. w rh, pld, netbsd i freebsd.
| a tym samym nie zajmować się konfiguracją iksów poza skopiowaniem
| tego pliku.

| hmm a jak się do tego ma plik z eksportem rejestru?

| Obawiam się, że nijak.

czyżby magia rejestru była aż tak wielka że nie da się przenisć ustawień
ekranu - czyli konkretnych wpisów w postaci tekstu?? oj coś Pan mnie
chyba buja



ma się nijak do rejestru eksportu czy czegoś takiego o czym Pan pisze.
A tak przy okazji, napisze Pan to magiczne zaklęcie?

Jarek


Temat był niedawno wskrzeszony, więc pewnie nie umarł na tyle by nie można było wskrzesić go raz jeszcze ("Z życiem! - zawołał nekromanta do swoich legionów").

Mnie się pomysł bardzo podoba (przynajmniej ten tutaj, bo dostępu do ukrytego foeum nie mam), za kilkoma wyjątkami. Na przykład kontrowersyjna rzecz: broń palna magiczna. Odbiegnę od tematu ale... Może stereotypowo, ale dlaczego zwykle uważa się, że mag nie powinien nosić po 30 magicznych pierścieni na każdej z rąk (pomijając fakt nie zginania palców)? Chyba po to, żeby mu ręki nie urwało przy najdrobniejszym wyładowaniu magii. Teraz weźmy pod uwagę miecz. Duży kawał żelastwa, magicznego ale to dalej wielki kawał żelastwa - w zasadzie jeden kawał żelastwa. A teraz weźmy do ręki AK-47 i jego budowę. Obrotowy zamek, suwadło, iglice, dźwigienki i reszta badziewia. Skomplikowany mechanizm. Teraz w jaki sposób przedmiot nabywa cech magicznych? Czy przez, jak mówił RAT, na poziomie tworzenia przedmiotu czy dopiero na broń rzucane sa zaklęcia. Jeśli pierwsza opcja, to mechanizm AK-47 przypominałby właśnie maga obładowanego pierścieniami. Broń energetyczna magiczna. Tutaj sprawa jest o wiele prostsza, bo wystarczy źródło energii zastąpić jakąkolwiek formą źródła magii i mamy broń odpalającą wiązki czystego chaosu.

Generalnie, strasznie mi się podoba przedstawienie Magii i Techniki razem, w ksiażce Rogera Zelaznego, "Widmowy Jack". Akcja książki rozgrywa się na planecie, która... stoi w miejscu. Nie obraca się, a przez to na planecie po jednej stronie panuje wieczny dzień, a o drugiej wieczna noc. Po stronie jasnej rządzi technika, po stronie ciemności istoty magiczne. Jedni boją się drugich...

Tak naprawdę, to zostało to stworzone w oparciu o wzorzec literacki Zresztą podobny pomysł był i w pierwotnym Świecie Dysku /vide wypowiedź Rincewinda z "Koloru Magii"/

Co do różdżek "na amunicję" - w każdej różdżce jest ograniczona ilość magicznej energii. Po jej wyczerpaniu nie można jej używać. Dodam dwie ciekawostki:
1. W 2 ed. można było "ładować" różdżki, 1 ładunek za każde rzucenie zaklęcia w różdżkę.
2. W Eberronie istnieje coś takiego jak "Eternal Wand" - max. 3 poziom zaklęcia, można rzucić 2 razy dziennie, ale nie ma ładunków.

Przeglądałem tematy, jednak nie znalazłem poradnika na temat buildów czarownika który by mnie satysfakcjonował. Mam więc w związku z tą klasą kilka pytań do nieco bardziej obcykanych w temacie ode mnie:

1)Czy warto brać atuty magicznych penetracji? Bo to bądź co bądź strata 3 atutów, a przy levelu czarującego 39-40 chyba aż takiej różnicy te 6 dodatkowych nie zrobi (chyba że się myle).

2)Idąc dalej- czy warto brać specjalizacje w którejś z dziedzin magii (wstępnie myśle o nekromancji ze względu na debuffy i banshee)? Czy specjalizacja ma jakiś wpływ na zaklęcia czysto ofensywne (poza zmniejszoną szansą na rzut obronny)?

3)Czy warto zainwestować w automatyczne zaklęcia bez gestów i klasę z atutem ciężkich pancerzy, czy lepiej rozwijać czystego czarownika i biegać w piżamach? Ponadto czy automatyczny czar bez gestów III działa takze na czary epickie?

4)Co do epickich zaklęć to które warto brać? Wstepnie myśle o epickiej zbroi i tarczy, gdyż te zadajace obrażenia wydają mi się dość kiepskie w zestawieniu z niektórymi dostepnymi czarami niższych leveli (chociazby plugawym uwiądem czy burzą pocisków)- jeśli się myle to mnie poprawcie. Ponadto mysle nad epickimi przywołaniami- smok wydaje się lepszy niż mumia, lecz mimo to chciałbym uzyskać opinie kogoś bardziej obcykanego.

Z góry dzięki

Jeśli chcesz aby ci pomóc to podaj w jakich klasach masz poziomy oraz poziom cech twojej postaci.
Najczęściej niespełnianym wymaganiem tej klasy jest brak umiejętności rzucania zaklęć MISTYCZNYCH (nie mylić z magią kapłańską stosowaną np przez łowców czy paladynów).
Czy możesz normalnie rzucić dowolne zaklęcie mistyczne? (np magiczny pocisk)

Zbroja Niewrażliwości: Redukcja obrażeń 10/magia

Wymagania:

Poziom czarującego 18,

Atut: Rzemiosło: Magiczna broń i pancerze

- Dowolna zbroja
- Rozjarzona esencja ognia
- Błękitny diament

Rzuć zaklęcie Kamienna Skóra na warsztat maga zawierający powyższe składniki.

_________________________

sprawdź czy masz taką samą recepturę

OK. Oto wg. mnie najlepszy build na kaplana czarujacego:

rasa: czlowiek

punkciki umiejetnosci:
sila 8
zrecznosc 12
kondycja 16
madrosc 17
inteligencja 13

dalsze punkciki w madrosc,
Klasy:
1 wojownik / 19 kleryk

Sfery: wody i magii

Atuty:
na 1 lvl Spelcasting prodigy, wyspecjalizowanie, ulepszone wyspecjalzowanie, maxymalizacja zaklecia, przyspieszone zaklecie, wprawny czarujacy, magiczny talent wywowalnie, magiczna obrona wywołanie, wiekszy magiczny talent wywolanie,

czary buffujace:
ochrona przed smiercia, swoboda ruchu, cialo z kamienia (zawsze rzucamy w tej kolejnosci, zeby uniknac kar za kamienne cialo)
pomoc(maxymalizacja)
odpornosc na czary,
tarcza entropii,
tarcza wiary,
niewrazliwosc na energie,

Czary ofensywne: implozja, burza zemsty, bariera z ostrzy, lodowa nawalnica, trzesienie ziemi, słowo wiary, rozproszenia magii, proba odpornosci.

Najlepsza kombinacja to chyba w dalszym ciagu mnich 1/ druid 19, ewentualnie 1 mnich/ 1 kleryk/ 18 druid.
Siła raczej nie ma wiekszego znaczenia, na pocztku daj 17 madrosci i jakies 16 zrecznosci.
Co do atutów to zywotnosc debu, talent magiczny (ew. wiekszy talent tez) i obrona w odrzucaniu, naturalna magia, geniusz zaklec(na 1 lvl).
Najlepsza strategia walki to rozproszenie magi i rozszarpanie:)
Zamien się w niedzwiedzia, rzuc wszystkie czary bufujace (w tym wiekszy magiczny kieł, przebudzenie, avatar burzy i avatar natury). No a pożniej rzuc kilka rozproszen magi na przeciwnika i atakuj

Zrobiłem sobie zarys postaci powiedżcie co sądzicie:
słoneczny elf n/n
S-(-8)
ZR-(14)
BD-(14)
INT-(20)
MD(10)
CH(8)
Czarodziej(do 9 kręgu)/Mistyczny mędrzec (reszta) ogólna szkoła zaklęć
Atut Geniusz zaklęc Mocna budowa Magia w walce Magiczna penetracja wieksza mag. penet.
może coś doradzicie, zmienicie proszę o wasze propozycje

A) Czarnoksiężnik niekoniecznie jest zły. Zależy jaka istota podarowała mu moc.
B) Krasnoludy po Roku Grzmotu nie przejawiają jakiejś niechęci do magii. Złotych krasnali - czarowników jest dość dużo, z tego co się orientuję. Tarczowych też się pewnie trochę znajdzie.

Jeżeli chodzi o Gniew Zehira, to tam tworzysz całą drużynę. Myślę, że warto zainwestować w tworzenie cudownych przedmiotów/magicznych zbroi i pancerzy, czaroznastwo, koncentrację i wiedzę. (Podobno dużo jest sytuacji, w których przydają się umiejętności postaci)
Pozostałych trzech herosów nauczyć np. blefu, zastraszania, wyceny, dyplomacji itd.

I najlepszym wyborem dla maga czarownika jest IMO Mistyczny Mędrzec z Candlekeep (jako prestiżówka) Daje dużo atutów metamagicznych i fabularnie pasuje bardziej niż do czarodzieja.

Co do modułów - na nwn vault powinno ich dużo być, ale ja się zbytnio nie znam jak takie coś potem zainstalować, bo nigdy nie ściągałem

EDIT:
A czary to już sam musisz sobie wybrać. Przydaje się na pewno kamienna skóra i większa burza pocisków Izaaka.
Co do atutów - geniusz zaklęć na pierwszym lvlu, jak awansujesz w Mistycznego Mędrca to aby spełnić wymagania, nie opłaca się brać atutów metamagicznych, bo Mędrzec dostaje je automatycznie.
Statsy: Dużo charyzmy (najlepiej wziąć złotego krasnala, coby nie miał kar) zręczności i kondycji.

1. NWN2 jest oparte o edycję 3.5 - talent magiczny daje mniejszy bonus do stopnia trudności zaklęcia.
2. Blady Mistrz nie może być dobry, ale nie musi być zły. W NWN1 wymagał tylko 3 poziomów barda bo był kiepsko zaimplementowany - tutaj musisz mieć możliwość rzucania zaklęć 3 poziomu by nim być.
3. Z tego co się orientuję to przed implozją chroni ochrona przed magią śmierci, czyli podstawa w walkach pvp.

No właśnie. Jako co wyobrażacie sobie magię? Załóżmy, że musielibyście napisać książkę fantasy i opisać w niej magię, o.
Byłaby zdolnością do łamania zasady zachowania energii i manipulowania cząsteczkami? Byłaby darem od bogów, spełnianiem próśb? Byłaby znana i ogólnodostępna, czy byłaby darem nielicznych i absolutnie nieprzenikniona?

W świecie fantasy, który tworzę (pod grę) magia jest zwiazana z Pyłem - Pył to rozwiązanie ściągnięte z Mrocznych Materii (P. Pullmana), a w Eiranie jest on czymś poza materią i energią. Tworzy on dusze, które są świadomością istot, podejmują decyzje itp. i istnieją po cielesnej śmierci. Jednak Pył, który nie związał się w duszę, tworzy moc magiczną, którą mogą wykorzystać dusze posiadające zdolność do używania magii i nie tylko (przykład innego wykorzystania - pewien gatunek jaszczurek, który ma na głowie specjalne receptory, które wykorzystują magię do atakowania falami uderzeniowymi; magiczne kryształy, samoczynnie unoszące się nad Jeziorem Sarn, do kryształów tych nie da się zbliżyć przez pole energetyczne). Magia pozwala dzięki wyobraźni i woli naginać wszystko wokół do swojej woli bez ingerencji fizycznej. Możemy więc złamać wrogi miecz, rzucić fireballa albo zaburzyć strukturę jąder atomowych wywołując szybki wzrost grzyba... Chociaż tego ostatniego nikt nie dokonał. Magia nie zamyka się jednak tylko w manipulowaniu bezpośrednio materią, bo są zaklęcia niewytłumaczalne racjonalnymi metodami, np. przyspieszenie.

Ja mialem na mysli odrobnę kultury na forum natomiast ty piszesz o staropolskim zakleciu naprawiającym wszystko. Też go czasem używam, jak coś nie idzie po mojej myśli, często wspomagając się magiczną różdżką jako nośnikiem energii kinetycznej (w tej roli 3kilowy młotek wystarcza). Kolor rąk i ubrania po takich czarach jednoznacznie wskazuje na to że mamy doczynienia z czarną magią!

P.S. Wspomaganie sie liśćmi kasztanowca w rytuałach staro-pogańsko-syrenkowych wywołuje niepotrzebną agresję i jest stanowczo nie wskazane (tylko nie pytajcie czy ja coś paliłem przed napisaniem tego posta)

Witam

chciałem rozpocząć dyskusje, jak w temacie, na temat stosunku niektórych z was do książek fantasy zawierających treści magiczne (masło maślane w zasadzie, w fantasy magia musi być i już). Zauważyłem, że tępiony ochoczo i z werwą jest Harry Potter. Nikt natomiast nie rusza pozostałych twórców:
- Sapkowski, wyraźne odwołania demonologiczno - okultystyczne w Trylogii Sląskiej, przedstawiane były zaklęcia, praktyki
- Leiber, również mnóstwo magii
- Pratchett, magia wręcz ścieka z kart powieści Mr. Terry'ego
- TOLKIEN - magia jest, demony są, czarodzieje są...a okultuzmu nie ma. problemu nie ma
- Białołęcka - magia jest najważniejszym czynnikiem fabułotwórczym w "Tkaczu iluzji" choćby
- i wiele, wiele innych

Czy wynika to, pytam oskarżycieli HP, li-tylko z waszej niewiedzy bądź ignorancji, czy też jest to celowe działanie, obliczone na dyskredytację jednego cyklu powieściowego? Dlaczego Kościół czepia się Pottera i Rowling a innych nie? Tolkiena, dajmy na to? Może dlatego, ze literatura fantasy, a właściwie jej znajomość nie jest najsilniejszą bronią światłych krytyków? może oni po prostu gucio wiedzą? A może są aż tak dwulicowi?

PS Jeśli moderacja uzna za stosowne przenieść temat do innego działu, niech przenosi. Prosiłbym jednak o niezamykanie argumentowane słowy "ale to już było", bo chcę poddać te wszystkie kwestie zbiorczej dyskusji.

Jigme:
Mozliwe jest tez ze nauka nie odkryła jeszcze w jaki sposób coś działa.

A jeśli nauka dowodzi, że nie działa ? Bo w przypadku New Agowych szarlatanów własnie tak jest.
Znachorki okladaly rany mieszaniną splesnialego chleba i pajeczyny szepcząc magiczne formuły. Swiatli ludzie uwazali to za zabobon i gusla. ...az Fleming odkryl penicylinę.

"Medycyna ludowa" była powiazana z magia i to nie przypadkiem. Rózni szamani chcieli miec wpływ na zabobonny lud i wykorzystywali w ten sposób swoja wiedze. Przykładowo działanie lecznicze ziół ukrywali w "magicznym naparze", przepis zawierał celowo informacje niepotrzebne takie jak jakieś zaklecia itp. aby obserwator nie mógł wykraśc prawdziwego sekretu i aby odwrócic uwagę od tego co naprawdę działa. Podobnie kapłani znajacy się na astronomii wykorzystywali umiejetnośc przewidywania zjawisk astronomicznych.
O ile nauka moze wyłapać z tej "magicznej wiedzy" cos wartego uwagi, o tyle New Age brnie w zaklecia, noszenie pierścieni atlantów, regresing, picie moczu, bieganie z wachadełkami itp. głupoty.

Gwynbleidd:
Podobnie jak kazał kamienować zgwałcone kobiety...

Co tam sobie jeszcze nazmyślałeś ?

Przykładowo działanie lecznicze ziół ukrywali w "magicznym naparze", przepis zawierał celowo informacje niepotrzebne takie jak jakieś zaklecia itp. aby obserwator nie mógł wykraśc prawdziwego sekretu i aby odwrócic uwagę od tego co naprawdę działa..


Ze względow humanitarnych musze ukryc chyba przed Manią twój post bo jako etnolog Cie zmiażdzy. Szamani faktycznie w tą magię wierzyli. Kaplani egipscy to inna bajka.

Możliwe . Trzy słowa, z których każde pochodzi ze sfery Nieprzejawionej, a jednocześnie trzy słowa, które stanowią logiczne rozwinięcie całej akcji ...
Z drugiej strony możliwe ,że chodziło o jakieś JEDNO konkretne słowo z tych trzech, a nie w sensie, że dowolne słowo ...
"Jeśli wam powiem jedno ze słów, które mi powiedział, podniesiecie kamienie, aby rzucić we mnie, a ogień wyjdzie z kamieni, aby was spalić"

Jest jeszcze taka możliwość , o której piszesz , ze każde ze słów miało określone znaczenie, które w tamtych czasach powodowało ,że ludzie chwytali kamienie do walki. Te słowa miałyby odnieść taki skutek na umysłach Przyjaciół. Chyba ,że były to słowa zupełnie obce, jakby magiczne zaklęcia otwierające ludziom drogę do innego świata. Droga ta mogła budzić lęki i agresję .
Rzucone kamienie z których tryska spalający ogień oznaczają , że to , czym wojujesz - od tego giniesz. Innymi słowy : Kto sieje wiatr -> ten zbiera burzę .
W każdym razie nie ważne są same słowa, ile reakcje, które mogą wywołać. I dlatego Tomasz ich nie ujawnia.
Przy czym zauważ, że sam ich magii nie ulega. Wręcz przeciwnie. Nie ujawniając ich , chroni swoich Przyjaciół. On opiera sie ich mocy.

A dziękuję, na wzajem (to w temacie życzenia zdrowia)

A co do tego co napisałem, to niestety znaczna część osób pisze na temat HP, nie przeczytawszy go dokładnie (stąd wiele błędów faktograficznych w cytowaniach - p. Gabriele Kuby w swoim "dziele" przoduje w tym niestety - piszę niestety, bo o ile jestem zwolennikiem pluralizmu poglądów na różne sprawy, to jakoś nie trawię podpierania swoich twierdzeń błędnymi cytowaniami (co zmienia bardzo znaczenie danego fragmentu) ewentualnie cytowaniami zmienionymi pod kątem udowadniania swojego z góry ustalonego zdania (jedynie słusznego oczywiście )

Właśnie w związku z powyższym napisałem o mijaniu się z prawdą, w błędnych cytowaniach prowadzących do błędnej (lub zupełnie powierzchownej) interpretacji fragmentów ...

A co do magii, na pewno ta powieść ma jakąś magię w sobie ale głównie powieściową - dobrze się ją czyta, bo jest dobrze dopracowana w szczegółach i prowadzeniu narracji.

Czy ktoś może podać przykłady magiczne z życia dowodzące istnienia magii takiej jak opisano w powieści ? Tj, że przychodzi ktoś mówi proste zaklęcie, które powoduje wykonanie jakiejść czynności (często ze złamaniem ogólnie znanych praw fizyki) ?

Pozdrawiam

Paweł

Ankane napisał/-a:

Jednak ciekawi mnie jak ona pokonała zaklęcie Arachne,



Meduza właśnie po to potrzebowała osobę z dobrym "wyczuciem" dusz, IMO takie osoby mają po prostu duże predyspozycje aby wykryć fakt, iż jest się w jakimś pogiętym magicznym czymś, a następnie przezwyciężyć tego typu magie. Bardziej mnie ciekawi co nasza meduza musiała przezwyciężać zanim Maka ją obudziła ;p .

Co do chapa powiem tylko, że mi się bardzo podobał (wszyscy już wyczerpali co można napisać a po co mam się powtarzać), czekam na rozwój wydarzeń w jakie wplątał się Kid.

To co w temacie. Co myślicie na temat czarów, rzucania uroków, wróżenia z kart, przepowiadania przyszłości i tym podobnych rzeczy? Czy wierzycie w coś takiego czy nie i dlaczego? Czy waszym zdaniem to głupota, oszukiwanie ludzi czy może wszelkiego rodzaju przepowiadanie przyszłości i horoskopy z gazet lub czasopism są dla was podstawą podejmowania decyzji w życiu? Wypowiadajcie się do woli. :)

Żeby nie było wypowiem się pierwsza xD

Jeśli chodzi o horoskopy i przepowiadanie przyszłości to nigdy w to nie wierzyłam. Jakoś nie przemawiało do mnie ględzenie starszych kobiet lub młodych dewotek, które wymieniały coraz to inne sposoby mojej śmierci, chorób przyszłych dzieci i zdrad mojego emo męża ;/ To samo ma się do czarów jakiegokolwiek gatunku. Owszem coś takiego jak zaklęcia w Harrym Potterze to fajna zabawa była zawsze w szkole :P ale inne obrządki magiczne czy laleczki wudu, które uwielbia np moja koleżanka nie przemawiają do mnie. Jedyna rzeczą z tego typu w jaką wierzę jest rzucanie uroków na ludzi. Czemu? Bo miałam kiedyś sytuację z tym związaną i ona zadecydowała o moim nastawieniu do tej "dziedziny magii".

Jakie są wasze ulubione zaklęcia? Którymi siejecie zniszczenie, które zaś omijacie z daleka?

Magiczny pocisk w każdym crpg fajny jest =)
Pocisk cierpliwości cudne zaklęcie :)
Zwierciadło Bólu krótko trwa, niemniej użyteczne.
Pociski mocy ulepszone magiczne pociski, czyli fajne :).
Zabójcza chmura bardzo przydatne zaklęcie, można nieźle doświadczenia nabić.
Stożek zimna standardzik.
Ogień i lód 6-26 obrażeń, ale jaka animacja ładna ;)
Klosz niewrażliwości na warunki tormenta średnio użyteczny, ale tak jakoś z przyzwyczajenia...
Nawałnica seryjnych błyskawic
Stygijska lodowa nawałnica
Furia Ignusa - osobiście nie miałem, ale opis fajny
ZWÓJ FURII IGNUSA
Umożliwia rzucenie zaklęcia "Furia Ignusa"
Umożliwia przepisanie zaklęcia "Furia Ignusa" do Księgi czarów
Poziom: 8 / Czarodziej
Zasięg: 33 metry
Czas działania: Natychmiastowy
Szybkość: 8
Obszar działania: 3 metry sześcienne na poziom
Rzut obronny: 1/2
Waga: 0
Może być używany jedynie przez Magów

Ignus przyzywa buchające, palące i parzące płomienie ze Sfery Żywiołu Ognia.
Czar ten przywołuje gwałtowną ognistą burzę, która uderza we wszystkie istoty w zasięgu wzroku zadając im 10-100 punktów obrażeń, plus dodatkowo 1 punkt na każdy poziom maga. Udany rzut obronny redukuje te obrażenia o połowę.

Działo Mechanusa fajnie wygląda i nieźle daje... obrażenia oczywiście.
no i z 9. poziomu
Niebiańskie zastępy

a wasze typy?

Mag: Mniejsze odchylenie czaru, Odchylenie czaru, Mniejsze odbicie czaru, Odbicie czaru, Klosz niewrażliwości mniejszej, Klosz niewrażliwości, Nienaruszalna sfera Otiluke`a, Niepodatność na czary (wywoływanie), Ochrona przed magiczną energią (ale tylko 50%), Ochrona przed energią (ale tylko 75%), Pułapka na czary.
Kapłan: Odporność na magię (ale tylko 2% na poziom rzucającego), Tarcza archonów.
Coś pominąłem?
Aha - no i wszystkie zaklęcia z gatunku niewidzialności: Niewidzialność, Ulepszona niewidzialność, Niewidzialność - promień 3 metry, Grupowa niewidzialność, Drzwi z cienia, Zwodniczy sobowtór, Mamidło, Projekcja duplikatu.
Ufff.... To chyba wszystko

Moja zagadka:
Jak się nazywa kumpel Rejieka Grabarza - czarodziej, który ucieka ci w dzielnicy mostów?

Rozumiem jeszcze, że czasem można wrzucić jakiegoś kafarka przepakowanego, tyle tylko, że w IA to standard.

No właśnie, i im dłużej gram tym bardziej mnie to zaczyna wkurzać. Praktycznie każdy ulepszony potwór ma jakieś kosmiczn odporności - po 100 na wszystkie żywioły to jest standard, do tego w granicach 40 - 80 na fizyczne i magię. Do tego mordercza regeneracja. Przechodzę teraz twierdzę d'arnise. Jest tam jeden wiekszy yuan ti, cienias w sumie, ale ma troche ochronek i pomocnika pajaka, ogolnie dla niskopoziomowej druzyny dość ciężki przeciwnik. Tłukę gada, tłukę, rzucił mi chaos czy coś, ale ja jemu zdazylem emocje - przewrócił się. YES! - myslę, nawalam go jedynym kensaiem i dzika maginia nad którymi mialem kontrolę. Był na skraju śmierci, obudził się, rzucił ochronę przed magiczną bronią - a ja już nie miałem wyłomu. Na broń niemagiczną (i chyba +1 ) oczywiście odporny, zanim mu zeszłą opmb miał już LEKKIE obrażenia...

I wtopiłem. Takie jazdy są cały czas.

Co do dzikiego maga, mag jak mag. Solo nie gram, więc dobrze uzupełnia. W sumie nie grałem nim wcześniej. Fajna sprawa z tym zaklęcien nahala, czekam aż będę miał sekwencer żeby wsadzić kilka i rzucić naraz :P Ciekawe efekty się zdarzają... Działa też w drugą stronę, np. kończyłem jakąś trudną walkę, już wszyscy poustawiani, rzucam coś tak żeby cokolwiek nią zrobić a tu... zmiana płci No i load ;) Albo rzucam przspieszenie w tawernie i konczy się kulą ognia, wkurzające trochę ;) No i zaklęcie nahala w sumie mi uratowało parę razy dupę podczas walki ;)

Wypuszczając kolejny kłąb dymu, monarcha rzekł:
Różnie to nazywają. Lecz prawdopodobnie, gdy otworzyliście kopertę związało was zaklęcie. Mówi o tym rytuał, choć nikt magii nie zaklinał w wiadomość. Możliwe, że stary Farghalanddalus, gdy was odnajdywał magicznie złączył was czarem z tą misją...

Rampart czyli Bastion, ten śmieszny elfi zameczek? Czy jest magiczny? Chyba wręcz antymagiczny, biorąc [od uwagę, że większość bohaterów z tegoż bastionu dysponuje Odpornością magiczną, jednostki zresztą też... Powiedziałbym, że raczej szczęśliwy. Ogólnie jednostki są niezbyt mocne, smoki nie dorównują aniołom, ani czarnym/czerwonym smokom czy gigantom/tytanowm, nawet behemoty czy hydry są zdecydowanie lepsze.
Najbardziej magicznym zamkiem jest Forteca, najwięcej zaklęć i najbardziej właśnie nastawiona na magię (są magowie, dżiny), do tego jeden z najmocniejszych zamków.

Najłatwiejsza taktyka:

Na początku mag rzuca na siebie osłonki, żeby smoczysko jakiś głupich pomysłów nie miało.
W kolejności następnej: Zatrzymanie czasu, Akceleracja

Potem z Wyzwalacza Zaklęć 3 x Obniżenie odporności. Następnie Eksplodujące Czaszki, Plugawe Uwiądy, Magiczne Pociski.
Smok martwy, my zaś zgarniamy 61000 PD.

Jeśli komuś to pomoże zamieszczam statystki Draconisa...

Statystki*:

Siła: 25
Zręczność: 14
Kondycja: 16
Inteligencja: 15
Mądrość: 15
Charyzma: 13

Punkty Wytrzymałości: 190

Odporności:
Ogień: 50
Kwas (acid): 100
Magia: 55
Magiczny ogień: 50
Sieczne: 25
Obuchowe: 25
Kłute: 25
Pociski: 25

Klasa Pancerza:
Bazowa: -10

Modyfikatory dla KP:

Pociski: -2

Trak0:- 4
Liczba ataków: 3

*Dane z infinity explorera

Oto lista wszystkich specjalnych czarów ochronnych, które zostają anulowane w wyniku rozproszenia: Tarcza, Krąg ochrony, Odporność na strach, Ochrona przed ogniem/zimnem, Ognista tarcza, Ochrona przed kwasem, Ochrona przed elektrycznością, Ochrona przed energią magiczną, Ochrona przed żywiołami oraz Ochrona przed energią. Oto lista bojowych czarów ochronnych, które zostają anulowane w wyniku rozproszenia: Ochrona przez zwykłymi pociskami, Ochrona przed normalnymi broniami, Ochrona przed magicznymi broniami, Kamienna skóra, Zbroja, Duchowy pancerz, Eteralny pancerz, Całkowita niewrażliwość, Opończa, oraz Ulepszona opończa.

Oto wszystkie czary, które neguje Wyłom. Imponująca lista. Rubinowe promienie, Uderzenia Czaru i te inne działają na ochronki przed zaklęciami (Odbicie Czaru, Klosz Niewrażliwości, Pułapka Na Czary), natomiast Wyłom działa na ochronki przed obrażeniami - ochronki fizyczne, takie jak Kamienna, OpMB, czy OpME. I działa na te czary wszystkich poziomów, ignoruje ponadto odporność na magię, a mało kto jest odporny na Wyłom w czystym BG. Poza tym jest już na piątym poziomie, ImHO powinien być z szóstego albo siódmego ze względu na swoją potęgę. ;)

A czary, które podałeś (Bicz Khelbena, Przeszywająca Magia itp.) nie ruszają w ogóle ochronek fizycznych. Oto potęga Wyłomu w murach ochronek. ;)

Na początku (twoim etapie gry) lepiej inwestować bardziej (choć nie całkowicie) w czary ochronne. Z resztą dezintegracja nie należy do najlepszych zaklęć , niszczy ekwipunek wroga.
Jeśli grasz solo i (lub) musisz walczyć w pierwszej linii ataku, OpMB będzie nieoceniona, przez 4 rundy praktycznie nie tknie cię żaden wojownik.
W drużynie, gdzie postacie czarujące trzyma się z treguły z tyłu, OpMB nie będzie tak potrzebna, a ochrona przed magiczną energią nie raz uratuje ci skórę przed zaklęciami zadającymi obrażenia od magii (w tym jednym z najpotężniejszych w grze - Plugawym uwiądem).

jaki czar (poza Wylomem) sciaga OpMB i kamienna skore? Bo na lisze(chyba) nie dziala Wylom

Uderzenie czaru? Nie bardzo w tym kontekście, gdyż:
OPIS: Po rzuceniu tego czaru na wybraną istotę, spowoduje on rozproszenie wszelkich magicznych osłon ją chroniących, włączając w to następujące zaklęcia: Mniejsze odbicie czaru, Klosz niewrażliwości mniejszej, Niepodatność na czary, Klosz niewrażliwości, Mniejsze odchylenie czaru, Odbicie czaru, Tarcza przeciw czarom, Odchylenie czaru, Niewrażliwość na czary, oraz Pułapka na czary. Odporność celu na magię nie może powstrzymać tego czaru.

Liszom można te zaklęcia, przyotczone przez zadającego pytanei rozproszyć można przy użyciu zielonego zwoju ochrony przed magią, albo swoje odczekać.
wiem tylko ze na lisze dziala na pewno

Ano działa, ale nie na OPMB czy Kamienną.

Typy obrażeń w BG2:
Ogień
Zimno
Magiczny ogień
Magiczne zimno
Magia
Elektryczność
Kwas
a także fizyczne (z broni): sieczne, kłute, obuchowe i pociski (tak pokaże Ci każdy edytor)
Dziwna rzecz jest z truciznami - przyznam, że nie wiem na jakiej zasadzie działają, skłaniałbym się ku kwasowi, jednak wiem, że nie są tożsame...
Odporność na magię chroni (w zależności rzecz jasna od swej wysokości) przed zaklęciami zadającymi obrażenia od magii (Plugawy uwiąd Abi-Dalzima, Magiczny pocisk), a takze przed innymi skutkami części zaklęć... a obrażenia od magicznego ognia i ognia nie są tożsame, podobnie z zimnem...

Modyfikacja BG2 urealniająca walkę z rzeczywistym przeciwnikiem - wprowadza poprawki m.in. do zaklęć... Stworzona przez Shinigamiego do walk toczonych podczas Ligi BG, jednak nie wyklucza to walk we własnym zakresie...

Więcej na temat modu napisał sam Twórca (cytat z ReadMe):
BG Fight v1.1

Mod autorstwa Shinigami stworzony na potrzeby Ligi CoB. Wszelkie prawa zastrzeżone. Modyfikacja plików bez zgody autora zabroniona.

O modzie
Mod przeznaczony do pojedynków w trybie multiplayer

- Mod ten zmienia działanie wielu czarów maga i kapłana. Lista ze zmianiami poniżej.
- Kostur maga daje +5 do trafienia i obrażeń lecz nie zapewnia niewidzialności (autor Riklaunim).
- Płaszcz odzwierciedlenia daje teraz 100% odp. na obrażenia od magii a nie niweluje wszelkie obrażenia od magii (niby podobne, ale nie do końca, magiczny ogień to nie muszą być obrażenia od magii :)(autor Riklaunim).

Instalacja
- Uruchom BG Fight.exe. Kiedy program zapyta czy zainstalować mod wciśnij "Y" i enter
- Rozpocznij grę.
(więcej o wprowadzanych zmianach i wersjach we wspomnianym pliku)

Można go ściągnąć stąd... Zapraszam od ściągania, walk i opinii...

Druidem nie grałem, lecz wypowiem się na podstawie tego, co czytałem i tego, czego się domyślam zaglądając do instrukcji . Druid nie jest mocarną klasą (blablabla w stylu "każda klasa jest potężna, tylko trzeba umieć ją prowadzić"). Jedynym ratunkiem jest załapanie sie na prestiżówkę rzecz jasna - Zmienny. Wtedy nie jestem słaby, tylko śmiercionośny. A warto inwestować we wszelkie atuty dające odporności (broń, magia, żywioły) oraz wszelkie atuty wspomagające zaklęcia (ciche zaklęcie, wzmocnienie zaklęcia, wydłużenie zaklęcia, magiczna penetracja, itp.).
Można przejść płynnie całą grę (podstawkę) z dodatkami, nie tworząc nowej postaci i nie tracąc jej "karty rozwoju"?

Pewnie. Co prawda nie od deski do deski, bo polega to na zapisaniu postaci (klikasz ESC, pojawia się menu, klikasz Zapisz Postać). Dlatego nie da sie tego raczej zrobić po końcowym bossie, ale podczas finałowej walki - czemu nie? Kończysz kampanię, zapisując postać jakiś czas wcześniej. Odpalasz np. SoU i zamiast "Stwórz postać" wybierasz postać z listy i tam powinna być Twoja postać. Tak samo z HotU.

Drow stal nieco z tylu. Wygladal na zdenerwowanego.

Mam zle przeczucia... to miejsce... tutaj moze znajdowac sie obszar dzikiej magii... a my niestety mamy bardzo duzo magii na sobie. Kazdy przedmiot magiczny oraz zaklecia w takim obszarze moga dzialac zupelnie inaczej niz powinny. Po pierwsze uwiezione moglo zostac jedno stworzenie a co gorsze po drugie aby sie wydostac jest tylko jeden sposob a raczej czar, uwolnienie.
To ze Solar wyplynal jako mgla na powierzchnie znaczy zapewne ze owszem zostali uwiezieni pod ziemia ale nie zostali zamknieci. A to z kolei oznacza ze Demon moze sie wydostac.

Czarodziej nie byl taki pewien siebie jak zawsze, w koncu jego najpotezniejsza bron magia zawodzila. Elendil nie bal sie jednak.

magia opiera sie na psychologii i polega na wykorzystywaniu potencjalu ludzkiego umyslu

pierwszy raz slysze takie bzdury... (nie, przepraszam, drugi - juz raz to napisales wczesniej)
nawet pod katem czysto naukowym twoja definicja ni w zab do magii nie pasuje.....

p.s. jak podaje encyklopedia:

"Magia, ogół wierzeń i praktyk opartych na przekonaniu o istnieniu irracjonalnych, nadnaturalnych sił i związków, które dają człowiekowi władzę nad ludźmi i rzeczami, nie opartą na prawach przyrody. Istotą praktyk magii (zaklęcia, obrzędy) jest stwarzanie pozoru kontrolIczłowieka nad rzeczami i zjawiskami, na które nie umie racjonalnie oddziaływać (myślenie magiczne). Magiczny charakter ma w dużej mierze medycyna ludów pierwotnych."

Trochę czasu zajęło mi przejrzenie tematu i tak wielu odpowiedzi na nie. Teraz jednak mogę się do nich odnieść. Tak do końca to nie wiem, co myśleć na temat Harrego Pottera. Wcześniej książka mi się podobała. Przeczytałam 2 pierwsze części i utkwiłam w połowie trzeciej, jakoś nie mogąc jej przebrnąć. Jednak ostatnio sie dowiedziałam ciekawej informacji na temat tej książki. Dowiedziałam się, że autorka w tej ksiażce używa prawdziwym zaklęć. Informacja jest sprawdzona, bo mam ją od egzorcysty.

o zgrozo..............
Jakichże to "prawdziwych zaklęć" używa? Wymień z kilka...
W HP nie ma "zaklęć" jako takich, jakie sa np w księgach "magicznych" - a miałem ich parę w swoich łapach, każda co prawda inna i zaprzeczająca sobie (najlepszy "Necronomicon" - boki zrywać) - rytuałów tez jak na lekarstwo.

I o ile sie tylko czyta tę książkę, to jeszcze nie jest to samo w sobie złe czy szkodliwe. Gorzej jeśli się używa zaklęć z tej ksiązki. I tu już istnieje ryzyko nie tylko wejścia w okultyzm i magię ale także zaszkodzenia komus innemu.

Spokojnie, jak położe miotłę na ziemi wyciągne rękę i powiem "do mnie" to nikomu raczej nie zaszkodzę, a już najmniej miotle

Każda magia jest zła. I nie ma od tego odwołania. To uciekanie sie do cholera wie jakich sił, zamiast do Boga i dlatego jest to całkowicie złe, szkodliwe i grzeszne. I tu nie ma rozgraniczenia - biała, czarna, zielona czy pstrokata magia W tej dziedzinie nie ma żadnego odstępstwa a ni złagodzenia.

Po co człowiekowi magia Co to znaczy "zależy do czego" No właśnie , do czego Jeśli wierzę Bogu to nie potrzebuję durnych zaklęć "magicznych " pierdółek i zabaweczek, amulecików i innych gadżetów dla naiwnych.

Jak kogoś uraził ostry ton mojej wypowiediz, to od razu przepraszam, ale nie odwołam tego. Znam za dużo osób które "tylko się bawiły", a potem wyciąganie ich z kłopotów zajmowało miesiące albo lata... a oni "tak tylko"...

Po co człowiekowi magia Pytanie Co to znaczy "zależy do czego" Pytanie No właśnie , do czego Pytanie Jeśli wierzę Bogu to nie potrzebuję durnych zaklęć "magicznych " pierdółek i zabaweczek, amulecików i innych gadżetów dla naiwnych.


czyli modlitwy, monstrancji, ołtarzy, krzyżyków, różańców , chleba i innych pierdół tak?

Ja po prostu nie wiem dlaczego np. klepanie zaklęć podczas obrzedy magicznego jest złe, a np obrzęd chrztu i klepanie modlitw to jest coś fajnego i dobrego?

Danie na msze w intencji kogoś zmarłego ma wyjednać u kogoś na górze dla zmaełego jakis skutek- i to jest dobre. Odwalenie jakiegopś rytuału w magii np miłosnej to jest passe- nie kapuję tego.

Picie krwi Chrystusa i jedzenie jego ciała- dobre- picie krwi człowieka i obrzędowa defloracja dziewicy złe.

A co to za pytanie: "wolicie świat T1 czy T2 ?". Przecież to jeden i ten sam świat, tylko w każdej części poznajemy go z trochę innej strony. W bardziej magicznym T1 jest sporo technologii, a i w T2 jest trochę magii, jakby nie patrzeć kapłani Mechanistów też używają zaklęć (płonąca zębatka). A co do kamer, robotów i służących, mi przyszło do głowy, że może one też mają w sobie trochę magii Mechanistów. Najlepszym przykładem są sługi, słyszeliscie ich głosy ? To nie brzmi jak zwykła maszyna, raczej jak jakaś nieszczęśliwa dusza magicznie zamknięta w hybrydzie maszyny i człowieka. Ja to tak widzę.

Czekam na kolejne sprawozdania

oczyściłem kryjówkę Bodhi - zrobiłem to jedną postacią - Viconią, mianowicie rzuciłem sobie czary: przywołanie boskiej mocy, słuszna magia, chaotyczne rozkazy i ochrona przed złem, wziąłem do ręki wekiere zniszczeń+2 (chroni przed wyssaniem hehe) i poszedłem - jedynie co chwila rzucałem fałszywy świt i promień (ten czar 7mo poziomowy) kiedy się zblizyła większa liczba wampirów - efekt był świetny - ginęły jak muchy, tylko w sumei 3 razy mi przerwały rzucanie zaklęcia dranie jedne, troche gorzej było na drugim poziomie ze względu na Bodhi (oczywiście odpocząłem sobie najpierw ), ale tam rycerz poranka już się spisał i nieco pomógl w walce (i tak smażyłem wampiry czarami )

a teraz sobie poszedłem do Twierdzy Strażnika (niech sobie elfy poczekają na latarnię) i postanowiłem łatwo wygrać trudną walkę na pierwszym poziomie(specjalnie sobie ustawiłem poziom trudności szalony) - czyli ochrona przed magiczną energią na mojego gościa i Korgana, zwabiłem na nich wszystkich wrogów, a potem zatrzymanie czasu i 4*uwiąd co ciekawe nawet adamantowy golem padł

na skrinie pobojowisko po 1 zatrzymaniu czasu i 5 sekundach walki

Opiszę tutaj duuużo rzeczy, które raczej wzbudzą kontrowersje. Hmmmm. Zacznijmy od odporności.

ODPORNOŚCI

Według mnie powinny zostać wprowadzone zależności pomięrzy jednostkami w formie
odporności np. na obrażenia fizyczne, obrażenia od magii, obrażenia od ognia itp.
Wszystko to po to, aby walki wymagały większej finezji i wyobraźni, bo np.
Zielony Smok świetnie spala łuczników, ale nie ma szans z wodnymi zaklęciami szamana
lub kapłana. Taka walka byłaby urozmaicona. No ale tak wam się nie spodoba, więc jadę
dalej.

NACJE

Każdy gracz na początku gry może wybrać nację którą gra, więc np. Nekropolis,
Łowcy smoków, Gildie magiczne, Strażnicy lasu, Władcy podziemi, Armia królewska.
Jednostki powiązane z daną nacją będą posiadały specjalne właściwości, np. jeśli
Nekropolis prowadzi do walki zombie, to będą one silniejsze niż te, którymi dowodzi
Armia królewska. Oczywiście widzi mi się za mało jednostek, żeby tak porozdzielać,
ale to inna bajka. Każda nacja mogłaby posiadać UNIKALNE tylko dla nich jednostki.
Można też dodać UNIKALNE budynki dla każdej nacji. Hmmm, warte przemyślenia
(ale nierealne)

Hmm, tak na poczekaniu to nic nie wymyślę. Jak mi coś fajnego wpadnie do głowy to na
pewno tutaj to opiszę. A teraz - krytykujcie!

Miłek

To całkiem proste.

Ninja

Kamień: 500
Drewno: 2.000
Złoto: 5.000
Życie: 50
Obrona: 20
Atak: 400-600
Ładowność: 1
Prędkość: 279
Więcej


Łańcuch piorunów
Mana: 20
Gildia: 5
Za niski poziom gildii (worek: 0)
Kamień: 20.000
Drewno: 20.000
Złoto: 50.000
Opis
Kiedy wynik walki staje pod znakiem zapytania bohater używa potężnej magii powietrza, krzyżuje ręce w znak "X" i kieruje je ku niebu. Wyjawia magiczne zaklęcie "Wintri Arkane Amar"- chmury gęstnieją, czernieją i po chwili potężne wyładowania atmosferyczne uderzają w niego. W tej chwili dowódca splata dłonie i celuje we wrogie odziały. Taką samą dawką elektryczności atakuje nieprzyjaciół. Śmiertelne widowisko dla naszych wrogów.

Zadaje 70000 obrażeń wrogim jednostkom.


Zauważ, że ilość HP jednostek obrońcy wynosi 110 x 50 = 5500 (5500<70000)
Czyli jeszcze dużo brakuje żeby przetrwać łańcuch. Czar został rzucony w pierwszej turze. Ninja zniszczyły 1 lekką jazdę a boh rzucił łańcuch i zniszczył ninja.

Konto ma 66.411 pkt . Nie ma armi , ale jest po 1kk zlota drewna i kamiena . glowny dowodca to nekros . Atak: 1
Obrona: 1
Hp: 0
Prędkość: 2
Magia: 7
Mana: 81
Doświadczenie: 345 Następny poziom: 392 .
Budynki :
Kamieniołom (poziom 10)
Tartak (poziom 10)
Kopalnia złota (poziom 10)
Chaty (poziom 10)
Targ niewolników (poziom 7
Świątynia ukojenia (poziom 0)
Zamek (poziom 10)
Koszary (poziom 9)
Wieża magicznego oka (poziom 2)
Gildia Szpiegów (poziom 10)
Strzelnica (poziom
Stajnie (poziom 10)
Gildia Magów (poziom 7)
Akademia (poziom 1)
Mury obronne (poziom 2)
Kuźnia (poziom 2)
Zbrojownia (poziom 2)
Fontanna Życia (poziom 2)
Skalne Gniazdo (poziom 2)
Portal (poziom 1)
Zaklęte wrota (poziom 0)
Grota Skarbów (poziom 0)

//Bartezz: Oddane - zamykam.

Wielka erzulie otóż z bólem serca muszę Cię poinformować że przedtstawiasz dosyć wypaczoną i nieprawdziwą wersję wydarzeń. A oto kilka twoich wypaczeń
1. Oceny :
Astronomia Z
Opieka nad magicznymi stworzeniami P
Zaklęcia P
Obrona przed czarną magią W
Wróżbiarstwo N
Zielarstwo P
Historia magii O
Transmutacja P
Eliksiry P
Tak więc poza nudną historią magii, głupim wróżbiarstwem to Harry miał oceny "powyżej oczekiwań". Biorąc pod uwagę że nie miał kompetentnych nauczycieli obrony przed czarną magią [poza Lupinem] więc ta ocena to wyłącnie jego zasluga i Snape'a, który był specem od eliksirów ale nie lubiół Harrego i nie dawał mu równych szans ze ślizgonami to Potter złych ocen nie miał.
2 Miotła
Harry latał świetnie a nie dobrze co widać po tym, że byl w drużynie swojego domu.
3 >Konrad
2 lata w nauce to masa czasu...a w 6 częsci uczy go Snape..to nie ma mowy o prządnej nauce..Jak powiedział Konrad [cytat]ale Harry nie był dobry z ob. przed czar. mag. dla tego, że był jakoś wybitnie z tego uzdolniony, tylko dlatego, że lubił ten przedmiot i często ćwiczył, uczył się go[/cytat]
No moj boże przecież czlowiek nie musi byc wybitnie uzdolniony....mozna go oceniac za to że ćwiczył przedmiot anie ze nie był uzdolniony..
4 Moja postać
Ja najbardziej lubię Syriusza, Hagrida i Billa (harry'ego przeciętnie)

W Warhammerze jest nawet Złota Szkoła alchemików, 8 kolegium bodajze, oni wyrabiają jakieś prze... zaraz, każda szkoła magii wyrabia swoje przedmioty. Elfy wyrabiają swoje przedmioty mocy, a u krasnoludów Kowale Run.

@ Blackthorne,z tymi runami chodziło mi o to, że mogą się ujawniać. A jak wiadomo, jak coś ma runy, musi być magiczne (ale może stracić ładunek). To po prostu mówi, czy pierścień jest magiczny, każde zaklęcie wymaga jakiejś formułki na przedmiocie. Niektóre działają całe czas, innymi cos trzeba zrobić. Słowem, runy są wszędzie. Takie moje zdanie.

--
They are my Space Marines and they shall know no fear!

[cytat]Wirtualnie to nie to samo...[/cytat]
Krótka piłka, podaj adres, albo wadnij do Warszawy.

[cytat]Poza tym tak sobie myślę, ze tak naprawdę, pomimo masy magicznych przedmiotów przewijających się w RPG, znalezienie takiej biżuterii w świecie fantasy nie jest wcale takie proste. Więc przeładowanie wojowi nie grozi.[/cytat]
Też sobie nie wyobrażam, żeby komuś się udało znaleźć 20 pierścieni. No a zmyślny wojownik założyłby na siebie jeszcze więcej.

[cytat]Ale... Przypomniałam sobie Baldur's Gate i problem identyfikacji przedmiotów. Posługując się takim systemem aktywacja "na zaklęcie" byłaby bardziej realna. Zwykły wojownik czy szeregowy druid nie umiałby uaktywnić magii w znalezionym naszyjniku czy pierścieniu i musiałby przelecieć się z nim do kogoś o większej wiedzy.[/cytat]
Nie koniecznie. W końcu nie wydasz pierścieniowi przykładowo dobrego rozkazu jak nie wiesz co robi. Możesz od niego wymagać zwiększenia siły ile dusza zapragnie, jak on przyzywa pająki.

--
"Istnieje takie słowo w nowomowie - rzekł Syme - którego pewnie jeszcze nie znasz: kwakmowa, czyli mówienie podobne do kwakania kaczki. Jest to jedno z tych ciekawych słów, które mają dwa przeciwstawne znaczenia. W odniesieniu do wroga stanowi obelgę; w odniesieniu do kogoś, z kim się zgadzasz, komplement." Rok 1984, George Orwell

Jakby co Magiczni jubilerzy to niezręczna nazwa, taka robocza nazwijmy ją. Ja w swoim systemie nazywałem ich po prustu Twórcami.
Za moim sposobem Black przemawia kilka elementów.
Po pierwsze często przy takich przedmiotach zaznaczane jest, że są one bardzo trudne do wykonania. A to oznacza, ze przydałaby się tu wiedza specjalistyczna. Trochę jak z tworzeniem golemów.
Po drógie zaklęcia nakładane choćby na ostrze przed walką mają zazwyczaj to do siebie, że nie trwają specjalnie długo. To by tłumaczyło czemu.
Po trzecie często sama forma przedmiotu ma znaczenie, jak choćby runy, czy bardziej uniwersalnie układ zdobień, by splatane umagicznienia nie interferowały. Wtedy przydałoby się, żeby rzemieślnik właśnie znał się na magii.
Tu zaznaczam, że nie chcę tu nikogo przekabacać, że mój sposób jest jako jedyny dobry, et cetera, bo ile światów tyle opcji. Jedynie wskazuję pewne zalety takiej metodologii tworznia.
Co do nasączania przedmiotów magią z czasem zgodzę sie w pełni. Jeśli coś przebywa w silnej aurze magicznej to musi to zostawić jakieś piętno.

--
"Istnieje takie słowo w nowomowie - rzekł Syme - którego pewnie jeszcze nie znasz: kwakmowa, czyli mówienie podobne do kwakania kaczki. Jest to jedno z tych ciekawych słów, które mają dwa przeciwstawne znaczenia. W odniesieniu do wroga stanowi obelgę; w odniesieniu do kogoś, z kim się zgadzasz, komplement." Rok 1984, George Orwell

Magia w świecie fantasy to jak technika w naszym.
Ale niektórzy nadal żyją w lasach używając tylko prostych narzędzi. A o naszej cywilizacji nawet nie słyszeli. Zresztą i w naszej cywilizacji były okresy kiedy technika nie była zbyt szeroko wykorzystywana.

[b]Było to długo przed rozkwitem tego świata. Istoty ja zamieszkujące nie potrafiły jeszcze korzystać z otaczającej ich mocy, a raczej nie potrafiły robić tego świadomie. Jeszcze wieki miały upłynąć zanim pierwsza istota mysląca świadomie użyła magii. ...[/b]

I z takiego początku możesz stworzyć całkiem ciekawe opowiadanko fantazy, a magia w postaci zaklęć jest wręcz niewłaściwa. Co najwyżej ktoś może zrobić coś magicznego w akcie desperacji, w przypływie bardzo silnych uczuć.

--
Sancho del Vivar
Post był edytowany przez autora dnia 01 04 2005 o godzinie 19:43

Jestem krasnoludem, a na dodatek wojownikiem zatem nie przepadam za magią, choć miałem z nią niejednokrotnie styczność, często się to dla mnie źle kończyło. W każdym razie uważam że magia jest bardzo potrzebna w każdym systemie (także autorskich) opartym na realiach średniowiecza. Jest też niezwykle ważna w sesjach. Dzięki niej możliwe jest powstawanie nowych ciekawszych wątków i zadań. Rodzaje przeciwników również nie byłyby nazbyt urozmaicone. Należy pamiętać że magia to nie tylko zaklęcia kapłańskie i czarodziejskie, ale także wszelakie zwoje z zapisanymi na nich czarami (czy też magicznie ukrytymi informacjami), mikstury, portale przenoszące w różnorakie miejsca, umagicznione bronie, istoty zrodzone właśnie z magii. Można by się jeszcze nad tym rozwodzić. Bez tych elementów sesja byłaby znacznie gorsza i nudniejsza.

Moja propozycja jest taka. Utrudnienie przez urealnienie. Niech mag potrzebuje materiałów i sporego nakładu pracy do nauki nowych zaklęć. Nie na zasadzie "Łyknąłem lewel to pstryk i znam nowe czary", tylko "Chcesz znać nowe czary to zdobądź odpowiedni lewel i kogoś, kto Cię ich nauczy" Ewentualnie może to byc magiczna księga czy coś w tym stylu.

Chyba w podręczniku mistrza są wskazówki jak utrudnić życie wszystkim postaciom parającym się magią.

Ps. Czarodziej powinien móc stać się najpotężniejszą klasą. Ale kosztem największego nakładu pracy.

--
Memento Mori - Pamietaj o Morim

[cytat][b]Mori:[/b]Moja propozycja jest taka. Utrudnienie przez urealnienie. Niech mag potrzebuje materiałów i sporego nakładu pracy do nauki nowych zaklęć. Nie na zasadzie "Łyknąłem lewel to pstryk i znam nowe czary", tylko "Chcesz znać nowe czary to zdobądź odpowiedni lewel i kogoś, kto Cię ich nauczy" Ewentualnie może to byc magiczna księga czy coś w tym stylu. Chyba w podręczniku mistrza są wskazówki jak utrudnić życie wszystkim postaciom parającym się magią.Ps. Czarodziej powinien móc stać się najpotężniejszą klasą. Ale kosztem największego nakładu pracy.[/cytat]
Jest już utrudnienie, po pierwsze na poziom poznaje sie tylko dwa dodatkowe czary. P drugi cóż znaczy czarodziej bez księgi. Zabierzcie grającmu nim ksiege a będzie was wyklinał. co prawdy jest mistrzostwo w czarach ale ile w ten sposób zdołacie opanować czarów 4, za jeden atut a nie jesteście wojwnikami z ich dużą ilością atutów.
ja osobisci stosuje dwie metody albo wstrzymuję awans postaci dopuki nie znjdzie mistrza, lub tez księgi.

--
Dlaczego bohterowie odchodzą ostatni

W sumie to Spichris ma rację... Skoro nie ma własnej inwencji w zaklęcia i magię, to... kto stworzył pierwsze zaklęcia?! To taki niemożliwy paradoks magiczny nie sądzisz Mortis?
Wytłumacz to nam, bo będzie mnie to męczyło :D.

--
[i]Jam tym światłem zrodzonym z ciemności
Jam tym symbolem wiecznej samotności
Jam tym znakiem niespełnionej miłości
Jam tą mądrością płynącą z codzienności[/i]


Msza spełnia wszelki wymogii rytuału magicznego.


Nie znam scislej definicji rytualu magicznego, polegam tu wylacznie na
intuicji[wiec w ogole moj glos w tej dyskusji moze nie miec sensu].
Faktycznie, msza w KK teoretycznie wyglada na obrzed magiczny - kaplan,
wierni pragnacy zjednoczenia z bogiem, zaklecia, ofiary, magiczne
miejsce. Problem polega jednak na tym, iz w czasach dzisiejszych
nastapilo ogromne wypaczenie tegoz obrzedu i nazwalbym go bardziej -
zbiorka klubu[nie klocmy sie jednak o nazwy]... Heh... Mysle, ze wiesz o
co mi chodzi, niemniej jednak masz racje, msza teoretycznie jest
obrzedem magicznym.

Problem jest natomiast z "obrotem energią". O ile pierwotnie msze były
rytuałem dobroczynnym, o tyle współczesne albo mają mało energii, alno
mają ją negatywną poprzez zniekształcenie.


To juz na pewno poza miejscem gdzie mieszkam, tu stawia sie koscioly
wszedzie gdzie popadnie, czyli na wolnych i tanich dzialkach,pozytywna
czy tez negatywna energia nie wchodzi tu w gre. Zreszta gdybym cos
napomknal ksiedzu o energii, pewnie nazwalby mnie heretykiem...

Sądzę, że w dawnych czasach też nie każdy wiedział o znaczeniu
magicznym. Niemniej z pewnością była ona wtedy traktowana jako rytuał,
w któym kontakt z "inną strefą" był istotnym elementem.


Z pewnoscia dawniej ludzie traktowali msze bardziej powaznie i
traktowali ja jako obrzed magiczny. Strach przed kosciolem, przed
nieznajomymi slowami i obrzedami, strach przed przepychem kosciola,
tajemnicze i nowe znaki, obrzedy. Dzis kosciol to powszechnosc, juz nic
nikogo nie zdziwi...

Swoją droga wielu moich znajomych, ja zresztą też, zauważyło, że gdy
przychodzi się na mszę w celu faktycznie pomodlenia się do Jezusa,
myśli zawsze dosyć szybko schodzą na przemyślenia odnośnie swego
zycia.


Modlisz sie chwile... wylaczasz dla swiata zewnetrznego... w pewnym
momencie przestajesz, jest Ci cicho i dobrze wewnatrz siebie, modlenie
nie ma sensu, zapominasz o tym. Jestes tylko Ty - zaczynasz wiec myslec
o sobie, o tym jaki jestes, itp... To cala magia :)))

pozdr

lukass


O niemożliwość wygięcia łyżeczki wzrokiem.
O niemożliwość zrobienia krzywdy laleczką VooDoo.
O nieistniejącą kontrolowaną telepatię.
O nieistniejące latające siłą woli przedmioty.
O nieistniejące bezkrwawe operacje.
O błędnie interpretowane de-ja-vu.


To nie jest magia, to całkiem zwyczajna telekineza, telepatia i takie
tam. No me interesa.

O bezsens zaklęć magicznych.
O bezsens zabobonów i przesądów.


Tych tego typu: Abl Sathane ikr uuuu, aaaa...? Nie, ja to robię inaczej.
:-))

I wiele, wiele innych "dziwnych" rzeczy.
Mających niemagiczne wytłumaczenie.


Nie upieram się, że do czegoś doszedłem. Cały czas pracuję i badam.

| Parę razy pytałeś o magię,
| wysłałem Ci nawet obszerny post,

Wysłałeś i nic to. Parę razy pytałem
o przykłady działania magii. Działania
NA MNIE, OSOBĘ W MAGIĘ NIEWIERZĄCĄ No i dostałem kilkaset listów
"magicznych" od jakiegoś kretyna z warszawskiego ppp4-50 ale magią
tego nie nazywałbym :-)


Nie mam z tym nic wspólnego. Naprawdę.

| a teraz porównujesz magię do snu...
| I że to wszystko bzdury.

No bo to są nic nie warte bzdury.

| Zdecyduj się człowieku!

Że niby na co mam się zdecydować?
Udowodnisz wreszcie że działa, czy nie umiesz?

Pszemol


  Udowodnić? A niby jaki miałbym w tym cel albo interes? Czy ja jestem
jakimś wyznawca, któremu zależy na zbawianiu duszyczki?
Bez urazy, Pszemol, ale nie jesteś aż tak ważny aby się wszyscy wokół
Ciebie kręcili.

Wszystkiego dobrego, pozdrawiam

Wojtek



Czesc
z tego co wiem to podzialow magii jest wiele.
Laicy twierdza ze biala to dobra a czarna to zla, doczytalem sie
jednak
dosyc ciekawego podzialu, mianowicie czarna magia to magia czynna ,
mianowicie wykonujesz jakas czynnosc magiczna ingerujac w staly
porzadek
wrzechswiata, budujesz go wedlug wlasnego widzimisie, to samo zrodlo
podaje
ze uzywajac magii czarnej tworzac cos w jednym miejscu , niszczymy lub

zmieniamy w drugim ,dziala to na zasadzie "karzdy kij ma dwa
konce.Natomias
biala magia to przewaznie magia pasywna (co wcale nie oznacza ze
slaba)
,uaktywnia sie gdy cos na nia dzialywuje, bardzo czesto sa to zaklecia

obronne albo np. zabespieczenia magiczne niektorych miejsc (wchodzisz
w
takie miejsce zaklucasz jego porzadek powodujac w ten sposob zmiane
lawinowa
zmiane sil.).
Ogulnie niemozna mowic ze ktoras jest zla a ktoras dobra , biala mozna
wcale
nie mniej zrobic krzywd niz czarna.
Podzial ten jest tym ktory najbardziej zapadl mi w pamiec, co
nieznaczy jest
sluszny cz jedyny


   Bardzo ciekawy podzial, i wyobraz sobie ze znalazl on pewne
odzwierciedlenie w literaturze fantasy, przeczytaj sobie ksiazke
"Czarnoksieznik z Archipelagu" Ursuli Le Guin.
Nie do konca jednak zgadzam sie z tym, ze biala magia to magia tak do
konca pasywna. Czasem zeby zapobiec czemus, trzeba zadzialac jako
pierwszy. A tak wogole, zgadzam sie, ze magia nie mozna poslugiwac sie w
sposob zupelnie beztroski. Kazda ingerencja, doprowadza do pewnej
kontrakcji, a od umiejetnosci maga zalezy mozliwosc ograniczenia
niekorzystnych skutkow, gdyz wyeliminowac sie ich nie da.

Pozdrawiam

Chris J.


Blair również wstała. Otrzepała szkiełka z szaty i zaczęła wyjmować z włosów... Była w szkoku. Nie bardzo wiedząc co robi wyjęła różdżkę. Nie obchodziło ją to, że jest poza szkołą i niepowinna używać magii... Ale cóż. Znała wiele zaklęć, bo odkąd nauczyła się czytać wertowała magiczne księgi.
- Reparo! - powiedziała słabo. Nic. - Reparo!- teraz już stanowczo. Odłamki szkła ułożyły się z powrotem w ogromne okno. Opadła na siedzenie i poapatrzyła na koleżanki. Nagle mocno zapiekła ją skroń. Dotknęła czoła. Rana... Otarła stróżkę krwi rękawem i popatrzyła, czy nie ma więcej obrażeń. Teraz dopiero zaczęła odczuwać okropny ból w kostce. Prawdopodobnie ją skręciła... No i jeszcze te liczne zadrapania.

Hermiona pokazała formułę zaklęcia uleczającego. Właśnie to samo kołatało jej się w głowie od pewnego czasu... Fanter, po licznych próbach udało się uleczyć swoją rękę. Skoro ona umie, to ja również, pomyślała i znów machnęła różdżką wpowidając zaklęcie. Udało jej się dopiero za trzecim razem. Skroń zagoiła się prawie do końca. Skaleczenia postanowiła zostawić jako dowód katastrofy... Wolała również, by jej kostka zajęłą się profesjonalistka...

Blairen, właśnie uświadomiła sobie jakiego to ona ma pecha... Rozpad rodziny, tragedia podczas PIERWSZEJ podróży do Hogwartu, skręcenie kostki. To ostatatnie wyjątkowo upewniało ją w przekonaniu o swym nieszczęściu. Jak można zrobić sobie coś takiego, jedynie rzucając się na podłogę? Jejku...

Hermiona miała rację. Hogwart był tuż tuż. Pozostało jedynie parenaście minut drogi... Defouie schowała Inferi do koszyka i przyszykowała się psychicznie do wyjścia...
- No to powodzenia. I byście trafiły tam gdzie chcecie - szepnęła do koleżanekna odchodne.

[I tu się kończy mój RP. Nie będę miała już raczej możliwości odpisania do 7... Więc... Bardzo fajnie się gadało. Dziękuję ;) ]

Cieszę się, że jeszcze mogę w tym temacie coś dopisać.

Uczono mnie kiedyś, czy dobrze nie wiem, ale wydaje mi się że tak, iż pierwszą grupą funkcji jakie spełnia sztuka, to funkcje społeczno-kulturotwórcze posiadające wymiary, uwarunkowania i płaszczyznę społeczną, narodową oraz ogólnoludzką.

Druga grupa to zespół funkcji kształcąco-wychowawczych, które dotyczą i organizują pojedyncze jednostki, odnoszą się do konkretnego człowieka. Jest to więc jakby szerszy i węższy krąg zjawisk. Jasne, że tak przyjęte kryteria mają charakter czysto teoretyczny ( można temat potraktować też w innym ujeciu i inaczej). Sztuka jest przecież wytworem człowieka i stworzona jest dla ludzi. Jakiekolwiek uporzadkowanie wprowadza jedynie pewien ład, ale wcale taki być nie musi.
Jeśli jednak przyjąć podział, który podałem wyżej, to do pierwszego zespołu funkcji ujmując rzecz nieco historycznie, pierwszą była najprawdopodobniej magiczna funkcja sztuki, z której stopniowo wyłaniały się inne. Magia, rytuał, tworzenie mitów, symboli, tabu to próba opanowania przyrody, wiara w fikcję, w rzeczywistość symbolicznej wyobraźni i moc magicznego zaklęcia. Sztuka wtedy pełniła różnorodne role takie jak integracja plemienia, wyznaczanie dla niego celów i perspektyw, dawała odpowiednią oprawę uroczystości czy świąt czy wreszcie bawiła oraz dawała wytchnienie. Trzeba też przyznać, że te funkcje sztuki się mieszały i trudne były do wyodrębnienia(chodzi mi o pierwiastki religijne, rozrywkowe, naukowe, praktyczne itd).

Druga równie dawna, to funkcja religijna, wyodrębniająca się stopniowo z magicznej. Każda religia to przecież rejestr norm moralnych najczęściej przedstawianych w sztuce w określonej oprawie. Sztuka w tym przypadku tworzy przekaz symboliczny, który kształtuje wyobraźnię i wrażliwość oraz kreuje nowe wartości.

To by było na tyle jeśli chodzi o funkcje sztuki w ujęciu historycznym, ale przyznaję, że to jedynie wstęp do dalszego rozwinięcia. Przyznaje, że na ten temat można pisać tomy, a na to trzeba mieć dużo czasu.

Ciąg dalszy może nastąpi
Pozdr................

[ Dodano: Czw 19 Maj, 2005 19:33 ]
PS
mighty_pirate
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

Hmmm...
Osobiście lubię starcia bezposrednie,ale też i bardzo lubię wspierać się magią
Dlategio zdecydowałem się na Niesamowitego Rycerza,który prezentuje się mniej i więcej tak:
5 lvl wojownik.
5 lvl czarodziej.
10 lvl Niesamowity rycerz.

Zacząć jako wojownik,a w tym odjąć od mądrości i charyzmy na rzecz inteligencji.
Na pierwszym poziomie zacząć jako wojownik bo spełniamy warunki klasy prestiżowej,a potem brnąć do piątego poziomu czarodziej gdyż spełniamy drugi i ostatni warynek klasy prestiżowej.Zbędna jest wiedza na 4 poziomie czy też dyplomacja na 8 poziomie.Atuty takie jak czyjność i silna wola są niepotrzebne bo odziwo spełniając tylko te dwa pierwsze warunki można stać się niesamowitym rycerzem.Wybieramy dwa razy klase NR i dalej możemy spokojnie brnąć wojownikiem do 5 lvl,a potem NR do 10 lvl.Będąc obeznanym w magi skupiamy się głównie na sztuce wywołania.Przy atutach warto skupić się na umiejętności przełamywania odporności na magię np.penetracja potem większa pentracja,oraz pomyśleć nad siłą swoich zaklęć.Raczej nie przywiązywać zbytnio uwagi do metamagii.
Jajo wojownik warto pomyśleć o unikach i pokrewnych z nią zdolnościach,dobrze też zadbać o większej umiejętność posługiwania się wybranym przez nas orężem.
Zbroja niesamowitego rycerza daje swobodę w miotaniu zaklęciami i walce za razem.
Cechy podkręci się przedmiotami i już wychodzi nam dośc ciekawa postać
Osobiście lubię tworzyć Magiczne przedmioty,broń i pancerz więc mam swoje hobby w grze.
Warunkiem grania taką postacią to biegłe używanie zaklęć podczas starć czy innych sytuacji,oraz (czasami) używania taktyki "hit and ran".Taka postać przy umiejętnym wykorzystywaniu jej zdolności jest ardzo efektywna..no i mi się podoba

Na 6 poziomie wojownika można dostać dodatkowe atuty,ale lepiej jest poznawać coraz bardziej zawansowane kręgi magii.

Vaseloth Ciri, a Wiedźmin to dwie różne sprawy....Ciri miała mieć talent magiczny i chyba dlatego nie potrzebowała medalionu, a Wiedźmini natomiast takich talentów nie mieli i musieli używać medalionu....tak mi się wydaję, bo Wiedźmina czytałem dosyć dawno....

Co do powerbuilda 9 mnich/10 szermierz/7 mistrz broni/4 czarownik Aasmir, to on nie przejdzie, bo jest kara za wieloklasowość, chyba, że weźmiesz człowieka.

Gdyby dano jakiś medalion z czarami, to wtedy kwestia klasy czarującej dla Wiedźmina jest rozwiązana.

Więc może tak:

Człowiek Wojownik 12/czarownik 1 lub czarodziej 1/Mistrz broni 7
ciężka skórzana zbroja + długi miecz + wiedźmiński medalion.
Atrybuty:
Siła 14+5 co 4 poziom
Zręczność 16
Kondycja 14
Inteligencja 14
Mądrość 10(nie każdy Wiedźmin był takim mądry jak nasz osławiony Geralt...)
Charyzma 10

Atuty: wszystkie, które tyczą się długiego mieczu (ulubiona broń, ulepszone TK, specjalizacja i tak dalej)te ,które wymaga się od mistrza broni(Uniki, Mobilność, Atak z Odskoku, Wirujący Atak, Wyspecjalizowanie) i pare innych...dałbym też warzenie mikstur( wiedźmini znają się trochę na miksturkach)

Umiejętności:
Zastraszenie
Rzemisoło alchemia
Parowanie(chociaż ktoś wspomniał, że Wiedźmini nie parują tylko skaczą do okoła przeciwnika...)
Czaroznastwo(tylko 4 poziomy, bo nie byli wielkimi znawcami magii...)
Wiedza(to chyba oczywiste dlaczego)

Jeśli ktoś powie, że 1 czarownika jest bezsensu, to ma trochę racji, ale ma po prostu odgrywać to, że Wiedźmini są adeptami sztuk tajemnych...a nawet nimi nie są, bo tak proste są ich zaklęcia.

Nie jestem pewny, czy z 1 poziomem czarodzieja/czarownika można robić miksturki czy może potrzeba większego poziomu klasy czarującej, ale mi się wydaje, że wtedy gra patrzy na poziom postaci,a jeśli nie to chyba atut: wprawny czarujący powinien załatwić sprawę.

Świety Michale Archaniele broń nas w walce!

Popieram przedmówcę i dodam jeszcze-stały zestaw
http://www.egzorcyzmy.katolik.pl
http://www.sekty.net/
http://www.newage.info.pl/
http://www.psychomanipulacja.pl/
http://www.isnr.uksw.edu.pl/studenci/index.htm
http://www.effatha.org.pl/

A co do magii może wyjaśnijmy czym jest wicca-współczesny kierunek w obrębie
magii-poniekąd kontynuacja dawnej czarnej magii,powstała w XX wieku,można by jeszcze wiele powiedzieć,ale najistotniejsze są elementy wiążące z innymi nurtami czarnej magii i satanizmem-najistotniejsze to praktyki magiczne -zaklęcia,rzucanie uroków itp.z dawnej czarnej i białej magii,inspiracje współtwórcą współczesnego satanizmu Crowleyem,sabaty,
święta wicca wykazują dużą zbieżność z satanistycznym kalendarzem rytualnym,pentagram-jako najistotniejszy symbol magiczny( symbol szatana)
Co do otwierania się powiem ,krótko- jak się otworzysz to się już nie zamkniesz...-
jeżeli chcesz doświadczyć opętania jest to jedna z najprostszych dróg do niego,
nie ma się co łudzić-wszytko co uzyskujesz z pomocą magii-uzyskujesz z mocy szatana
Pamiętaj o jednym za to się płaci-nie ma nic za darmo!
Szatan przyjdzie do ciebie ,aby odebrać to co swoje,nie łudź się...
Rzuć to póki się da bo wielu już to zaszkodziło,szatan bo on jest ojcem magii nie daje nadziei,on powoli ,ale skutecznie prowadzi człowieka do całkowitego zniszczenia...
Pamiętaj ,bez złudzeń!
służysz złu,ono cię posiądzie
co do różnicy pomiędzy modlitwą a magią(może to powtarzam po kimś:)
Modlitwa jest skierowana do Boga jako Najwyższego Pana,Tego ,który JEST...
Magia nawet nieco zakamuflowana jak w wicca jest w rzeczywistości dążeniem do podporządkowania człowiekowi sił nadprzyrodzonych czyli całkowitym zaprzeczeniem modlitwy,postawieniem człowieka w miejscu Boga,człowiek chciałby móc rozkazywać Bogu,ale że jest to niemożliwe ucieka się w magii do złych duchów

Któż jak Bóg!

Oczywiście, że nie jedna, w końcu szkoła Hogwart mieści się w Wielkiej Brytanii )

Szkoła gdzie: "studenci pierwszego roku muszą posiadać:

1. Trzy komplety szat roboczych (czarnych)
2. Jedną spiczastą tiarę dzienną (czarną)
3. Jedną parę rękawic ochronnych (ze smoczej skóry albo podobnego rodzaju)
4. Jeden płaszcz zimowy (czarny, zapinki srebrne)

Uwaga: wszystkie stroje uczniów powinny być zaopatrzone w naszywki z imieniem

Podręczniki: (Piękne są te nazwiska dziwnie korespondujące z treścią podręczników )

1. Standardowa księga zaklęć (1 stopień) Mirandy Goshawk
2. Dzieje magii Bathildy Bagshot (Strzał z torby ? )
3. Teoria magii Adalberta Wafflinga
4. Wprowadzenie do transmutacji (dla początkujących) Emerika Switcha
5. Tysiąc magicznych ziół i grzybów Phyllidy Spore
6. Magiczne wzory i napoje Arseniusza Jiggera
7. Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć Newta Scamandera
8. Ciemne moce. Poradnik samoobrony Quentina Trimbla

Wyposażenie

1 różdżka
1 kociołek (cynowy, rozmiar 2)
1 zestaw szklanych lub kryształowych fiolek
1 teleskop
1 miedziana waga z odważnikami

Studenci mogą mieć jedną sowę albo jednego kota albo jedną ropuchę

PRZYPOMINA SIĘ RODZICOM, ŻE STUDENTOM PIERWSZYCH LAT NIE ZEZWALA SIĘ NA POSIADANIE WŁASNYCH MIOTEŁ ... "

[UWIELBIAM TĘ KSIĄŻKĘ ZA DOPRACOWANIE SZCZEGÓŁÓW ))

w Londynie jest ulica Pokątna i Szpital im. Św. Munga, na stacji King's Cross jest peron 9 i ¾

hodowla smoków została zabroniona przez Konwencję Czarodziejów z 1709 roku

a duchy znikają co i rusz & & & & & & & & &

Komentarze na onecie po historii gościa który zabijał, by zwiększyć swą magiczną moc.

- Ale głupi! Wysoki poziom many nic mu nie da gdy nie ma odpowiednich zwojów z zaklęciami. Poza tym zawsze mówiłem że przywalenie porządnym mieczem półtoraręcznym 2k4 +5 jest skuteczniejsze od jakiejkolwiek kuli ognia.

- Poza tym zabijał osoby zamiast zaproponować im wstąpienie do drużyny. Samemu się nie wygra.

- Miał żonę w drużynie, ale wiadomo baby się co najwyżej na łotrzyków nadają, bo wojowniczki mają z reguły za mały skill siły. No i widział ktoś maga - kobietę?

- Nie o maga chodzi, ale o siłę drużyny. Gdyby było ich 4-5, nie wzięliby ich. Poza tym powinien się zasejwować, jak widział, że po niego idą (na pewno większą grupą).

- Znajdźcie sobie dziewczyny lepiej.

- Ja mam dwie - kapłankę i złodziejkę...

- Która to teściowa?

- Dziewczyny są dla frajerów, którzy nie potrafią ściągnąć pornosa z Internetu.

- E tam - wojownicy to półmózgi - pierwszy lepszy czar kontroli umysłu i taki mięśniak z przerośniętym scyzorykiem robi seppuku.

- Buty szybkości i jeszcze zanim podniesiesz łapki do góry to jesteś posiekany.

- Ulepszona niewidzialność na siebie i żadne buty nie pomogą.

- Porządny płaszcz ochrony przed czarami + pierścień ochrony przed magią + hełm ochrony przed urokami i może mi taki mag naskoczyć.

- Ciekawe jaki miał lewel i skile ?

- Pewnie nowicjusz, bo nawet czaru niewidzialności nie znał gdy po niego przyszli. 4, max 5 poziom.

- Kurna w jakim języku ludzie mówicie? Bo nic nie rozumiem.

- D&D rev. 3.5

- Ej bez przesady, mam 22 lata i jestem maniakiem. Nie no w sumie teraz nie tnę w tibie, bo nie mam czasu, lvl 60 - Unitera.

- A bijesz mamę krzesłem?

- Ja mam niewidzialność +4 i nieśmiertelność +2 I co mi zrobicie?

- Precz z cheaterami!

Dziś stworzyłem podklasę Uświęconego uzdrowiciela, ale nie mogę się uporać ze starą podklasą, wydaje mi się że wszystko zrobiłem tak samo, ale nie działa, możecie zerknąć:
BACKUP ~Strzelecackup~
AUTHOR "Jakub Piekart"

BEGIN ~(nowa podklasa)Mistyczny Strzelec~

ADD_KIT ~STRZELEC~
~STRZELEC 1 1 1 1 1 1 1 1~
~STRZELEC 2 2 5 2 2 2 2 5 2 2 2 2 2 2 2 2 2 2 2 2 2 2 2 5 5 5 5 5 2 2 2 3 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0~
~STRZELEC 9 0 0 0 0 0~
~STRZELEC 0 +1 0 0 0 0~
~STRZELEC 0 0 0 0 0 0~
~STRZELEC 15 17 0 0 0 0~
~STRZELEC 1 1 1 1 1 1 1 1 1~
~STRZELEC 0 1 1 1 1 0~
~StrzelecStrzelec.2da~
~K_F_H K_F_D K_F_G K_F_E K_F_HE K_F_HO K_F_HL~
~0x00008000 12~
~Fi0~
~LEAT19 * HELM07 BAG20 RING07 RING31 * BOOT01 AMUL20 BRAC09 BELT04 SW1H31 CLCK07 BOW19 BAG02 BAG04 * * * *~
SAY ~Mistyczny Strzelec~
SAY ~Mistyczny Strzelec~
SAY ~Mistyczny Strzelec- to wojownik zręcznie posługujący się bronią strzelecką, mistrz w swoim fachu, a zarazem adept magii. W walce wspomaga się zaklęciami magii mistycznej, co czyni go jeszcze bardziej zabójczym.

Zalety:
- Premia +1 do zręczności
- Co 4 poziomy +1 do Trako i obrażeń przy posługiwaniu się bronią strzelecką
- Potrafi rzucać zaklęcia magii mistycznej:
*1 poziom- lustrzane odbicie
*5 poziom- rozmycie
*8 poziom- ognista tarcza (niebieska)
*11 poziom- chaos
*15 poziom- prawdziwe widzenie
*19 poziom- ochrona przed magicznymi broniami
*23 poziom- odbicie czaru
*26 poziom- uderzenie czaru
*30 poziom- wyssanie energii

Wady:
- nie może nosić zbroi cięższej niż skórzana ćwiekowana
- w walce wręcz jest ograniczony do normalnej specjalizacji~

Późno ale musiałem zainstalować BG bo nie miałem a rok temu gdzieś grałem ostatnio więc z pamięci bym nie powiedział :)
Ale oto moje czary z czarownika z 47 lvlu więc jest ich naprawde dużo i wystarczająco Komcio :>

Poziom 1: Identyfikacja, Magiczny Pocisk, Ochrona przed petryfikacją, Ochrona przed złem, Porażający uścisk, Przerażenie, Płonące dłonie, Zbroja, Zmiennobarwna kula

Poziom 2: Gluchota, Kwasowa strzała Melfa, Lustrzane odbicia, Niewidzialność, Ochrona przed strachem, Otwarcie, Pajęczyna, Rozmycie, Wykrycie Niewidzialnych

Poziom 3: Błyskawica, Eksplodująca czaszka, MMM, Ognista kula, Ognista strzała, Rozproszenie magii, Usunięcie magii, Wampircze dotknięcie, Zbicie czaru

Poziom 4: Eteralny pancerz, Kamienna skóra, Nienaruszalna sfera Otiluka, Ognista tarcza(czerwona oraz niebieska), Pole teleportacyjne, Tajemne słowo, Ulepszona niewidzialność, Wielkie osłabienie

Poziom 5: Chaos, Niepodatność na czary, Obniżenie odporności, Ochrona przed zwykłymi broniami, Ogień słońca, Stożek zimna, Tarcza przeciw czarom, Wyłom, Zabójcza chmura

Poziom 6: Ochrona przed magicznymi broniami, Ochrona przed magiczną enegrią, Prawdziwe widzenie, Przemiana Tensera, Ulepszone przyspieszenie ruchów, Wyładowanie łańcuchowe, Zabójcza mgła, Zaklęcie śmierci, Zmiana ciałą w kamień

Poziom 7: Bicz ochronny Khelbena, Miecz Mordenkainena, Opóźniona kula ognista, Palec śmierci, Projekcja duplikaty, Przywołanie Hakeashara, Przywołanie Ifrita, Sekwencer zaklęć, Tęczowe kolory

Poziom 8: Labirynt, Mamidło, Ochrona przed energią, Plugawy uwiąd Abi-Dalizma, Przebicie tarczy, Symbol: śmierć, Wyzwalacz zaklęć, Zaciśnięta pięść Bigby'ego, Zapalająca chmura

Poziom 9: Brama, Czarne ostrze klęski, Miażdżąca ręka Bigby'ego, Uderzenie czaru, Uwięzienie, Wyssanie energii, Zatrzymanie czasu, Łańcuch czarów, Zmiana kształtu

Uff to tyle mam czarów i co Komcio mało ?:>
Otwarcie - solowa gra, a zwojów nie używam za często:P
Ognista kula - ma większy zasięg niż ECz więc szybka eliminacja słabych mobków w grupkach :)
Zbicie czaru - fajny czar usuwający mocne ochronki i tylko 3 poziomu
Ochrona przed zwykłymi broniami - z tym jesteśmy nieśmiertelni na początku gry praktycznie
Ogień słońca - Super czar jak już pisali inni, szczególnie gdy podczas soówki usłyszymy Pana Fronczewskiego "..zaatakowali Cie wrogowie, musisz się bronić" :> Czar i mamy ich z głowy :P
Zaklęcie śmierci - super na upierdliwe wampirki :)
Przebicie tarczy - Gosu czar nie dość że zbija ochronke wysokolvlową to jeszcze 10% +1%/lvl obniża odporność. Miodzio :)
Uderzenie czaru - też gites, no ale 9 lvl więc musi być gites:P

Asc ochrona przed złem z Kostura maga w ogóle nie działa :P Twórcy coś spartolili :)

Przesadzacie (także o mnie, he he).
Kuroisan, Illych i reszta nie są łatwi, duergery w lochach także. Czy są trudni? Zależy od wielu rzeczy i okoliczności.
Ogólnie owszem taktyka jest ważna, ale na ogół skupia się na drobnym lub większym kombinowaniu, ja np. czegoś takiego nie lubię. Taki Kwasmistrz chociażby, spójrzcie na jego resy, np. 75 % odporności na magię, skąd niby? Ktoś mu dolewał do zupy miksturę odporności na magię? Im dłużej gram, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie resy są ważne (choć czasem owszem, zajrzyjcie do Galerii)i postać (choć nieraz tak), ale skrypt postaci, a Tactics pod tym względem jest często śmieszny, Irenicus w Piekle rzucający na Hakeashara czy Nishruu Palce śmierci i resztę zaklątek. Lisz w Dokach, który zarzuca nas masą zaklęć opartych na magii i żywiołach, lecz jakoś o rozproszeniu ohron (naszych) zapomniał. Irenicus-Zabójca nieodporny na Uwięzienie, Unieruchomienie, Zamęt (zapraszam do Galerii) – żenada. Miecz Chciwości, którego zabija Zaklęcie śmierci, kilka magicznych pocisków czy Eksplodujące (itd.) albo Zabójcza mgła. Strażnicy Gaxxa – pomijając dwóch wojowników i kilku minotaurów, to niekończąca się skarbinica PD, przyzywają całą masę stworków, który dają kilkakrotnie więcej PD niż z nich samych.
Co do Duergerów w Lochach to częściowo niewypał, pojawiają się w nieskończoność, na początku są naprawdę trudni, głupi Zamęt może skutecznie spowodować, że to my będziemy musieli loadować, krasnale też są nieźli, ok. 100 PŻ. Ale do czasu, no i sporo zależy kim i z kim gramy. Chociaż są zabugowani częściowo, bo atakują ciągle postać, którą zobaczyły pierwszą... Nie powiem, ale czasem, niektórymi klasami miałem z nimi drobne problemy, głównie na ogół z powodu mojej własnej nieuwagi... Co zabawniejsze, ale we wcześniejszych wersjach byli Zabójcy, którzy wg mnie byli znacznie trudniejsi...
Illyich, postać jest jak najbardziej realna i "normalna", możemy sami zagrać barbem na 12 poziomie i się z nim zmierzyć, wyjdzie na to, że jest prawie taki sam w walce, jak my. Pojedynczo, po 2, czasem po 3 to można ich spokojnie pokonać, choć też nie zawsze, zależy kto się pokaże.
Co do Devy, hmm, powiem tyle, żę ją też można pokonać (pułapki złodzieja są niezłe, 20 tys. PD jest za nią), lecz najlepiej nie pozwlić, żeby ją Zhivago przyzwał (Magiczny pocisk, hehe)...
Co do przegięć, to jednak Tac trochę jest przegięty, choćby te zestawy pierwszej pomocy dla magów (rzucenie tych zaklęć zajęłoby kilkanaście rund).

Nie przechodziłem, przecież to bez sensu, większość skryptów traci swoje znaczenie.

Co do czarów, to musisz rzucać odpowiednie. Z tego co zauważyłem, to niekórzy nie rozróżniają, jakie czary niwelują działanie innych.
Rubinowy działa na: Mniejsze odbicie czaru, Klosz niewrażliwości mniejszej, Niepodatność na czary, Klosz niewrażliwości, Mniejsze odchylenie czaru, Odbicie czaru, Tarcza przeciw czarom, Odchylenie czaru, oraz Pułapka na czary.
Bich ochronny na to samo, tylko że oprócz Pułapki na czary.
Rubinowy jest ze szkoły Przemian, Bich z Odrzucania, to się czasem liczy (przy Niepodatności na czary). Przypuszczam, że używasz czarów, nie tych, co trzeba.
Używaj Wyłomu, usuwa wszystkie zaklęcia bojowo-ochronne jak: Tarcza, Odporność na strach, Ochrona przed ogniem/zimnem/kwasem/elektrycznością, Ognista tarcza, Ochrona przed żywiołami/energią/magiczną energią. Lista bojowych czarów ochronnych, które zostają anulowane w wyniku rozproszenia: Ochrona przez zwykłymi pociskami, Ochrona przed normalnymi broniami, Ochrona przed magicznymi broniami, Kamienna skóra, Zbroja, Duchowy pancerz, Eteralny pancerz, Całkowita niewrażliwość, Opończa, oraz Ulepszona opończa.

Na OiG nawet chyba przeczytałem, że Biczem czy Rubinowym można usunąć Opończę czy inne tego typu czary, co oczywiście jest wierutną bzdurą...
Jest kilka wyjątków od tej zasady, ale nie podczas walk z magami, np. żeby zdjąć Kamienną skórę smoka trzeba użyć jakieś czaru usuwającedgo ochronę przed czarami typu: Zbicie czaru, Przeszywająca czy wymieniane Bicz/Rubinowy.

Przy Tacticsie w zasadzie są najważniejsze 2 czary: Wyłom, bo magowie automatycznie rzucają wymienione zaklęcia bojowo-ochronne typu Ochrona przed żywiołem/energią itp., więc Plugawe, czachy, magiczne pociski, Ogień słońca, Roje meteorytów nie będą działać. Czasem konieczne będzie użycie czaru zdejmującego ochrony przed czarami jak np. w przypadku Odbicia czaru, Tarczy itp., wtedy owszem lecą Bicze, Zbicia, Sekretne, Rubinowe itp.
Drugim zaklęciem jest Prawdziwe widzenie, gdyż magowie rzucają na ogół Lustrzane, Rozmycie i Ulepszoną niewidzialność, co sprawia że nie można na nich bezpośrednio rzucać zaklęć z księgi (można za to ze zwojów). Skoro PW jest raczej obowiązkowe, to sam Edwin bez pomocy jest dlatego cienki, nie mówiąc o liszach, które niemal zawsze używają iluzji, w dodatku z wyższych poziomów...

Usunięcie/Rozproszenie magii nie zawsze działa, trzeba mieć dość wysoki poziom, zgodnie z opisem czaru.

Co do walki z Irenicusem, to jak Shini napisał – poezja. Najlepsza walka w grze.

Który poziom maga mają poszczególni magowie

Ten, co mieli, zmieniono przede wszystkim skrypty, nie poziomy. Irenicus – 30; w przypadku liszy jest kilka zmian, liszyca w Dokach nad Gildią Złodziei Cienia – 40 poziom, Strażnicy Gaxxa – jeden to 34. poziomowy Mistrz przywołań, drugi wieloklasowy kapłan//mag – 31/22. Layne – 18; Wojownik/iluzjonista – 18/22, Demoniczni Rycerze – mają czary, jak 18. poziomowi mistrzowie przywołań, Mae'Var – mag/złodziej 13/15; Kuroisan, kensai/mag – 13/15, Shangalar – 26. poziomowy mistrz przywołań.

Strzały rozproszenia to podstwa przy niektórych walkach, jednak z liszami i magami (tymi mocniejszymi) jest problem, bo rzucają OpMB.

Wyłom jest dość szczególnym czarem, któr o wiele więcej ochron usuwa niż cała reszta

Usuwa, ale czary ochrono-bojowe, nie chroniące przed atakami magicznymi i czarami.
uderzenia czaru.. czy to zaklęcia może nam z powodzeniem zastąpić zbicie czaru, wyłom, rubinowy, bicz, tajemne słowo i ewentualnie usunięcie magii.

Uderzenie jest na ogół zbędne, choć to zależy. Nie zastąpi w żadnym razie Wyłomu, bo usuwa czary innego typu (jak wyżej). Do tego dochodzi określona sytuacja, przecież na leszczy (np. magowie Yuan-ti) nie warto rzucać Uderzenia z 9. poziomu skoro wystarczy w Zbicie czaru (żeby im usunąć mniejsze odbicie czaru...). Uderzenie jest bardzo dobre na magów chroniących się wszelkiego rodzaju Odbiciami, Odchyleniami, Tarczami, Kloszami itp., w większej ilości (chroni ich kilka czarów), ale nie na Irka, bo i tak nie podziała (Wyłom też)...
Weźmy np. takiego Tolgeirasa – rzucam Wyłom x2 i Prawdziwe widzenie i jest po walce, nawet nie trzeba używać czarów usuwającyhc czary chroniące przed czarami... Jednak w przypadku liszy wygląda to już inaczej – Wyłom nie działa, a że sa chronieni Odbiciami, Pułapkami, więc Uderzenie może się przydatne, pozostaną im owszem czary Ochronne jak kamienna, Ochrony przed żywiołami/energią itp., jednak można im już przywalić np. z Wyssania energii (5 poziomów w plecy...) czy Słowa mocy: cisza (to przykłady) – czary nie zostaną odbite, ani wchłonięte.
Na oół WYłom + PW i jest niemal po walce, czasem trzeba powtórzyć Wyłom, dopiero w przypadku Battlesa jest nieco trudniej, bo magowie rzucają Niepodatność na czary Poznanie/Odrzucanie, wtedy trzeba kombinować...
Strzały rozproszenia działają podobnie jak Wyłom i Rozproszenie magii.

Podobno dokładna solucja będzie dostępna na nowej stronie CoB, ale zanim powstanie i wszystkie artykuły zostaną na nią załadowane, równie dobrze można korzystać z tej - może nie jest bardzo szczegółowa, ale najważniejsze rzeczy są.

Wiele osób nie lubi 3 poziomu Twierdzy Strażnika - labirynt rzeczywiście może irytować. Ten poradnik powinien jednak bardzo ułatwić sprawę :D.

Samo przejście do następnego poziomu nie powinno sprawiać trudności - wszystko jest (dość) klarownie opisane w pamiętniku szalonego elfa :P. Sytuacja pogarsza się, gdy chcemy odwiedzić wszystkie pomieszczenia. Największą trudnością jest to, że kiedy wejdziemy do portalu z którego przed chwilą wyszliśmy, wylądujemy (oprócz kilku wyjątków) w całkiem innym miejscu :twisted:.

Do tego dochodzi fakt, że część pomieszczeń jest pod względem magicznym zwyczajna, część jest w strefie martwej magii - żadna magia, nawet lecząca :( nie działa (pomieszczenia niebieskie), a część w strefie dzikiej magii - każde zaklęcie może wywołać skutki odwrotne do zamierzonego (pomieszczenia czerwone). Bardzo ważne jest, żeby czytać pamiętniki i zapiski które znajdziemy, bo jest tam wiele przydatnych wskazówek .

Pomieszczeń, licząc z ostatnim - zajmowanym przez Kambiona, jest 13 :( (trochę pechowo). Tak też są numerowane:
---- 1. Pierwsza komnata ze wskazówką gdzie jest N, E, S, W.
---- 13. Komnata końcowa, z której możemy wyruszyć na IV poziom.
Numerację ułożyłem na podstawie kolejności odwiedzania pomieszczeń. Jest ona przypadkowa i nie trzeba iść po kolei (czasami nawet się nie da).

Portale prowadzące poza III poziom są nazwane:
---- Poziom II - prowadzi na poziom żywiołów
---- Poziom IV - prowadzi do machiny :P Luma Szalonego :P
---- Wyjście - portal na zewnątrz

Schemat labiryntu jest następujący:
Numer pomieszczenia - droga na N, E, S, W
W przypadku pomieszczeń z dwoma portalami (nr 2, 5, 11, 12, 13):
Numer pomieszczenia - droga na N, S

1 - Poziom II, 3, 2, 7
2 - 1, Wyjście
3 - 4, 5, 6, 1
4 - 3, 7, 6, 5
5 - 3, 4
6 - 7, 4, 11, 3
7 - 1, 8, 6, 4
8 - 9, 10, 8, 1
9 - 12, 9, 8, 9
10 - 1, 11, 10, 8
11 - 6, 10
12 - 13, 9
13 - 12, Poziom IV

Mam nadzieję że ten poradnik ułatwi komuś przejście III poziomu Twierdzy Strażnika :).

Gawith, zaczynałem od zbierania info od rożnych graczy co jest nie tak, bla bla, potem bawiłem się w infinity explorery itp, ale nic nie daje tak dobrego obrazu jak wypróbowanie all możliwości po prostu grając, wystarczy tylko jakiś punkt zaczepny.

I jeszcze raz apeluje Panowie, zresztą chyba już mod to napisał, że temety na solucje, mody i multi są z pewnością gdzie indziej i tam mozna zapewne drążyć all do woli.

Rzeczą, o której chciałem jeszcze dzisiaj napisać jest płaszcz odzwierciedlenia, którego możemy zdobyć w podwodnym mieście, po kolejnej zdradzie havariana. Na początek jego opis:

Płaszcz odzwierciedlenia
Choć ten błyszczący płaszcz wygląda zwyczajnie, jest on czasem opisywany jako "utkana woda". Jego prawdziwa magia ujawnia się, kiedy właściciela zaatakuje się bezpośrednio magią, gdyż całe zadane obrażenia otrzymuje rzucający czar.

PARAMETRY:

Specjalne:
Odbija wszystkie obrażenia od zaklęć do źródła. Dotyczy to zaklęć ofensywnych takich jak Magiczny pocisk, ale nie unieruchamiających (nie zadających obrażeń) np. Unieruchomienie osoby.

Opis zgadza się jeśli chodzi o BG2 SoA. Natomiast znam sporo graczy, którzy łapią się jeszcze na to, że po zainstalowaniu ToB płaszcz ten traci moc odbijania zaklęć, a zostaje mu jedynie zdolność absorbcji, a to z powodu, że black isle niestety nie zmieniło opisu artefaktu, przez co potrafi on zmylić. Dlatego warto przed importowaniem postaci z savea lub pliku sprawdzić, czy ma ona w equipmencie tarczę baldurana, a nuż się kiedyś przyda.

Morgan co do bonusów w piekle masz trochę racji ale jeśli grasz wojem to siła i kondycha( hp) mogą się przydać. Pozdrawiam.

Cóż, przejrzałem listę czarów z Icewind 1, i z moich obserwacji mogłoby ci się przydać
Tarcza antymagiczna - z 6. poziomu zaklęć mistycznych. Rzucasz na maga, po czym puszczasz przodem. Nie może co prawda czarować, ale przyjmie na siebie wszystkie wrogie zaklęcia, bez szkody dla osoby własnej.
Dezintegracja 6. poziom zaklęć mistycznych. Przy odrobinie szczęścia natychmiastowo zniszczysz mumie, sztuk jeden.
Sprowadzenie żywiołaka xxx - gdzie xxx jest typem żywiołu. Zakleicie z 5. poziomu mistycznych czarów, powinno przyzwać sojusznika odpornego na "ból" (chociaż pewności nie mam)
Animacja Martwego - 5. poziom magii tajemnej.
Jak wyżej.

Inne techniki... Możesz nabić magicznie czarami KP (kilka razy rozmycie + duchowy pancerz), po czym puścić solo maga. Nawet jeśli zostanie sparaliżowany bólem, dalej biedzie trudno go trafić (KP modyfikowane magią) zaś reszta drużyny rzuca w mumie czary, strzela z łuku

Jeśli masz kapłana...

Pozbawienie magii 3. poziom magii objawionej. Ma szanse zablokować magiczne zdolności mumii.

Sprawdź także, czy przed bólem nie ochroni Egzaltacja z trzeciego poziomu objawionych lub Swoboda działania - czwartopoziomowy czar kleryka

Jeśli zachowane są zasady dnd, rzucenie czary z 6. poziomu magii kapłana Uzdrowienie powinno niszczyć jednego nieumarłego.

Współpracując magiem i kapłanem, możesz rzucić niewidzialność - 2 poziom mocy mistycznych (mag rzuca na sługę bożego) po czym kleryk rzuca kulę ostrzy (6. poziom magii objawionej). Kapłan tak zabezpieczony podchodzi blisko mumii (ona go nie widzi), po czym czeka aż kula załatwi sprawę (ale nie atakuj kapłanem, bo niewidzialność pryśnie)

Ponad to przyśpieszenie + łuki i może jakoś będzie.

Co do mumii - ból daje kary do zręczności, klasy pancerza i -4 do trafienia. To, co niepozwala ci atakować, to symbol beznadziejności.
Same mumie i zombie są powolne, więc próbuj to wykorzystać.

Świętem tygodnia jest „Święto Trzech Króli”. W najnowszym Gościu Niedzielnym znalazłam ciekawy artykuł na ten temat. Chciałabym poznać waszą opinie. Poniżej owy artykuł.

Magia świąt? Nie, dziękuję.
„Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy. Pamiętam, jakie wrażenie zrobiła na mnie ta Ewangelia komentowana przez zakonnika, który przyjechał do naszej wspólnoty. Przeczytał wersety, które znaliśmy na pamięć, ale opowiadał o nich tak, że słuchaliśmy go z otwartymi ze zdumienia ustami. To była dopiero nowina! Dobra Nowina.
Nasi „trzej królowie” okazali się... trzema magami (gr. magoi). Popełniali, według Księgi Powtórzonego Prawa, jeden z najobrzydliwszych grzechów. „Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni.” Mędrcy szli za gwiazdą, zanurzeni po uszy w astrologii. Przeszli przez przepełniony demonicznym strachem pałac Heroda. Czy to wskazówka, czym kończą się wszelkie magiczne próby wykradania Bogu wiedzy o naszej Przyszłości?
Szli ze schodu. Dziś nawet w kolorowych pismach dla pań znajduję co krok teksty propagujące wschodnie medytacje i duchowości. Ludzie szukają w nich tego, czego podobno nie znajdują w chrześcijaństwie. Trzej magowie stanęli przed Noworodkiem z Betlejem. W Nim od Boga mają dostęp nawet najwięksi grzesznicy! Przypomina mi się historia Roberta Tekielego i Tomka Budzyńskiego. Obaj zakładali warszawski klub „Gnosis”, dla śmietanki polskich okultystów. Dla ludzi parających się gnozą, magią, psychotroniką, bioenergoterapią, Silvą, Reiki, Tarotem. Po latach obaj spotkali Jezusa. Budzyński, lider Armii, śpiewał na koncertach „Podróż na wschód”, gdy nagle zaczął na scenie doznawać dziwnych stanów. „Były to stany duchowego zachwytu – opowiada. – Słyszałem w sercu głos, że śpiewam o Jezusie. Śpiewając: „Światło świeć, światło prowadź mnie”, jakiś głos mi mówił, że tym światłem jest Jezus Chrystus. Byłem tak wzruszony, że płakałem. Tu tłumy, huk, czad, a mi leją się z oczu łzy. Odwracałem się, żeby nie widzieli zapłakanego rockowego idola. Wstyd... Przeżywałem jedne z najpiękniejszych momentów w moim życiu”.
Czy trzej królowie – magowie podobnie zareagowali na Nowonarodzonego? Chyba tak. Porzucili magiczne praktyki. Wrócili do swej ojczyzny „inną drogą”. Nawrócili się.”
Gość Niedzielny/nr1/str. 3

Pokój i Dobro !
Ostatnio udało mi się znów zalogować na "Forumie"...:)

dlatego dokończę temat:

Magia to zdegenerowana religia. Tak ją się określa.
W religii człowiek jest człowiekiem a Bóg Bogiem
w magii role są trochę odwrócone...
W religii człowiek "zależy" od Boga tzn prosi GO o łaski
ale nic nie może wymusić. Danie czegoś jest wolnym gestem Boga.
Boża moc jest dana człowiekowi ale człowiek nie może przymusić Boga
do dania mu czegoś.

Magia przestawia role. W niej człowiek pragnie zagarnąć dal siebie
dla swojego użytku to co należy do Boga lub jest przejawem Jego działania...
Człowiek pragnie mieć władzę nad mocą aby nią dysponować po swojemu...

I nie ważne że chce tej mocy użyć dla swojego dobra, żeby pomóc komuś
(tzw.biała magia) lub komuś zaszkodzić (czarna magia)
Moc ma być człowiekowi zjednana przez jakieś magiczne
"rytuały"(zaklęcia, czary, przedmioty...)
Człowiek przez to wikła się w grę ozoru bo myśli że przy pomocy zaklęć
może panować nad mocą która go przewyższa.
Nie może zresztą podporządkować sobie Boga.
W grę wchodzi więc ten zły.
a on tez potrafi okazać działanie mocy. Ale zawsze jest w tym zwrócony
przeciw Bogu.

Proszę więc Was jako Wasz brat unikajcie
magii a nawet zastanówcie się czy coś np. jakaś lektura
nie kształtuje w Was "magicznego myślenia".
To może z czasem rzutowacna Waszą relację z Bogiem.

A Bóg przecież z Miłością na nas patrzy i czuwa nad nami swoją Opatrznością.
Nie można Go przez modlitwy, słowa zmusić do czynienia naszej woli,
On wie czego nam potrzeba. Modlimy się tak jak uczył nas Jezus:
"bądź wola Twoja". My przedstawiamy Mu nasze potrzeby ale trzeba
Mu po prostu zaufać i nie bać się o "dzień jutrzejszy".
Nie jest nam potrzebne magiczne myślenie ale
ufna modlitwa do naszego najlepszego Ojca, który bardzo nas kocha.

Popieram to co pisze Bl4ck_St4r...

Wiedzę kolejny wątek, w którym mam doczynienia z teoretykami...
Iluzja a magia to nie to samo. Znam pare trików iluzjonistycznych, ale to tylko techniczne sprawy.

Magia jak napisał Bl4ck_St4r to przede wszystkim potęga umysłu i naturalne energie, a nie jakieś diabły czy co tam jeszcze To człowiek oddziaływuje na rzeczywistość w sposób magiczny.

Dobry cytat podał Bl4ck_St4r, o ogodniku, znam go... Jesli ktoś go nie zrozumiał to nie dziwię się, że nie zajmujecie się magią.

"[magia]Jest obecna wszędzie - na naszych podwórkach i w domach; jest esencją naszego istnienia. To siły natury, a nie demony, chochliki, szatan czy upadłe anioły, wydobywają siłę magi(...)"

"Jedną z największych tajemnic magi jest to, że nie ma w niej niczego tajemniczego"

S. Cunningham "Moc Ziemi- rytuały i zaklęcia magii anturalnej"

Zajmowałem i zajmuję się magią /dlatego uważam się za osobę która może się na ten temat wypowiadac- nie teoretyzuje, pisze o rzeczach które sprawdziłem, doświadczyłem/ i dobrze mi z tym... Dobrze, że są uregulowania zabraniające jej praktykowania- powinna być i jest dla wybranych, odważnych osób które złamią to prawo /choć w mojej religii nie ma takiego zakazu/. Dziwnie by było gdyby wszyscy zajmowali sie magią... Poza tym magia to coś więcej aniżeli wypowiadanie formułek przy świecach i spalanie ziół itp. To ścieżka samorozwoju, droga do wiedzy i poznania przede wszystkim siebie.

A ja nie wierze żeby grzechem była magiczna pomoc człowiekowi choremu, lub rytuał ochronny przeciwko złym energiom których nie brak...

Gyby nagle sie okazało, że jednak magię można praktykować to co byście zrobili?

Ja po prostu nie wiem dlaczego np. klepanie zaklęć podczas obrzedy magicznego jest złe, a np obrzęd chrztu i klepanie modlitw to jest coś fajnego i dobrego?

Danie na msze w intencji kogoś zmarłego ma wyjednać u kogoś na górze dla zmaełego jakis skutek- i to jest dobre. Odwalenie jakiegopś rytuału w magii np miłosnej to jest passe- nie kapuję tego.

Picie krwi Chrystusa i jedzenie jego ciała- dobre- picie krwi człowieka i obrzędowa defloracja dziewicy złe.



Semper, a jaka jest różnica pomiedzy Bogiem i szatanem?
Dla mnie taka,ze Bóg to dobro a szatan to zło, a dla ciebie?
Modlitwa a zaklęcia także się różnią od siebie, a ta różnica polega na tym,że modlitwa jest zanoszona w dobrej intencji a zaklęcia są jakby przywoływaniem zła czyli taką prośbą w złej inetncji.

Co do Ciała i Krwi Chrystusa, semper, to jest symbolika podczas Mszy, nikt nie je ciała człowieka jak kanibal. Jednak dla pogłębienia wiary Bóg dopuszczał takie cuda przemiany Hostii w prawdziwe ciało ludzkie i wina jako prawdziwej krwi człowieka, ale nikt tego nie spożywał. Pożywiamy się Hostią, która staje się symbolem Ciała Chrystusa, które zosało przybite do krzyża oraz przebite włócznią. Ale przyjmując komunie bierzemy do ust opłatek (komunikant, Hostia)po modlitwie eucharystycznej (czyli po tzw.przeistoczeniu). Nie wiem jednak, czy nawet jakbyś coś takiego zobaczył to czy byś uwierzył,ale takie przypadki były,także dla przypomnienia wszystkim wątpiącym w ten Symbol Męki Chrystusa i pamiatki tego wydarzenia, czym jest Hostia i wiino po przeistoczeniu, ze naprawdę przyjmujemy mistyczne Ciało i Krew Chrystusa.

Nie wiem czy to uda ci się zrozumieć, bo jest to sprawa wiary, a ty widzę,że raczej w Boga nie wierzysz, tak przynajmniej mi sie wydaje, mogę się jednak mylić - pamiętaj o tym,byś później nie pisał,że coś ci wmawiam lub piszę z całkowitą pewnością, jakbym cię znał.

Pozdrawiam

Magia, zapomniałem o niej zupełnie . I problem rozwiązany, żywiołaki też są istotami magicznymi, zapewne kapłani Mechanistów znają zaklęcia odstraszające lub niszczące je.

Kolers napisal co zrobilem. Dzieki za kierowanie mojj postaci.
--
Gdy promnien uderzyl krasnala Pokrzyka zlapal silny bol glowy. Upadl na ziemie i wijac sie mowil cos w swoim rodziinym jezyku. Mowil to jednak cicho. Po chwili bol ustal ale jego skronie pulsowaly nadal. Podszedl do Kolersa i rzekl w jezyku krasnalodow:
- Eharh! Eharh! Obrin war gaw! [i][Krasnoludzie! Krasnoludzie! Obodz sie!][/i]. To jednak nic nie dalo. Wiedzial, ze odjezdzajaca gdzies Efrene a wielka mac i byle zielarz nie mogl jej zniwelowac zadnymi magicznymi ziolami czy porostymi zakleciami.
- Nic nie wsoram... Jedyne co nam pozostalo to czekac. Miejmy nadzieje, ze to go nie zabije. Ale nastepnym razem bedzie bardziej ostrozny jesli bedzie chcial sie zadawac z magiem...- rzekl elf. Odszedl na chwile do drzew usiadl pod jednym i zapadl w swoj trans. Niebawem sie obudzil jednak nic sie nie poprawilo. "nie mam nawet lacznosci z ta roslina. Moc Efrebne musiala ja zagluszyc.
--
Gdy elfka rzucila to zaklecie roslina podla omdlala. Gdy tylko Efrene ruszyla tentent komyt konskich obudzil malego duszka. Roslinka wzbila sie w powietrze i niebawim przeniknawszy wszystkie ubrania elfki stanela przed nia. Byla teraz nieco zmieniona. Wygladala jak smukla kobieta u obcislej sukni zielonej, ktora zastepowala lodyge. Koniec ubrania byl lduzszy wiec nikt nie widzial stup roslinki, a spod sukni wystawala czarno-brazowa podpinka jeszcze dluzsza i formujaca sie w korzenie. Wokol rak miala ona blone przypominajaca liscia zas pomiedzy palcami byla cienka blonka roslinna. Glowa kobiety byla cala zielona (lacznie z wlosami) zas na jej czubku byla korona w ksztalcie roswitnietego kwiatu rumianku pospolitego. Na sukni kobieta miala jeszcze bluske zrobiona z platkow stokrotki. Miala najwyzej 10 cm wzrostu i byla bardzo chuda.
- Moja pani. Prosba nr 1: nadaj mi imie bo chyba nie chcesz mnie nazywac caly czas roslinka, prosba nr 2: nie uzywaj magii o takim natezeniu zlej energii. Informacja nr 3: jesli byl to zamach na moje zycie to sie nie udal bo wiedz moja pani, ze my - duchy kwiatow - nie umieramu nigdy chyba, ze mrze takze nasza pani badz pan. Mozemy co najwyzej starcic nasza moc. Dlatego tez jesli chcesz mnie pani zabic powiedz odrazu, a oszczedze ci klopotu i zaminie sie spowrotem w bierny kwiat... - z kobiety emitowalo zielone swiatlo a z jej malutkich dloni strzelaly zolte iskry. W oczach zas stanal jej plomien. Probowala w ten sposob zniwelowac dzialanie zlej mocy drzemiacej... a w zasadzie energii, ktora juz sie obudzila w Efrene...

--
Zapraszam do mojego swiata. Aktualizacja zrobiona. Blog "naprawiony".
Link: http://pokrzyk.mylog.pl